Jak co roku w Marszu Niepodległości 2026 wezmą udział aktywiści Ruchu Obrony Granic.


Marsz Niepodległości 2014, w czasie rządów PO PSL, według relacji TV Trwam poprzedziły najścia policji, wypytywanie i konfiskaty komputerów i telefonów, jakie miały miejsce wobec młodych narodowców na kilka dni przed marszem.
W relacji TV Trwam ówczesny lider Ruchu Narodowego Robert Winnicki informował o tym, że w marszu idzie 100.000 osób, oraz o tym, że tysiące innych nie mogą dojechać do Warszawy, bo są nękane przez policje. Według relacji policja trzymała przez wiele godzin zatrzymywane po kilka razy samochody i autokary z uczestnikami. Zatrzymanymi często byli członkowie Straży Marszu, co ewidentnie miało na celu ograniczenie bezpieczeństwa uczestników i porządku na zgromadzeniu. Zdaniem Winnickiego represje wobec uczestników Marszu miały miejsce w czasie kampanii wyborczej i dotykają kandydatów Ruchu Narodowego do europarlamentu.
Według Roberta Winnickiego celem Marszu było uświadomienie, że trzeba walczyć o niepodległość Polski. Zdaniem lidera Ruchu Narodowego nikt nie zapewni niepodległości i suwerenności Polski, mogą to zrobić tylko sami Polacy, poprzez rozwój polskiej gospodarki i armii. Zdaniem Winnickiego należy aktywizować politycznie Polaków do codziennej troski o swoją rodzinę, naród i wspólnotę lokalną.
Robert Winnicki przypomniał, że korzenie współczesnego Ruchu Narodowego wyrastają z idei endecji, Romana Dmowskiego, nauczania prymasa Wyszyńskiego i Solidarności, która przed okrągłym stołem była ruchem katolickim i narodowym.
W czasie transmisji w TV Trwam widzowie mogli posłuchać przemówień nacjonalistycznych polityków z Węgier, Francji, Szwecji, Hiszpanii i Włoch. Goście z zachodniej Europy zwracali uwagę na niebezpieczeństwo islamskiej imigracji. Jednym z rozmówców księdza prowadzącego program TV Trwam był węgierski poseł z Jobbiku drugiej co do wielkości partii na Węgrzech. Do głównych zagrożeń dla Węgier i Polski zaliczył on ateizm i UE.
Jak zostało podane na antenie, przeprowadzenie pełnej transmisji TV Trwam uniemożliwiła policja, zatrzymując i przeszukując reporterów stacji. Pomimo to przy majestatycznej muzyce kamery stacji uchwaliły setki tysięcy uczestników Marszu, nad którymi unosiła się czerwona łuna od flar.
Gdy czoło Marszu zatrzymało się przed blokadą policyjną na wysokości praskiego końca mostu Poniatowskiego, z powodu bojek chuliganów, którzy zaatakowali Straż Marszu i policje, ponownie na antenie Trwam zabrał głos Robert Winnicki. Jego zdaniem zamieszki były owocem prowokacji Policja, by nie było świadków jej działań Policja zakazała lotów dronów z kamerami nad Warszawą.
Równocześnie z TV Trwam swoją relację z Marszu Niepodległości nadawała TVP Info. Na antenie telewizji publicznej sytuacje skomentował były policjant Dariusz Loranty. Który był zaszokowany działaniami policji, która zablokowało uczestników marszu na moście, co zagrażało ich zdrowiu i życiu. Zdaniem byłego policjanta prowokatorzy atakujący policje nie byli uczestnikami marszu, tylko celowo i świadomi wbili się w tłum uczestników Marszu. Zachowanie policji wobec sytuacji było zdaniem eksperta błędem lub celowym zachowaniem mającym na celu doprowadzić do zamieszek – co gorsza taki sam mechanizm występował już po raz czwarty podczas Marszu. Jest to tym bardziej dziwne, z racji tego, że zabezpieczenie pseudo antyfaszystowskiego marszu, który kilka dni temu przeszedł przez Warszawę, było wzorowe, więc policja wie jak zachowywać się w takich sytuacjach.
Komentujący ze studia TVP Info Łukasz Warzecha był równie zaszokowany zachowaniem policji, nieprofesjonalnym albo mającym na celu wywołanie zamieszek. Publicysta przypomniał też, że chuligani przed atakiem na policje zaatakowali też Straż Marszu. Innego zdanie był już senior postkomunistycznej prasy Rolicki, który stwierdził, że w związku z awanturami należy zdelegalizować Ruch Narodowy. Nadawany w TVP 1 Teleexpress jednoznacznie stwierdził, że „policja starła się z chuliganami, którzy zaatakowali marsz i Straż Marszu”.
Występująca w TVP Info przedstawicielka biura bezpieczeństwa miasta stwierdziła, że nie ma uwag do organizatorów, którzy odcieki się kordonem Straży Marszu od chuliganów wykonują polecenia władz miejskich.
Kiedy Marsz dotarł na plac przed stadionem narodowym, do zebranych przemówił Mariusz Dzierżawski kandydat na prezydenta Warszawy z komitetu Rodzina dla Warszawy. Niestety TV Trwam nie zdecydowała się transmitować jego przemówienia. Zamiast lidera polskich przeciwników aborcji widzowie wysłuchali komentarza Krzysztofa Kawęckiego. Przemówienia innych osób zostały nadane w całości. Do zebranych przemówił Andrzej Kumor redaktor naczelny kanadyjskiego tygodnika dla Polonii Goniec, reżyser Grzegorz Braun. Po wypowiedzi Brauna prowadzący program kilkukrotnie informował, że jednostki policji atakują uczestników marszu stojących na placu przed stadionem. Policja w ataku na pokojowych uczestników Marszu miała użyć gazu, granatów hukowych, strzelb i armatek wodnych.
W swoim wystąpieniu do uczestników Marszu Robert Winnicki stwierdził, że prowokatorom ze służb nie udało się zatrzymać Marszu. Winnicki nawoływał do uczestników, by nie ulegali prowokacjom i emocjom, by dbali o innych uczestników Marszu. Prowokatorom odmówił prawa do miana patriotów. W czasie przemówienia Winnickiego policja kolejny raz zaatakowała uczestników wiecu pod stadionem.
Komentujący marsz Kawęcki stwierdził, że policja wobec uczestników Marszu zachowuje się jak ZOMO. Prowadzący program ksiądz przypominał, że niewinni uczestnicy Marszu zostali zaatakowani przez policje.
Ze sceny Witold Tumanowicz apelował do uczestników o nieuleganie prowokacjom i niepodejmowanie walki. Potępił też policje za rzucanie w tłum uczestników wiecu granatów hukowych.
Do zebranych przemówił też szef ONR Witold Stefanowicz i kandydat Ruchu Narodowego na prezydenta Lublina Marian Kowalski. Kowalski apelował do uczestników o spokój, porządek, dyscyplinę, nieuleganie prowokacjom i panice. Zdaniem Kowalskiego młodzi narodowcy nie mogą narażać swojego bezpieczeństwa, bo Polska potrzebuje ich dla pracy politycznej. Zaapelował też o głosowanie na Ruch Narodowy, uznając, że PO gardzi Polską, a PiS to koncesjonowana opozycja, która nie chce zmian. Jeden z ostatnich mówców, kibic z Łodzi, stwierdził, że chuligani, którzy zakatowali policje to hołota, od której należy się odciąć. W pewnym momencie nawet mówcy pod stadionem krztusili się od gazu łzawiącego.
Jan Bodakowski
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
+48 509 941 261
Walkę ROG w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z szybkich płatności na stronie:
https://ruchobronygranic.pl/wsparcie
lub tradycyjnym przelewem bankowym:
Rachunek bankowy:
91 1020 1055 0000 9702 0553 3387
Dane odbiorcy:
Fundacja pod Wierzbami, 05-800 Pruszków, ul. Przechodnia 32
Tytuł wpłaty:
Darowizna na cele statutowe
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS