
Na łamach należącego do państwowego Orlenu „Dziennik Bałtycki” ukazał się artykuł „Gdynia zamyka drzwi przed Bąkiewiczem. Kilka instytucji odmówiło mu sali na spotkanie z mieszkańcami” autorstwa Macieja Sandeckiego.
Z artykułu można się dowiedzieć, że „Robert Bąkiewicz próbował w ostatnich tygodniach zorganizować spotkanie z mieszkańcami Gdyni, w czym pomagali mu czynnie politycy PiS, Kluby Gazety Polskiej, a szczególnie posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk. Próby te jednak okazały się nieskuteczne, bo na spotkania z Bąkiewiczem nie chciały udostępnić sali, po kolei: Morski Instytut Rybacki, Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego oraz restauracja La Paloma Dom Bankietowy. Koniec końców, Bąkiewicz musiał zorganizować swój wiec na świeżym powietrzu pod galerią handlową”.
Autor artykułu zapewne w imieniu swojej redakcji i swojego wydawcy należącego do Orlenu podziękował za sprzeczną z Konstytucją dyskryminacje Bąkiewicza – „Chciałbym bardzo podziękować właścicielowi La Palomy i innym mieszkańcom Gdyni i okolic, że tak stanowczo powiedzieli “NIE” Bąkiewiczowi”.
Artykuł 32 Konstytucji [Zasada równości; zakaz dyskryminacji] głosi, że „1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”.
Zasada, że nikt nie może być dyskryminowany, oznacza, że nie można dyskryminować i Bąkiewicza. A tą dyskryminację chwali publicysta Dziennika Bałtyckiego.
W artykule „Dziennika Bałtyckiego” znalazło się stwierdzenie, „że Robert Bąkiewicz to człowiek oskarżany przez prokuraturę m.in. o publiczne nawoływanie do zbrodni i mowę nienawiści. Został skazany za naruszenie nietykalności cielesnej, przez przewrócenie aktywistki tzw. Babci Kasi. Jest także oskarżany przez prokuraturę o znieważanie funkcjonariuszy Straży Granicznej. Publicznie zagłuszał i znieważał 96-letnią bohaterkę Powstania Warszawskiego Wandę Traczyk-Stawską. Organizował Ruch Obrony Granic na granicy z Niemcami, w czasie gdy Polska była atakowana ruskimi dronami i rakietami na wschodniej granicy, bo zupełnie pomyliło mu się, skąd jest prawdziwe zagrożenie. To tylko mały wycinek jego skandalicznej działalności, przez który powinien zostać objęty publiczną infamią”.
Powyższe stwierdzenia „Dziennika Bałtyckiego” to kłamstwa.
Rzekome nawoływanie przez Bąkiewicza do zbrodni (nawoływanie do zamordowania Tuska) polegało na użyciu metafor w wypowiedzi o patologiach polskiego sądownictwa, w wypowiedzi, w której nie było ani słowa o Tusku.
Rzekome głoszenie mowy nienawiści przez Bąkiewicza polegać miało na tym, że Bąkiewicz mówił o zbrodniach niemieckich nazistów na Polakach podczas II wojny światowej i informował o tym, że nielegalni imigranci w Europie Zachodniej odpowiadają za wzrost przestępczości.
Dziennik Bałtycki wbrew faktom twierdzi też, że Bąkiewicz „został skazany za naruszenie nietykalności cielesnej, przez przewrócenie aktywistki tzw. »Babci Kasi”«. W rzeczywistości, co widać na nagraniu z incydentu, Bąkiewicz nie dotknął Babci Kasi, znanej z bicia innej kobiety drzewcem od flagi i wyzywania policjantek od kurew (o czym oczywiście Dziennik Bałtycki nie wspomina).
Choć 17 marca sąd w Słupsku uznał niewinność Bąkiewicza w sprawie rzekomego znieważenia funkcjonariuszy to Dziennik Bałtycki w artykule z 26 marca (9 dni później pisze) jakby nie było decyzji sądu o tym, że Bąkiewicz „jest także oskarżany przez prokuraturę o znieważanie funkcjonariuszy Straży Granicznej”.
Dziennik Bałtycki kłamie też, że Bąkiewicz „publicznie […] znieważał 96-letnią bohaterkę Powstania Warszawskiego Wandę Traczyk-Stawską”. Nie miało to miejsca. Jeżeli ktoś kogoś publicznie znieważył to uczestniczka powstania Bąkiewicza, a nie lider ROG uczestniczkę powstania przemawiającą na wiecu PO.
Odrażającą manipulacją Dziennika Bałtyckiego jest sugerowanie, że Bąkiewicz odwraca uwagę od rzeczywistego rosyjskiego zagrożenia, nagłaśniając przerzutu nielegalnych imigrantów z Niemiec do Polski. Wbrew kłamliwym insynuacjom lider ROG od lat nagłaśnia rosyjskie zagrożenie (organizując demonstracje pod rosyjską ambasadą), był jednym z pierwszych polskich polityków wspierających na granicy wschodniej naszych mundurowych, gdy byli szkalowani i atakowani przez środowiska dzisiejszej władzy, której Dziennika Bałtycki podlega. Poza tym rosyjskie zagrożenie nie wyklucza innych zagrożeń.
Dziennik Bałtycki opisuje też Bąkiewicza jako faszystę i przeciwnika demokracji. Szkoda, że gazeta wydawana przez Orlen przemilcza, że program faszystowski polega na podporządkowaniu wszelkich dziedzin życia biurokracji państwowej (tak głosił Mussolini w swoim manifeście Doktryna Faszyzmu). Dziś taki program realizuje Unia Europejska, podporządkowująca wszelkie dziedziny życia biurokracji, a Bąkiewicz wielokrotnie deklarował, że jest przeciwnikiem Unii Europejskiej i jej polityki. Dodatkowo praktyka faszystowska polegała na prześladowaniu opozycji i likwidacji wolności słowa, czyli kierunku, w którym dryfuje Unia Europejska i jest reprezentanci w naszym kraju.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS