W sylwestra media lewicowe i pseudo liberalne ekscytowały się tym, że prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko liderowi Ruchu Obrony Granic Robertowi Bąkiewiczowi. Wbrew faktom lider ROG oskarżany jest o znieważenie funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej poprzez nazwanie ich zdrajcami.
Rozkręcana spirala nienawiści wobec Bąkiewicza dała mediom lewicowym i pseudo liberalnym okazje do pisania o „Robercie B” i publikowania fotek lidera ROG z czarnym paskiem na oczach, by kreować fałszywy wizerunek Bąkiewicza jako rzekomego kryminalisty.
Prokuratura, jak można domyślać się z wypowiedzi rządzących na polecenie KO w ramach zwalczania opozycji, postawiła liderowi Ruchu Obrony Granic Robertowi Bąkiewiczowi sprzeczne z rzeczywistością zarzuty znieważenia strażników granicznych i żandarmów. Pomimo że cała sytuacja jest nagrana i każdy może ją zobaczyć, prokurator, jak można się domyślać, został zmuszony przez polityków PO, do oskarżenia Bąkiewicza, o coś, czego nie powiedział, bo to, co Bąkiewicz powiedział, nie kwalifikowało się, by go oskarżyć.
Z opublikowanego na portalu Onet artykułu z sierpnia 2025 „Robert Bąkiewicz usłyszał zarzut. „Polityczna hucpa”” można się dowiedzieć, że po sierpniowym przesłuchaniu lidera ROG w sprawie, która trafiła w Sylwestra do sądu obrońca Roberta Bąkiewicza mecenas Krzysztof Wąsowski, według relacji Onetu „podkreślił on, że sprawa dotyczy »znieważenia słownego« i zaznaczył, że „problem polega na tym, że Bąkiewicz takiego słowa nie wypowiedział”. — Natomiast ono zostało usłyszane przez jednego z funkcjonariuszy, który uznał, że to jest słowo od pana Roberta Bąkiewicza — twierdzi mecenas”.
W mailu skierowanym w sierpniu do swoich sympatyków lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz skomentowała bzdurę zarzuty, jakie stawia mu prokuratura.
Zdaniem Roberta Bąkiewicza zarzuty kierowane przez prokuraturę po jego adresem „to kpina”. Lider Ruchu Obrony Granic oskarżony jest „o jedno słowo, którego nigdy nie wypowiedział […]. Jak na razie nie ma żadnych nagrań, żadnych dowodów – tylko przeświadczenie jakiegoś funkcjonariusza. I właśnie na tej farsie buduje się całą sprawę. To pokazuje jasno, że tu nie chodzi o żadne prawo ani sprawiedliwość. Prokuratura w Gorzowie sama wiedziała, że nie ma podstaw, aby mnie oskarżać – ale została do tego zmuszona. Politycy z Warszawy wzięli ją na smycz i kazali zrobić coś, co jest gwałtem na uczciwości i zdrowym rozsądku”.
Bzdurnym oskarżeniom towarzyszą absurdalne środki dozoru. Lider Ruchu Obrony Granic ma nakazane „meldować się dwa razy w tygodniu na komisariacie”. Po drugie ma „informować policję za każdym razem, kiedy opuszczam dom”. „Najbardziej absurdalne jest to, że” Robert Bąkiewicz dostał „zakaz zbliżania się na kilometr do granicy z Niemcami”.
Zakaz zbliżania się do granicy jest absurdalny, bo „środki zapobiegawcze mają służyć zapewnieniu prawidłowego przebiegu postępowania”. Niby jak obecność lidera ROG na granicy miałaby wpływać na przebieg postępowania”. Zdaniem Roberta Bąkiewicza „Żurek i cała ich ekipa po raz kolejny” wystawili „polskie państwo pośmiewisko”.
We wrześniu okazało się, że rzekomy świadek rzekomych słów (które nie zostały nigdy wypowiedziane) wycofał swoje zeznania. Poinformował o tym portal „Niezależna” w artykule „Walka reżimu z Bąkiewiczem. Świadek wycofał swoje zeznania — prokuratura bez żadnych dowodów”.
Według „Niezależnej” „świadek, który rzekomo słyszał, jak lider ROG Robert Bąkiewicz znieważa funkcjonariuszy, wycofał swoje zeznania”.
Z artykułu „Niezależnej” wynika, że „funkcjonariusze, których miał rzekomo znieważać Robert Bąkiewicz, byli wielokrotnie przesłuchiwani, ale poza jedną osobą nikt nie chciał potwierdzić owego znieważenia. Na podstawie zeznań jednego świadka prokuratura w Gorzowie Wielkopolskim postawiła liderowi ROG zarzuty. Jednak 19 sierpnia, a więc dzień po postawieniu zarzutów, także ten świadek wycofał swoje zeznania. Nie ma więc żadnych dowodów na to, że Bąkiewicz kogokolwiek znieważył, i zarzuty powinny być wycofane. Podobnie jak środki zapobiegawcze. Wśród nich jest zakaz zbliżania się do granicy państwa przez lidera Ruchu Obrony Granic”.
Cytowany przez „Niezależną” jeden z obrońców Bąkiewicza mecenas Krzysztof Wąsowski stwierdził, że „mogę potwierdzić, że wnikliwie szukaliśmy, ale nie znaleźliśmy najmniejszego śladu na potwierdzenie tez prokuratury. Ta jednak zdaje się tego nie wiedzieć”.
Z „Niezależnej” można się dowiedzieć, że „już po postawieniu zarzutów liderowi ROG zmienił się prokurator prowadzący sprawę (poprzedni nie chciał stawiać zarzutów i wnioskował o wyłączenie go ze sprawy)”.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Roty można wesprzeć, przekazując
1,5% PIT
KRS 0000409211
Cel szczegółowy: Roty
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS