
Na związanej z Ruchem Obrony Granic stronie Podpisz Apel polscy patrioci mogą udzielić poparcia petycji „Kierwiński do dymisji! Dość tej kompromitacji!”.
Inicjatorzy apelu swoją inicjatywę uzasadniają tym, że „chaos w kraju narasta, a minister Marcin Kierwiński coraz wyraźniej sobie nie radzi z zapewnieniem Polakom elementarnego bezpieczeństwa. Afera z fałszywymi zgłoszeniami zatacza coraz szersze kręgi: po prywatnych lokalach, studiach telewizyjnych i biurze prezesa największej niezależnej stacji w Polsce, Tomasza Sakiewicza, przyszedł czas na rzecz niewyobrażalną – wyważenie drzwi do mieszkania Prezydenta RP Karola Nawrockiego”.
Zdaniem inicjatorów apelu Polska „pod rządami obecnej ekipy traci stabilność, odporność i zdolność do obrony przed prowokacjami wymierzonymi w jego najważniejsze instytucje. Jeśli anonimowy sprawca może jednym zgłoszeniem uruchomić służby i doprowadzić do wejścia na teren prywatnej nieruchomości głowy państwa, to znaczy, że mechanizmy bezpieczeństwa totalnie się sypią”.
Apel „do posłów o poparcie wotum nieufności wobec Kierwińskiego – zanim jego nieudolność doprowadzi do totalnej katastrofy” można podpisać na stronie:
Według inicjatorów apelu „w sobotę 23 maja 2026 roku wydarzyło się coś, co jeszcze niedawno wielu ludzi uznałoby za scenariusz politycznego thrillera, przesadzoną wizję państwa pogrążonego w chaosie, obraz tak nieprawdopodobny, że aż trudny do przyjęcia. A jednak stało się naprawdę. Po fałszywym zgłoszeniu na numer alarmowy 112 dotyczącym rzekomego pożaru w mieszkaniu należącym do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego w Gdańsku, służby przyjechały na miejsce, wyważyły drzwi i siłowo weszły do prywatnej nieruchomości. Domownicy byli nieobecni. Alarm okazał się fałszywy”.
Inicjatorzy apelu przypominają, że taki telefon „to nie był pojedynczy telefon wariata. To był tzw. swatting — przestępczy mechanizm polegający na wywołaniu interwencji służb poprzez fałszywe zgłoszenie o zagrożeniu. Mechanizm, który może zniszczyć spokój każdej rodziny, obniżyć poczucie bezpieczeństwa całego społeczeństwa, niepotrzebnie postawić na nogi policję, straż pożarną i ratowników, a w skrajnych przypadkach doprowadzić nawet do tragedii. I właśnie ten mechanizm uderzył w urzędującego Prezydenta RP”.
Dla inicjatorów apelu taka prowokacja świadczy o tym jak reżim KO i spółki doprowadził Polskę do ruiny – „jeżeli państwo nie potrafi ochronić nawet Głowy Państwa przed skutkami fałszywego alarmu, to zwykły obywatel ma pełne prawo zapytać: kto ochroni mnie, moją rodzinę, moje mieszkanie, moje dzieci, moich bliskich?”.
Inicjatorzy apelu przypominają, że „od kilku tygodni Polskę zalewa fala fałszywych zgłoszeń: alarmów bombowych, pożarowych, informacji o rzekomym przetrzymywaniu osób, przemocy, zagrożeniu życia i zdrowia. Zgłoszenia te stawały się pretekstem do wejść służb do biur, studiów telewizyjnych i prywatnych mieszkań osób publicznych. Szczególnie często dotyczyły środowisk związanych z Telewizją Republika. Najgłośniejsza była sprawa mieszkania redaktora Tomasza Sakiewicza. Później przyszły kolejne przypadki. Wreszcie doszło do sytuacji skrajnej – wdarcia się do domu Prezydenta RP. Mamy prawo zapytać wprost: gdzie w tym czasie było państwo? Dlaczego do dziś nie zatrzymano sprawców fałszywych alarmów? Gdzie była skuteczna reakcja? Gdzie były procedury, które po pierwszych tego typu incydentach powinny zostać natychmiast przeanalizowane, poprawione i wzmocnione? Gdzie był nadzór ministra odpowiedzialnego za bezpieczeństwo wewnętrzne państwa?”.
Według inicjatorów apelu „fałszywe zgłoszenie o zagrożeniu życia nie jest zabawą. To przestępstwo. To atak na porządek publiczny. To uderzenie w służby, które zamiast ratować ludzi znajdujących się w realnym niebezpieczeństwie, są wysyłane pod błędny adres. To także narzędzie nękania, zastraszania i psychicznej presji. Jeśli można sprawić, że służby wyważą drzwi do mieszkania dziennikarza, polityka albo… Prezydenta RP, to znaczy, że podobny mechanizm może zostać użyty wobec każdego”.
Zdaniem inicjatorów apelu do paraliżowania państwa i zastraszania opozycji „wystarczy fałszywy telefon. Wystarczy spreparowana wiadomość. Wystarczy ktoś, kto zna adres, kto chce zaszkodzić, zastraszyć, upokorzyć albo wywołać chaos. A potem przyjadą służby, które – działając w przekonaniu, że ratują ludzkie życie – podejmą decyzję o wejściu siłowym. Drzwi zostaną zniszczone, mieszkanie naruszone, sąsiedzi postawieni na nogi, rodzina wstrząśnięta, a po wszystkim usłyszymy, że „procedury zadziałały”. Tylko że to „procedury”, które pozwalają przestępcom raz po raz wykorzystywać państwo jako narzędzie ataku na obywateli, nie mogą być uznane za wystarczające. Nie chodzi przecież o atakowanie strażaków czy policjantów, którzy na miejscu muszą reagować na zgłoszenie o możliwym zagrożeniu życia. Oni często działają w dramatycznych warunkach, pod presją minut i odpowiedzialności. Chodzi o odpowiedzialność tych, którzy mają obowiązek tworzyć system, nadzorować służby, wyciągać wnioski po pierwszych incydentach i nie dopuścić do tego, aby seria fałszywych alarmów przerodziła się w kompromitujący spektakl bezradności państwa”.
Za bezczynność wobec prowokacji inicjatorzy apelu obwiniają ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, bo „to on stoi na czele resortu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo wewnętrzne. To jego resort nadzoruje kluczowe służby. To do niego powinny płynąć pytania o skalę zjawiska, o postępy śledztw, o współpracę Policji, straży pożarnej, Centrów Powiadamiania Ratunkowego i służb zwalczających cyberprzestępczość. To on powinien wyjaśnić Polakom, dlaczego po kolejnych podobnych przypadkach wciąż dochodziło do następnych. I to on powinien ponieść odpowiedzialność polityczną za sytuację, w której państwo wygląda na spóźnione, zaskoczone i bezradne”.
W opinii inicjatorów apelu o bezczynności szefa MSWiA wobec prowokacji świadczy to, że dopiero „po incydencie w domu należącym do Prezydenta RP premier Donald Tusk i szef MSWiA Marcin Kierwiński zwołali pilne narady. Ale Polacy mają prawo zapytać: dlaczego dopiero teraz? Dlaczego dopiero wtedy, gdy fałszywy alarm doprowadził do wyważenia drzwi do nieruchomości Głowy Państwa? Dlaczego wcześniejsze przypadki nie wystarczyły, aby potraktować sprawę z najwyższą powagą? Narady nie wystarczą. Komunikaty nie wystarczą. Zapewnienia nie wystarczą. To jest kompromitacja”.
Według inicjatorów apelu za bezczynność wobec ataku prowokatorów szef MSWiA musi ponieść konsekwencje. Dlatego inicjatorzy apelu kierują „obywatelski apel do wszystkich posłów Rzeczypospolitej Polskiej […], aby poparli wotum nieufności wobec ministra Marcina Kierwińskiego, zażądali pełnej informacji rządu w Sejmie, doprowadzili do kontroli działań MSWiA oraz wyjaśnili, czy fala fałszywych zgłoszeń była chaotycznym zbiorem pojedynczych incydentów, czy też zorganizowaną akcją wymierzoną w konkretne środowiska polityczne i medialne”.
Zdaniem inicjatorów apelu Polacy nie mogą pozwolić „aby ta sprawa została zamieciona pod dywan. Musimy się dowiedzieć, kto naprawdę stał za tymi zgłoszeniami i dlaczego państwo nie potrafiło zatrzymać tej spirali wcześniej. Dziś chodzi o dom Prezydenta RP. Wcześniej chodziło o mieszkania i miejsca pracy dziennikarzy oraz osób publicznych. Jutro może chodzić o każdego z nas. Jeżeli państwo ma być poważne, musi umieć bronić obywateli przed przestępcami, a nie stawać się narzędziem w ich rękach. Jeżeli minister odpowiedzialny za bezpieczeństwo nie potrafi zapewnić skutecznej reakcji na narastający proceder, powinien odejść. Jeżeli posłowie chcą udowodnić, że bezpieczeństwo Polaków jest dla nich ważniejsze niż partyjna kalkulacja, powinni poprzeć wotum nieufności i zażądać pełnego wyjaśnienia sprawy. Dość kompromitacji państwa!
Dom każdego Polaka – każdej i każdego z nas – powinien być bezpiecznym azylem”.
Dominik Dzierżanowski reprezentujący inicjatorów apelu uważa, że trzeba przełamać zmowę milczenia wielu mediów i nagłaśniać inicjatywę apelu.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS