
Musimy nieustannie przypominać Niemcom o zbrodniach ich dziadków
Pikieta przed niemiecką ambasadą w Warszawie w rocznice niemieckiej agresji na Polskę 1939
1 września 2026 r. | wtorek
godz. 18:00
Ambasada RFN ul. Jazdów 12/2, Warszawa
Lewica i pseudo liberałowie nieustannie manifestują nienawiść wobec Ruchu Obrony Granic i lidera ROG Roberta Bąkiewicza z racji na to, że ROG non stop przypomina Niemcom o zbrodniach ich dziadków na Polakach, tym bardziej że nie zostały one ani ukarane, ani rozliczone, ani nie zadośćuczynione reparacjami wypłaconymi przez Niemców Polsce.
Skale wyparcia przez Niemców swojej odpowiedzialności, spowodowanego czerpaniem zysków ze zbrodni nazistowskich, doskonale pokazuje wydana przez wydawnictwo Bellona praca „Operacja IV Rzesza. Jak Hitler i Niemcy wygrali II wojnę” autorstwa doktora Leszka Pietrzaka.
Od dekad Niemcy piszą nową kłamliwą historię, prowadzą politykę zrzucania winy za swoje zbrodnie na mitycznych nazistów, a o nazistowskie zbrodnie oskarżają Polaków.
Przykładem kłamliwej państwowej polityki historycznej Niemiec był emitowany w całej Europie i wyprodukowany przez niemiecką państwowa telewizja ZDF serial „Nasze matki, nasi ojcowie”. Zbieżnie z wytycznymi z czasów Goebbelsa współczesna państwowa niemiecka telewizja sprzedawała kłamstwa wplecione w fabularną historię. Serial był wyrazem tego, że współcześni Niemcy chcą być postrzegani jako ofiary mitycznych nazistów. W kłamliwym państwowym niemieckim serialu polscy patrioci z AK ukazani byli jako antysemici mordujący Żydów, cieszący się z holocaustu. Widzowie serialu, z kłamstw widzianych na ekranie, mogli wyciągnąć absurdalny wniosek, że Niemcy weszli na tereny Polski, by ratować Żydów przed polskimi antysemitami. Serial „Nasi ojcowie, nasze matki” był przed krytyką broniony przez niemiecką prasę i niemieckich naukowców. W trakcie dyskusji nad serialem niemiecka prasa twierdziła, że antysemityzm Polaków umożliwił nazistom wymordowanie Żydów.
Antypolska kłamliwa niemiecka narracja historyczna doskonale wpisywała się w kłamliwą antypolską żydowską narrację historyczną z USA. W 1979 roku w USA telewizja NBC wyprodukowała kłamliwy serial „Holocaust”, w którym ukazano jak żołnierze Wojska Polskiego „razem z Niemcami nadzorowali transport Żydów do warszawskiego getta oraz brali udział w zwalczaniu żydowskiego powstania w Warszawie”. Wyrazem antypolskiej kłamliwej żydowskiej narracji historycznej był też film „Shoah” głoszący odpowiedzialność Polaków za antysemityzm.
Niemiecka kłamliwa polityka historyczna sprzecznie z faktami głosi, że Niemcy nie są sprawcami, ale ofiarami II wojny światowej. Przykładem tego jest Centrum przeciwko Wypędzeniom. Instrumentem niemieckiej polityki historycznej jest powszechne w Niemczech, w niemieckich szkołach i mediach, używanie sformułowań o „polskich obozach koncentracyjnych”, wraz z tezami o polskim antysemityzmie.
Niemieckie sformułowanie „o polskich obozach koncentracyjnych” nie powstało spontanicznie. W latach 50, za czasów szefa wywiady Zachodnich Niemiec Reinharda Gehlena, szef komórki wywiadu zwanej Agencją 114 Alfred Benzinger wymyślił termin „polskie obozy koncentracyjne”, by przerzucić odpowiedzialność z Niemców na Polaków. Cel miało być polepszenie wizerunku Niemców, którzy byli izolowani na arenie międzynarodowej. Pomysł Benzigera spodobał się Gehlanowi. Powołano do życia specjalny zespół złożony z byłych funkcjonariuszy Gestapo, SS i SD. Wielu z nich było nazistowskimi zbrodniarzami. Celem działań zespołu była manipulacja semantyczna – wmówienie odbiorcom, że Polacy byli sprawcami, a nie ofiarami holocaustu. Plan zaakceptował kanclerz Adenauer i komisja Bundestagu. Nowo powstały termin, dzięki agenturze zespołu, propagowały media – gazety i telewizja. Komunistyczny okupant w PRL akceptował te działania i im się nie przeciwstawiał. Dziś określenie „polskie obozy koncentracyjne” jest normą na świecie. Termin „polskie obozy koncentracyjne” rozpropagowały media w USA oraz media rosyjskie określając tak polskie obozy jenieckie dla Rosjan w 1920 roku.
Dziś dzięki niemieckiej narracji historycznej 2/3 Niemców uważa, że Niemcy nie ponoszą odpowiedzialności za niemieckie nazistowskie zbrodnie.
Przerzucenie odpowiedzialności za holokaust na Polaków pozwoliło Niemcom uwolnić się od brzemienia sprawców zbrodni. Dodatkowo Polacy przestali być w oczach świata ofiarami II wojny światowej i zostali zmuszeni do tłumaczenia się nie ze swoich zbrodni. Przypisanie Polakom odpowiedzialności za zbrodnie niemieckie umożliwiło Żydom z USA wysunięcie bezpodstawnych roszczeń finansowych wobec Polski dotyczących mienia bezspadkowego.
Również używanie terminu naziści też stało się bardzo wygodne dla Niemców. Pozwoliło przenieść odpowiedzialność z konkretnych Niemców na jakichś nazistów. Termin ten zaczął dominować w latach 70 XX i był bardzo chętnie używany przez niemieckich polityków.
Jan Bodakowski

Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS