
„Wyborcza”, w artykule „W Legnicy też nie chcą spotkania z Bąkiewiczem. „Nie dla faszyzmu, rasizmu i skrajnego nacjonalizmu”” autorstwa Jessici Krysiak, nagłaśnia krytyków lidera Ruchu Obrony Granic i ich kłamstwa o Bąkiewiczu.
Według Wyborczej „w Legnicy rośnie sprzeciw wobec planowanego spotkania z Robertem Bąkiewiczem, liderem Ruchu Obrony Granic. Część mieszkańców zapowiada protest przed lokalem, należącym do radnej PiS […] Joanny Śliwińskiej-Łokaj, wiceprzewodniczącej Rady Miejskiej. […] Protest odbędzie się 25 lutego o godz. 17 przed Salą Bankietową Magnolie, gdzie ma dojść do spotkania”.
Czytelnicy Wyborczej z artykułu dowiedzą się, że organizatorem protestu przeciwko Bąkiewiczowi jest Jacek Oksiński, który twierdzi, że on i jego koledzy nie chcą „aby ten niebezpieczny, agresywny osobnik przyjeżdżał do wielokulturowej Legnicy, w której każdy ma prawo czuć się bezpiecznie i u siebie”.
Nie dość, że krytyk lidera ROG kłamie, że Bąkiewicz jest niebezpieczny i agresywny, to jeszcze wykazują kompletny brak logiki, bo z jednej strony twierdzą, że w Legnicy „każdy ma prawo czuć się bezpiecznie i u siebie” i równocześnie odmawia Bąkiewiczowi, który ewidentnie należy do zbioru „każdy” „prawa do czucia się bezpiecznie i u siebie” w Legnicy.
Jak wynika z Wyborczej przeciwko Bąkiewiczowi „radna Katarzyna Odrowska opublikowała w mediach społecznościowych apel skierowany do Śliwińskiej-Łokaj o odwołanie spotkania. Argumentowała, że Bąkiewicz to „człowiek o poglądach skrajnie prawicowych, umoczony w wiele skandalicznych działań”” polegających między innymi na „obrażaniu uczestniczki Powstania Warszawskiego Wandy Traczyk-Stawskiej, organizowaniu Marszów Niepodległości, podczas których dochodziło do przemocy wobec protestujących kobiet, a także publiczne szerzenie treści rasistowskich, antysemickich i antyukraińskich. Wezwała radną Śliwińską-Łokaj do odwołania wydarzenia”.
Warto zwrócić uwagę, że krytyczka Bąkiewicza ordynarnie kłamie, że lider ROG obrażał uczestniczkę Powstania Warszawskiego. W rzeczywistości Bąkiewicz nikogo nie obrażał. Uczestniczka powstania była jedną z wielu przemawiających osób na wielkim wiecu politycznym PO za UE na placu Zamkowym w Warszawie. Kilkaset metrów dalej na ulicy Podwale odbywała się mała kontrmanifestacja zorganizowana przez Bąkiewicza przeciwko UE. Jakimś cudem, może przez ukształtowanie terenu, nagłośnienie małej kontrmanifestacji okazało się lepsze od nagłośnienia gigantycznej sceny, w czasie przemówień wszystkich polityków PO, a nie tylko kombatancki wspierającej PO – o czym uczestnicy kontrmanifestacji absolutnie nie mieli pojęcia w czasie trwania swojej pikiety.
Ordynarną manipulacją przeciwniczki Bąkiewicza jest twierdzenie, że Bąkiewicz odpowiada za rzekome akty „przemocy wobec protestujących kobiet” podczas Marszów Niepodległości. Owe protesty polegały na sprzecznym z prawem blokowaniu legalnej demonstracji przez przeciwniczki Marszu Niepodległości. Owi przeciwniczki były wyprowadzane z trasy marszu, by nie zostały podeptane przez tłum składający się z setek tysięcy uczestników Marszu (którego nie było jak fizycznie zatrzymać). Nikt ich nie bił.
Kłamstwem jest też twierdzenie przeciwniczki Bąkiewicza, że lider Ruchu Obrony Granic odpowiada za szerzenie „treści rasistowskich, antysemickich i antyukraińskich”. Bąkiewicz nie szerzył żadnych treści anty ukraińskich, w kwestii rosyjskiej agresji na Ukrainę zawsze potępiał rosyjski imperializm i gościł na ranczu swojej organizacji uchodźczynie z Ukrainy. Pamięci o Polakach pomordowanych przez nazistów ukraińskich na Wołyniu podczas II wojny światowej i czy sprzeciwu wobec wpuszczania toksycznej pseudo żywności produkowanej przez globalne koncerny na Ukrainie (z czego Ukraina zysków nie ma) anty ukraińskością nazywać nie można.
Przeciwniczka Bąkiewicza kłamie, zarzucając mu szerzenie antysemityzmu. Antysemityzm to pogląd oparty na przesądach rasowych zakładający potrzebę eksterminacji Żydów lub ograniczenia ich praw. Bąkiewicz antysemitą nie jest, bo nie opiera swoich poglądów na żadnych przesądach (w tym i rasowych), nie chce eksterminować Żydów ani ograniczać ich praw. Antysemityzmem nie nie można nazywać krytyki antypolskiej polityki Żydów. Bąkiewicz przeciwstawiał się polityce Trumpa 447, która zakładała poparcie USA dla bezzasadnych roszczeń żydowskich wobec Polski (amerykańskie organizacje żydowskie chciały przejąć gigantyczną polską własność, do której nie miały prawa). Antysemityzmem nie było też to, że Robert Bąkiewicz walczył z kłamstwami historycznymi przypisującymi niemiecki nazistowski mord na Żydach w Jedwabnem Polakom.
Kłamstwem przeciwniczki Bąkiewicza jest też twierdzenie, że Bąkiewicz głosi rasistowskie treści. Robert Bąkiewicz sprzeciwia się wszelkiej imigracji, nie zależnie czy dotyczy ona białych, czarnych, żółtych, czy zielonych. Nikogo nie dyskryminuje. Przytaczanie przez Roberta Bąkiewicza faktów dotyczących wzrostu przestępczości, za którą odpowiadają nielegalni imigranci w Europie Zachodniej czy kosztów, jakie ponosi zachód na utrzymanie imigrantów, jest realizmem, a nie rasizmem.
Zdaniem, cytowanej przez wyborczą Odrowskiej „ludzie są oburzeni, że ktoś zaprasza do naszego miasta osobę propagującą faszyzm, rasizm i skrajny nacjonalizm”. Według Ordanowskiej „zapraszanie […] kogoś, kto głosi skrajnie wykluczające treści, jest po prostu obrzydliwe”.
Przy okazji opisania zapowiadanych protestów przeciwko Bąkiewiczowi w Legnicy, Wyborcza opisała protest przeciwko Bąkiewiczowi w Prudniku, gdzie doszło „do przepychanek z policją oraz próby zablokowania samochodu, którym Bąkiewicz przyjechał na spotkanie”.
W Wyborczej nie było żadnej krytyki takich sprzecznych z Konstytucją zachowań jak uniemożliwianie spotkania, dyskryminowanie Bąkiewicza w dostępie do publicznej przestrzeni i cenzurowani lidera ROG. Konstytucja zakazuje cenzury (Art. 54. [Wolność słowa] 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane) i dyskryminacji (Art. 32. [Zasada równości; zakaz dyskryminacji] 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny).
Według relacji Wyborczej w Prudniku „w demonstracji uczestniczyli m.in. Adam Mazguła, były pułkownik Wojska Polskiego i działacz Komitetu Obrony Demokracji. […] Z kolei pod koniec stycznia w Szczecinie odwołano zaplanowane spotkanie z Bąkiewiczem w hotelu Vulcan”.
Oczywiście Wyborcza nie wspomniała, że pułkownik Mazgułą znany jest z tego, że gloryfikował stan wojenny i z tego, że jak można dowiedzieć się z Wikipedii, „w czerwcu 2009 Sąd Rejonowy w Opolu skazał go na karę 1,5 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat próby oraz grzywnę w wysokości 2 tys. zł za nieumyślne spowodowanie śmierci kolegi podczas jazdy na polowanie w 2006. Wyrok uprawomocnił się w listopadzie 2009 roku”.
Jak można było się spodziewać czytelnicy Wyborczej (ci, którzy płacili subskrypcje i mogą komentować artykuł) zaprezentowali wobec lidera ROG mowę nienawiści: określając lidera ROG „debilem od napalmu i różańców” i „naziolem z Ruchu Obsranych Gaci”, manifestując swoją nienawiść i pogardę wobec mieszkańców innych regionów Polski („Bąkiewicz …..won na Podkarpacie, Podlasie, Podhale. Generalnie spadaj na tzw ścianę wschodnią. Tam mieszkają jaskiniowcy uwielbiający twój bełkot”, „Niech spada do siebie ten kongresowy hadziaj i pilnuje sobie mazowieckich piasków!”), nawołując do prześladowania Bąkiewicza („chwastom nie wolno dać się rozplęgnąć, bo później trudno je wytępić. Zwłaszcza gdy są one spokrewnione z ,,krużgankami oświaty,,. Precz przwoskrętnym kłamcom i populistom”), głosząc, że „Bąkiewicz [to] Świński Lokaj. Moskiewskie szambo, Faszystowska horda”, oszust, który „zarabia na sianiu nienawiści, bo jest gotów zrobić każde świństwo, byleby na tym zarobić”, podlcem, który powinien siedzieć „swoim kamieniem, wypełzając spod niego tylko ciemną nocą”, człowiekiem, który „powinien siedzieć za całość swojej dotychczasowej działalności”, „krzewicielem faszyzmu””.
Po komentarzach czytelników Wyborczej można się obawiać, że wieloletnie szkalowanie Roberta Bąkiewicza przez media lewicowe i pseudo liberalne, wywołało w odbiorcach takich nienawistnych przekazów przekonanie, że lider ROG to zło wcielone, co może pewnego dnia doprowadzić do tego, że Bąkiewicz zostanie zamordowany przez osobnika zatrutego nienawiścią lewicową i pseudo liberalną.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS