Aktywiści Ruchu Obrony Granic jak co roku wezmą udział w Marszu Niepodległości.

W pochmurny 11 listopada 2010 roku, za rządów PO Tuska, kilka miesięcy po zamachu smoleńskim dokonanym przez Rosjan, w Warszawie nacjonaliści zebrali się na Placu Zamkowym. Otaczał ich szczelny kordon oddziałów prewencji policji, przez który trzeba było się przedzierać, by wziąć udział w Marszu Niepodległości.
Przez wiele dni przed marszem pseudo liberalne i lewicowe media z „Gazetą Wyborczą” na czele nawoływały do zablokowania Marszu. Efekt zabiegów lewicy i pseudo liberałów był odwrotny od zamierzonego. Marsz miast być kolejną nieliczną imprezą narodowców, na której mało kto się pojawi, stał się sprawą narodową, szeroko komentowaną w mediach.
Marsz miał przejść Krakowskim Przedmieściem i Nowym Światem pod pomnik Romana Dmowskiego. Wyjście z Placu Zamkowego blokowali jednak lewicowi bojówkarze. Część z nich poprzebierana była w pasiaki więźniów obozów koncentracyjnych (zapewne udawali kapo).
Blokada legalnego marszu narodowców była, zgodnie z prawem o zgromadzeniach, przestępstwem. Policja wobec tego przestępstwa pozostała bezczynna i jawnie akceptowała ordynarne łamanie prawa (od wielu lat standardem jest tolerancja Policji i sądów dla lewicowców łamiących przepisy o zgromadzeniach, i odmawiających swoim adwersarzom prawa do demokracji i wolności słowa).
Organizatorami blokady Marszu były środowiska antyfaszystowskie znane z nawoływania do agresji wobec policji (jako instytucji faszystowskiej). W tłumie lewaków byli trockiści, anarchotrockiści, homoseksualiści i feministki. Większość z lewicowców miała pozakrywane twarze.
Nacjonalistów od lewicowców odgradzały dwa szpalery oddziałów prewencji policji w rynsztunku bojowym, wyposażonych w rozpylacze gazu łzawiącego, psy i konie.
By ominąć blokadę lewicy, nacjonaliści zostali przez policję przepędzeni na Powiśle. Nie wiadomo czemu policja nie umożliwiła przejścia narodowcom zaplanowaną trasą.
Jan Bodakowski
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
+48 509 941 261
Walkę ROG w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z szybkich płatności na stronie:
https://ruchobronygranic.pl/wsparcie
lub tradycyjnym przelewem bankowym:
Rachunek bankowy:
91 1020 1055 0000 9702 0553 3387
Dane odbiorcy:
Fundacja pod Wierzbami, 05-800 Pruszków, ul. Przechodnia 32
Tytuł wpłaty:
Darowizna na cele statutowe
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS