
Na polskojęzycznym portalu Fakt ukazał się artykuł „Incydent z Bąkiewiczem w Berlinie. Ambasador ostro: to ordynarna prowokacja” autorstwa Mateusza Multana.
Według polskojęzycznego portalu Fakt „narodowiec Robert Bąkiewicz i inni działacze Ruchu Obrony Granic (organizacji bojówkarzy, którzy twierdzą, że kontrolują tereny przygraniczne celem wychwytywania nielegalnych imigrantów) zostali czasowo zatrzymani w Berlinie. Nie zastosowali się do zaleceń policji i bez wymaganej zgody chcieli przenieść ogromny krzyż pod miejsce pamięci polskich ofiar II wojny światowej”.
Wbrew kłamstwom Faktu aktywiści ROG nie są bojówkarzami. Cechą bojówek jest to, że są umundurowane i realizacja celów politycznych za pomocą przemocy. Aktywiści ROG w swoich działaniach nie stosują przemocy ani nie są umundurowani. Określanie aktywistów ROG często osób starszych wiekiem ma na celu wykreowanie ich fałszywego negatywnego wizerunku.
Z artykułu na polskojęzycznym portalu można się dowiedzieć, że „były ambasador RP w Niemczech Andrzej Byrt w rozmowie z „Faktem” powiedział, że trudno rozpatrywać ten konkretny wybryk Bąkiewicza w oderwaniu od całej działalności szefa tzw. Straży Narodowej i byłego prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Jak podkreślił, szarpanina przy głazie upamiętniającym polskie ofiary zabite przez Niemców w czasie II wojny światowej […] to jeden z wielu incydentów, którymi Bąkiewicz chce dewastować relacje między Polską i Niemcami”.
Zdaniem cytowanego przez Fakt Andrzeja Byrta „awantury wywoływane przez Bąkiewicza w Polsce i za granicą nie są niestety pojedynczym przypadkiem. To wpisuje się w jego działalność awanturniczą, która szkodzi zarówno relacjom w Polsce, jak i stosunkom polsko-niemieckim. […] Bąkiewicz — którego ekscesy w Polsce zaczęły być potępiane także przez część osób związanych z prawicą — postanowił przenieść tę sprawę wyżej i uczynić ją bardziej widoczną medialnie. Dlatego udał się z krzyżem do Berlina. […] To ordynarna prowokacja. Na tego typu zachowania powinien zareagować przede wszystkim polski Kościół, który nie powinien pozwalać, aby tacy ludzie jak Bąkiewicz używali krzyża — dla osób wierzących będącego przedmiotem szacunku — w absurdalnych awanturach, także poza granicami Polski. […] Już teraz widać, że prawa strona sceny politycznej w Polsce będzie próbowała to rozgrywać. Używanie symboli religijnych w takich sytuacjach nie jest jednak okazaniem im szacunku. Przeciwnie — one są wykorzystywane świadomie po to, żeby podgrzewać emocje u ludzi, dla których krzyż ma znaczenie, ale którzy nie rozumieją, że w ten sposób dochodzi do instrumentalizacji zarówno krzyża, jak i tych ludzi”.
Ekspert dla Faktu, były ambasador w Niemczech, Andrzej Byrt według Wikipedii „od 1974 do 1990 należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej”. Z artykułu opublikowanego na portalu I.pl („Były ambasador Andrzej Byrt ps. „Croix” przekazywał cenne informacje komunistom. Jak wyglądała jego współpraca z wywiadem PRL?” autorstwa Mateusza Zbroji) wynika, że Andrzej Byrt „w latach 80. współpracował z komunistycznymi służbami specjalnymi jako kontakt operacyjny, ps. „Croix””
Portal I.pl w swoim artykule poinformował, że „jak wynika z dokumentacji znajdującej się w Instytucie Pamięci Narodowej, Andrzej Byrt, ps. „Croix” w 1986 roku podjął współpracę z Departamentem I Ministerstwa Spraw Wewnętrznych”. Według Google „Departament I Ministerstwa Spraw Wewnętrznych był częścią Służby Bezpieczeństwa (SB)”.
Z artykułu na portalu I.pl wynika, że „dokumentacja sporządzona przez Służbę Bezpieczeństwa wskazuje na to, że Andrzej Byrt ps. „Croix” regularnie otrzymywał wynagrodzenie od przedstawicieli PRL za realizowane przez siebie zadania. Wydatki były mu wręczane w formie gotówki lub finansowania spotkań w licznych restauracjach, o czym świadczą przedstawiane przez SB rachunki. Rachunki ze spotkań w restauracjach świadczą też o tym, że do spotkań Byrta z przedstawicielami władz dochodziło regularnie”.
Od wielu lat lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz nagłaśnia zbrodnie niemieckie na Polakach podczas II wojny światowej i obecną antypolską politykę państwa niemieckiego. Czy w zemście za to niemieckie media dla Polaków atakują Roberta Bąkiewicza?
Niemcy są współwłaścicielami koncernu Axel Springer, który w Polsce wydaje gazetę „Fakt”. Według polskiej Wikipedia Axel Springer właściciel wydawnictwa „Axel Springer”, gdy niemieccy naziści wprowadzili w Niemczech rasistowskie ustawy, rozwiódł się ze swoją żoną pół Żydówką, i „był członkiem Narodowosocjalistycznego Korpusu Motorowego – podorganizacji NSDAP”, czyli nazistowskiej partii Adolfa Hitlera.
Według amerykańskiej Wikipedii już po przegranej wojnie przez swoich kamratów (niemieckich nazistów) Axel Springer „deklarował, że motywem przewodnim dziennikarstwa jego firmy jest »pojednanie Żydów i Niemców oraz wsparcie dla podstawowych praw państwa Izrael«”.
W amerykańskiej Wikipedii znajdują się też informacje, że „w 1934 roku Springer wstąpił do Narodowosocjalistycznego Korpusu Motoryzacyjnego (Nationalsozialistisches Kraftfahrkorps, NSKK). […] NSKK był organizacją paramilitarną, uwikłaną w rasistowską politykę wykluczenia i dyskryminacji reżimu (sprawdzano wśród członków cechy aryjskie) oraz w antysemickie pogromy z 1938 r.”.
Według informacji z polskiej Wikipedii w Polsce działa Ringier Axel Springer Media AG należąca do Axel Springer SE (50% udziałów) i Ringier AG (50% udziałów). Firma ta wydanej „gazetę »Fakt« i dziennik sportowy »Przegląd Sportowy«, a także tygodnik »Newsweek Polska«, miesięcznik biznesowy »Forbes Polska«, czasopisma komputerowe (m.in. »Komputer Świat«) i motoryzacyjne (m.in. »Auto Świat«). Spółka posiada również ponad 20 serwisów internetowych, a wśród nich portale informacyjne (np. Onet, fakt.pl), serwisy sportowe (np. przegladsportowy.pl), lifestylowe (np. ofeminin.pl, noizz.pl), biznesowe (Business Insider Polska, forbes.pl), motoryzacyjne (np. autoswiat.pl), komputerowe (np. komputerswiat.pl) i e-commerce (np. literia.pl, skapiec.pl). […] W ofercie spółki znajduje się także segment e-commerce: Skąpiec, Opineo, Moneteasy.pl, Lamoda.pl”.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS