Zgłaszamy do Prokuratury aktywistę LGBT, który spalił polską flagę. „Nie można ignorować obrzydliwych prowokacji”

Nie można biernie przyglądać się, gdy nasze znieważane są nasze barwy narodowe i obrażana jest nasza Ojczyzna, dlatego postanowiliśmy zgłosić do Prokuratury działacza Forum LGBT ze Szczecina, który spalił i zdeptał polską flagę, a następnie wrzucił wideo do sieci.

LGBT BEZCZEŚCI POLSKIE BARWY! Sławomir Kuleta aktywista LGBT ze Szczecina zbeszcześcił polską flagę. Zabezpieczamy materiały i kierujemy sprawę do Prokuratury. Nie można ignorować takich obrzydliwych prowokacji!

Chciałem ją spalić, ale mi nie wyszło; są tylko dziury i została zbezczeszczona – mówi na opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu działacz szczecińskiej organizacji LGBT Sławomir Kuleta. Mężczyzna – jak twierdzi – w proteście przeciwko władzom państwowym postanowił spalić flagę Polski. Narodowy symbol wpierw podeptał, a następnie z zapałkami zabrał się za jego podpalanie.

LGBT BEZCZEŚCI POLSKIE BARWY! Sławomir Kuleta aktywista LGBT ze Szczecina zbeszcześcił polską flagę. Zabezpieczamy…

Opublikowany przez Roty Marszu Niepodległości Niedziela, 8 marca 2020

Aktywista LGBT zbeszcześcił polską flagę. Jako @RotyMN zabezpieczamy materiały i kierujemy sprawę do Prokuratury. Nie można ignorować takich obrzydliwych prowokacji!

Prof. Nalaskowski odwieszony przez rektora po interwencji prawnej Rot Niepodległości

Prof. Aleksander Nalaskowski został odwieszony przez swoją uczelnię, która jeszcze niedawno zawiesiła go w prawach pracownika naukowego za jego felieton krytykujący ideologię LGBT. Proces odwieszenia poprowadził mec. Stefan Saczkowski z działu prawnego Stowarzyszenia Roty Niepodległości.

Po południu na oficjalnej stronie UMK ukazało się oświadczenie.

Rektor prof. dr hab. Andrzej Tretyn spotkał się w środę 18 września 2019 roku z prof. dr. hab. Aleksandrem Nalaskowskim.

Rozmowa koncentrowała się na kwestiach dotyczących dobra Uniwersytetu i jego pracowników. Prof. dr hab. Aleksander Nalaskowski wyraził poparcie dla odwołania, złożonego przez swojego pełnomocnika, od decyzji z dnia 11 września 2019 roku o zawieszeniu w obowiązkach nauczyciela akademickiego na trzy miesiące.

Rektor podjął decyzję o uwzględnieniu odwołania, jednocześnie polecając prof. Nalaskowskiemu większą roztropność w formułowaniu swoich tekstów publicystycznych. Postępowanie wyjaśniające w sprawie będzie kontynuowane.

Więcej informacji TUTAJ

Dział prawny Rot Niepodległości pomaga prof. Nalaskowskiemu

Dział prawny Rot Niepodległości zaangażował się w pomoc prawną prof. Aleksandrowi Nalaskowskiemu.

Przypomnijmy, że prof. Nalaskowski został zawieszony przez rektora Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika po opublikowaniu przez tygodnik „Sieci” jego felietonu na temat ideologii LGBT. Nasz dział prawny od kilku dni prowadzi zaawansowane działania prawne celem odwieszenia uciskanego profesora. Nie ma naszego przyzwolenia na cenzurowanie naukowców.

Wspieraj nasze działania w tej sprawie.
PAYPAL: https://tiny.pl/twnmg
Nr konta: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości
05-800 Pruszków, ul. Przechodnia 32

Roty Niepodległości w obronie prof. Nalaskowskiego [PODPISZ APEL]

Rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu – prof. Andrzej Tretyn w stosunkowo niedługim czasie napiętnował dwóch pracowników naukowych tej placówki – profesora Jacka Bartyzela i profesora Aleksandra Nalaskowskiego. Tego ostatniego zawiesił dyscyplinarnie po opublikowaniu przez tygodnik „Sieci” jego felietonu na temat ideologii LGBT.

Po tej haniebnej decyzji Roty Niepodległości wystosowały apel do rektora uczelni w Toruniu, który można podpisać – TUTAJ – . Oto jego pełna treść.

Magnificencjo Rektorze,

My, niżej podpisani, sympatycy i działacze Rot Niepodległości, z oburzeniem i obrazą przyjęliśmy fakt zawieszenia przez Waszą Magnificencję w obowiązkach nauczyciela akademickiego prof. dr. hab. Aleksandra Nalaskowskiego. Jest on już drugim napiętnowanym naukowcem.

Według nas kara ta jest w rzeczywistości stygmatyzacją traktującą profesora jak przestępcę. Zawieszenie w obowiązkach nauczyciela akademickiego wiążę się więc z reperkusjami dla jego studentów i doktorantów, bowiem w powyższej sytuacji zabrania się profesorowi wszelkiego kontaktu z podopiecznymi, nie może z nimi rozmawiać twarzą w twarz, odpisywać na e-maile, czy kontaktować się telefonicznie, co utrudnia lub wręcz uniemożliwia ich rozwój intelektualny i przejście drogi akademickiej.

Zawieszenie naukowca wiąże się zakazem występowania na niwie międzynarodowej, a najbardziej kuriozalne jest to, że nie może on nawet korzystać z biblioteki uniwersytetu.

Profesor, postępując zgodnie ze swoim credo „Niechaj więc mowa wasza będzie: Tak- tak, nie-nie, bo co ponadto, to jest od złego” (Mt 5:37), bierze w obronę to co szlachetne, piękne i dobre, pokazuje co brzydkie i wulgarne.

Ten, według nas, niegodny akt wobec wybitnej postaci jest demonstracją siły środowisk wrogich cywilizacji łacińskiej i  ma być przestrogą dla innym akademików, by nie krytykowali ideologii, obecnie „jedynie słusznej”. Czy to oznacza, że nauka musi ustępować ideologii? Już kiedyś tak się zdarzało. Dokąd więc zmierza nauka, jeżeli musi podporządkowywać się krzykaczom i ulicy? Uczelnie wyższe a przede wszystkim uniwersytety powinny być miejscem swobodnej debaty, wolności słowa oraz wolności prowadzenia badań naukowych. Szczególnie uniwersytety winny dawać przykład stosowania jednakowych standardów i wymogów etycznych wobec wszystkich członków środowiska akademickiego. Prof. Nalaskowski stał się symbolem groźnych zmian, a Uniwersytet Mikołaja Kopernika, zawieszając prof. Nalaskowskiego, sam wyzbywa się samodzielnego myśliciela i degraduje się moralnie.Prof. Nalaskowski to człowiek kochający Uniwersytet Mikołaja Kopernika. Pracował na nim jego ojciec, a on sam jest jego częścią już od 40 lat. Wypromował liczne grono naukowców, na bazie których stworzył Wydział Pedagogiki. Dziś jest bezpardonowo atakowany przez prof. Marię Lewicką, która pracuje na toruńskiej uczelni zaledwie od trzech lat.

Czy poprawność polityczna ma prowadzić do rezygnacji z formy wypowiedzi z tak piękną tradycją w naszym piśmiennictwie? A wziął profesor na warsztat temat jak najbardziej aktualny, ponieważ środowiska LGBT uczyniły, z pogwałceniem dobrego obyczaju, ze sfery bardzo intymnej i prywatnej dziedzinę polityczną. Całkowicie odrzuciły weryfikację filozoficzną i konfrontację ze zdrowym rozsądkiem. Wszelkie kwestionowanie ich pożałowania godnych zachowań spotyka się ze wściekłym atakiem, nie zaś debatą czy wymianą argumentów, od czego w końcu jest uniwersytet – z założenia miejsce pracy wolnej myśli.

Profesorowi zarzuca się przekroczenie wolności słowa, ale należy się zastanowić, kto ją definiuje? Działacze LGBT, prof. Płatek, prof. Hartman? Jak jeszcze będzie się w Polsce karać za „myślozbrodnię”?

My, członkowie oraz sympatycy Rot Niepodległości, wyrażamy dezaprobatę dla krzywdzącej i niesprawiedliwej decyzji rektora UMK w Toruniu i apelujemy o cofnięcie decyzji o zawieszeniu oraz naprawienie szkód wyrządzonych nestorowi polskiej pedagogiki – profesorowi doktorowi habilitowanemu Aleksandrowi Nalaskowskiemu.