
Na stronie Wyborczej, w artykule „Święta Prawicowa Inkwizycja zdecydowała: nauczycielka powinna być spalona na stosie” autorstwa Magdaleny Keler, za obronę krzyża został zaatakowany lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz.
Jak można się domyśleć, według autorki Wyborczej, my polscy katolicy, tacy jak Robert Bąkiewicz i inni aktywiści Ruchu Obrony Granic sprzeciwiający się sprofanowaniu krzyża „dajemy się za to ponieść fali nienawiści. Z Chrystusem na ustach”.
Autorka artykułu z Wyborczej twierdzi, że w szkole w Kielnie na Kaszubach „nie doszło do znieważenia symbolu religijnego. Krzyż, który został wyrzucony do kosza, był plastikową zabawką, którą można kupić w internetowych sklepach sprzedających przebrania na Halloween”.
Według artykułu z wyborczej „15 grudnia w podstawówce w Kielnie na Kaszubach dzieci powiesiły plastikowy krzyż nad klatką z klasowym chomikiem. Zdenerwowana tym nauczycielka, najpierw poprosiła uczniów o jego zdjęcie, a kiedy jej nie posłuchali, zrobiła to sama, po czym przedmiot (nie krucyfiks!) wrzuciła do kosza. Nie zdjęła krzyża ze ściany, choć właśnie taki przekaz błyskawicznie rozniósł się po prawicowych mediach i w serwisach społecznościowych. Nie zdjęła, bo też żaden krzyż w tej klasie nie wisiał. Potwierdziła to w rozmowie z TVN sama nauczycielka”.
Co charakterystyczne w artykule z Wyborczej autorka sama sobie zaprzecza, twierdząc, że „dzieci powiesiły plastikowy krzyż”, nauczycielka go zdjęła i wyrzuciła, a potem, że nauczycielka „nie zdjęła krzyża ze ściany” i, że „żaden krzyż w tej klasie nie wisiał”. Według autorki z Wyborczej krzyż: został zawieszony, zdjęty, nie został zdjęty i nie wisiał. Wisiał i nie wisiał, został i nie został zdjęty, Źródłem tej wiedzy dla Wyborczej jest TVN.
Reakcje katolików na profanację krzyża autorka z Wyborczej nazywa „zbiorowym amokiem”, „obrzydliwa, cyniczna gra polityczna”, linczem „na niewinnej nauczycielce”.
Wypisywanie na łamach Wyborczą antykatolickich bredni stało się też okazją dla autorki z Czerskiej do kolejnego ataku na lidera Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza. Według autorki z Wyborczej „przed szkołą w Kielnie błyskawicznie wystąpił niezawodny w takich sytuacjach, faszyzujący bojówkarz Robert Bąkiewicz, który jedyne co potrafi, to robić zadymy”.
Wyborczej, warto przypomnieć, że Robert Bąkiewicz nie faszyzuje. Twórca faszyzmu Benito Mussolini w swoim manifeście politycznym „Doktryna faszyzmu” stwierdził, że celem faszyzmu jest podporządkowanie wszystkich dziedzin życia biurokracji państwowej — tak jak to dziś robi Unia Europejska. Takie totalitarne dążenia faszyzmu czy Unii Europejskiej są obce Robertowi Bąkiewiczowi, co sprawia, że doklejanie mu łatki faszyzmu jest bezsensowne.
Kłamstwem Wyborczej o Bąkiewiczu jest też stwierdzenie, że jest on bojówkarzem. Bojówki to organizacje umundurowane, które stosują przemoc w celu realizacji programu politycznego. Robert Bąkiewicz ani jego organizacja nie nosi umundurowania, ani nie stosuje przemocy. Wyborcza bezpodstawnie i kłamliwie określa więc lidera ROG i jego organizacje mianem bojówkarzy.
Według Wyborczej do Roberta Bąkiewicza, aktywistów ROG, „do krzyków o ataku na chrześcijaństwo dołączyli też oczywiście kościelni hierarchowie”.
Autorka artykułu z Wyborczej stoi na stanowisku, że „wieszanie krzyża w każdej sali szkolnej, masowe wyjścia na mszę w trakcie lekcji, święcenie budynków szkół, organizowanie śniadań wielkanocnych i jasełek” to niedopuszczalne „narzucaniem poglądów ateistom i dzieciom innego wyznania”.
Dla autorki z Wyborczej nauczycielka stała się ofiarą hejtu, poniżania, niszczenia, wyzywania, skrzywdzenia – „a która okazała się [dla autorki z wyborczej] wspaniałą pedagożką: czujną, reagującą na niewłaściwe zachowanie, próbującą najpierw rozmawiać”.
Zdaniem autorki z Wyborczej „religia powinna zniknąć z polskich szkół i w całości wrócić do przykościelnych salek” a „Kościół katolicki uzurpuje sobie prawo do wpływania na kształt nauczania i kierunek, w jakim idzie polska szkoła. Episkopat uciekający latami przed problemem pedofilii, w kwestii tego plastikowego krzyża rozdziera ociekające złotem szaty”.
W rzeczywistości, wbrew lewicowym zabobonom obecnym na łamach Wyborczej, o tym, czego uczą się dzieci, powinni decydować tylko rodzice. To rodzice powinni decydować czy ich dzieci uczą się religii, czy nie. Biurokracja państwowa nie ma prawa katolickim dzieciom narzucać swoich lewicowych ateistycznych zabobonów.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Roty można wesprzeć, przekazując
1,5% PIT
KRS 0000409211
Cel szczegółowy: Roty
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS