
„Drogi Przyjacielu!
Wakacje właśnie dobiegły końca. Mam nadzieję, że był to dla Ciebie dobry czas i że wszystko u Ciebie w porządku.
Kiedy dzisiaj rano spojrzałem w kalendarz, uświadomiłem sobie, że przez całe lato właściwie ani razu naprawdę się nie zatrzymałem. Jedna akcja się kończyła, a kolejna już wymagała przygotowań. W tym wszystkim nie znalazł się nawet czas na kilka dni urlopu i prawdziwego odpoczynku.
Patrzę na ostatnie miesiące z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony widzę, ile dobrych i ważnych rzeczy udało nam się wspólnie zrobić. To daje mi ogromną satysfakcję i przekonanie, że ta praca naprawdę ma sens.
Z drugiej strony coraz mocniej czuję zmęczenie oraz odpowiedzialność za to, co będzie dalej. Do ogromu codziennej pracy dochodzi coraz trudniejsza sytuacja finansowa fundacji. Nie ukrywam, że ostatnio bardzo mnie to martwi i coraz częściej odbiera mi spokój.
Dlatego postanowiłem napisać do Ciebie szczerze.
Za chwilę wychodzę na dzisiejszą pikietę pod Ambasadą Niemiec w Warszawie. Zaczynamy o godz. 18:00. Dzisiaj, w 87. rocznicę niemieckiej napaści na Polskę, organizujemy wydarzenia w całej Polsce.
To jednak tylko jedna z wielu naszych akcji.
Dokładnie miesiąc temu ulicami Warszawy przeszedł Marsz Powstania Warszawskiego. Było to ogromne przedsięwzięcie, które wymagało zaangażowania setek osób i pochłonęło bardzo duże środki. Już wtedy część kosztów musieliśmy pokryć z naszej rezerwy.
Jedno wydarzenie się kończy, a my już przygotowujemy następne. Za każdym stoją ludzie, wiele godzin pracy, transport, sprzęt, materiały oraz rachunki, które trzeba później zapłacić.
Tylko w sierpniu wydaliśmy na nasze działania prawie 90 tysięcy złotych więcej, niż w tym czasie wpłynęło od naszych sympatyków.
Brakujące pieniądze musieliśmy wziąć z rezerwy odłożonej na czarną godzinę. Ta rezerwa nie jest jednak bez dna.
Jeśli taka sytuacja będzie powtarzała się w kolejnych miesiącach, nie będziemy mogli dalej działać w dotychczasowej skali. Przyznam Ci szczerze, że bardzo się tego obawiam.
Dlatego pytam Cię wprost: czy wesprzesz nas dzisiaj jednorazową wpłatą i pomożesz nam dalej działać?
35 zł
65 zł
135 zł
250 zł
500 zł
1000 zł
INNA KWOTA
Piszę Ci o tym wprost, ponieważ wierzę, że tworzymy coś więcej niż tylko organizację. Tworzymy społeczność, która ma wspólne wartości i wspiera się również wtedy, gdy przychodzi trudniejszy moment.
Nie chcę zwracać się do Ciebie wyłącznie wtedy, kiedy mogę opowiedzieć o kolejnym sukcesie. Skoro razem budujemy Ruch Obrony Granic, powinienem uczciwie mówić również o problemach i o chwilach, w których potrzebujemy pomocy.
Nie zbieramy dzisiaj wyłącznie na jedną pikietę czy jedno wydarzenie. Chodzi o coś znacznie większego – o to, czy cały ROG będzie mógł nadal działać, organizować kolejne akcje, docierać do ludzi i być obecnym wszędzie tam, gdzie dzieją się sprawy ważne dla Polski.
Wiem, że po wakacjach każdy ma własne wydatki i zobowiązania. Nie oczekuję również, że jedna osoba rozwiąże cały nasz problem.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której muszę Ci powiedzieć.
Równolegle z prowadzeniem wszystkich naszych działań mierzymy się z nieustanną presją ze strony obecnej władzy. Nadal toczy się przeciwko mnie kilkadziesiąt spraw. Regularnie jeżdżę po całej Polsce na przesłuchania i zajmuję się kolejnymi postępowaniami.
Uruchomiono przeciwko nam całą machinę państwa – po to, aby zasypywać nas kolejnymi sprawami, odbierać nam czas i środki, wyczerpywać psychicznie oraz finansowo, a w końcu zmusić do zaprzestania działalności.
Nie zamierzamy dać się złamać. Nie będę jednak udawał, że ta ciągła presja nie odbija się na mnie i na całym naszym zespole. To wszystko zabiera ogromne ilości czasu, sił i pieniędzy.
Do tego dochodzi sprawa w Berlinie. Po wydarzeniach z 16 czerwca mnie, Pawłowi Kryszczakowi i Jackowi Pawłowiczowi postawiono zarzuty dotyczące rzekomego „pobicia funkcjonariuszy niemieckich”.
Mamy coraz mniej czasu na zorganizowanie obrony. Od dłuższego czasu próbujemy znaleźć polskich prawników, którzy podejmą się naszej sprawy w Niemczech. Do tej pory odbijamy się jednak od ściany.
Wiemy jednocześnie, że kiedy już uda nam się zapewnić odpowiednią obronę, jej koszty będą ogromne.
To wszystko się na siebie nakłada: codzienna działalność ROG, organizacja kolejnych wydarzeń, brakujące środki, kilkadziesiąt postępowań, wyjazdy na przesłuchania i sprawa w Berlinie.
Powiem Ci szczerze, czuję się tym wszystkim zmęczony i przytłoczony. Nie zamierzam się wycofać ani rezygnować z dalszej działalności. Potrzebuję jednak wiedzieć, że nie jesteśmy w tej walce sami.
Ruch Obrony Granic nie ma grantów ani stałego finansowania z zewnątrz. Nie stoi za nami żadna duża organizacja, która w trudnym momencie pokryje nasze rachunki albo koszty obrony prawnej.
Wszystko, co robimy, opiera się na mniejszych i większych wpłatach ludzi, którzy wierzą w sens naszej działalności. To dzięki Tobie możemy organizować marsze, pikiety, wyjazdy oraz kolejne ogólnopolskie akcje.
Ta niezależność jest dla mnie bardzo ważna. Ma jednak swoją cenę – możemy zrobić tylko tyle, na ile pozwala pomoc naszych sympatyków.
Bez osób takich jak Ty nie mielibyśmy po prostu szansy kontynuować tej pracy.
Dlatego proszę Cię dzisiaj o pomoc. Jeśli możesz wesprzeć nas nawet niewielką kwotą, będę Ci bardzo wdzięczny. Pomóż nam dalej działać i bronić się przed presją, która z każdym miesiącem staje się coraz większa.
Za chwilę muszę już wychodzić. Chciałem jednak napisać do Ciebie jeszcze przed pikietą i uczciwie powiedzieć, z czym obecnie się mierzymy.
Dziękuję Ci za zaufanie, za każdą dotychczasową pomoc i za to, że jesteś częścią tej społeczności. Naprawdę bardzo to doceniam.
Bez Ciebie po prostu nie damy rady.
Być może zobaczymy się dzisiaj w Warszawie albo na jednym z wydarzeń organizowanych w innych miastach.
Dziękuję z całego serca za Twoją pomoc”!
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS