
Nagranie rzekomej zbrodni Bąkiewicza ukazujące, że jest niewinny
Informacje o wyroku skazującym lidera Ruchu Obrony Granic zostały opublikowane przez największe portale w Polsce.
Na stronach portalu WP został opublikowany artykuł „Jest wyrok sądu. Bąkiewicz skazany na prace społeczne” autorstwa Szymona Michalskiego. Z artykułu można się dowiedzieć, że „Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia ogłosił wyrok w sprawie Roberta Bąkiewicza, oskarżonego o naruszenie nietykalności cielesnej podczas protestu przed Kościołem św. Krzyża. Sąd orzekł dla niego dziesięć miesięcy ograniczenia wolności w formie prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie”.
Wyrok został wydany w pierwszej instancji więc według WP „Bąkiewicz, jak i oskarżycielka prywatna mogą odwołać się od werdyktu”.
WP informuje, że „do incydentu, który stał się przedmiotem procesu, doszło 25 października 2020 r. podczas akcji Ogólnopolskiego Strajku Kobiet przed Kościołem św. Krzyża w Warszawie. Wówczas protestujący zetknęli się ze Strażą Narodową kierowaną przez Roberta Bąkiewicza. Według relacji Andżeliki Domańskiej Bąkiewicz miał ją popchnąć na schodach, w wyniku czego upadła, uderzyła się i straciła przytomność. To właśnie po tym zdarzeniu aktywistka zdecydowała się wystąpić z prywatnym aktem oskarżeni”.
Z relacji WP można się dowiedzieć, że „obrońcy Roberta Bąkiewicza domagali się uniewinnienia klienta. Sam oskarżony podczas procesu nie przyznał się do winy. Z kolei prywatna oskarżycielka, Andżelika Domańska, żądała dla Bąkiewicza surowszej kary — dwóch lat bezwzględnego więzienia oraz 20 tys. zł zadośćuczynienia”.
W relacji WP zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny. WP nie opisała czytelnikom też okoliczności i przebiegu wydarzeń widocznych na filmie.
Wyrok na Bąkiewicza został też opisany na portalu Onet w artykule „Robert Bąkiewicz usłyszał wyrok w sprawie ataku na aktywistkę”.
W relacji Onetu zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny. Onet nie opisał czytelnikom też okoliczności i przebiegu wydarzeń widocznych na filmie.
Kolejnym artykułem na temat wyroku jest tekst „Aktywistka pozwała Roberta Bąkiewicza. Jest wyrok sądu” na portalu Polsat News. W artykule Polsat News pojawiły się informacje, że „najpierw sprawą zajęła się policja, a następnie prokuratura, która umorzyła postępowanie. Wówczas aktywistka wniosła do sądu prywatny akt oskarżenia”.
W relacji Polsat News zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny. Polsat News nie opisał czytelnikom też okoliczności i przebiegu wydarzeń widocznych na filmie.
Wyrok na Bąkiewicza opisał też portal RMF FM w artykule „Robert Bąkiewicz usłyszał wyrok ws. ataku na aktywistkę przed kościołem”.
W relacji RMF zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny. RMF nie opisał czytelnikom też okoliczności i przebiegu wydarzeń widocznych na filmie.
Wyborcza na swojej stronie opublikowała „Bąkiewicz z wyrokiem za atak na aktywistkę Strajku Kobiet. Został skazany” autorstwa Miłosza Piotrowskiego.
Według Wyborczej „chojnie finansowany przez władze partyjne i państwowe PiS (pieniędzmi podatnika) były członek faszystowskiej organizacji ONR Robert Bąkiewicz 'broni kościoła’ – na wezwanie Kaczyńskiego. Konkretnie — szarpie kobiety pikietujące w ramach 'Strajku Kobiet’. Sąd uznał, że tego dnia Bąkiewicz dopuścił się kierowania wybrykiem chuligańskim i skazał go za to”.
Z relacji Wyborczej wynika, że „na piątkową rozprawę tłumnie przybyli zwolennicy Roberta Bąkiewicza. Zgromadzili się przed salą rozpraw w odblaskowych kamizelkach z logiem Ruchu Obrony Granic i Klubu Gazety Polskiej. Trzymali transparenty z napisem „Solidarni z Robertem Bąkiewiczem” oraz „Murem za Bąkiewiczem”. W czasie rozprawy głośno odmawiali modlitwę „Pod twoją obronę””.
Czytelnicy z Wyborczej mogą się dowiedzieć, że „proces dotyczył wydarzeń z 25 października 2020 roku. To wówczas Ogólnopolski Strajk Kobiet zorganizował w świątyniach w całej Polsce protest. Jedną z manifestacji — w Kościele św. Krzyża w Warszawie — próbowała zakłócić Straż Narodowa, na której czele stał Robert Bąkiewicz. Brała w niej udział m.in. aktywistka Angelika Domańska. Jak relacjonowała, przed świątynią przewodniczący Stowarzyszenia Marsz Niepodległości popchnął ją na schodach, przez co upadła, uderzyła się i straciła przytomność”.
Czytając tekst w Wyborczej, można odnieść wrażenie, że dla tego czasopisma czymś całkowicie normalnym i godnym pochwały jest organizacje protestów pro aborcyjnych (czyli domagających się prawa do bezkarnego mordowania nienarodzonych dzieci) na terenie kościołów katolickich. Dla Wyborczej patologią jest to, że ludzie się temu sprzeciwiali. Ciekawe, jaki byłby stosunek Wyborczej, gdyby antyżydowskie demonstracje, z okrzykami „Żydzi wypierdalać” organizować w synagogach?
Wbrew temu, co widać na filmie z wydarzeń (o którego istnieniu Wyborcza nie pisze) cytowana przez Wyborczą powódka twierdziła, że „rzucili mną z wysokości kilku stopni, przez kordon policji. Właściwie spadłam policjantom prosto pod nogi i walnęłam głową o chodnik. Ale kiedy tamci mnie wlekli, to policja grzecznie zrobiła im miejsce, żeby łatwiej było im mnie wyrzucić”.
W Wyborczej można znaleźć informacje, że policja i prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie rzekomego aktu agresji – „wtedy Angelika Domańska postanowiła wystosować prywatny akt oskarżenia wobec Bąkiewicza”.
W relacji Wyborczej zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny. Wyborcza nie opisała czytelnikom też okoliczności i przebiegu wydarzeń widocznych na filmie.
Sprawę Bąkiewicza opisał też portal Gazeta w artykule „Jest wyrok dla Roberta Bąkiewicza. Sąd skazał go za atak na aktywistkę Strajku Kobiet” autorstwa Patryka Rutkowskiego. Według Gazety „Straż Narodowa, którą kierował Robert Bąkiewicz, próbowała zakłócić protest w Kościele św. Krzyża w Warszawie”.
W relacji Gazety zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny. Gazeta nie opisała czytelnikom też okoliczności i przebiegu wydarzeń widocznych na filmie.
Kolejny artykuł o wyroku na Bąkiewicza zamieściło „Polskie Radio 24” („Robert Bąkiewicz skazany. Zapadł wyrok”).
W relacji Polskiego Radia 24 zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny. Polskie Radio 24 nie opisało czytelnikom też okoliczności i przebiegu wydarzeń widocznych na filmie.
Wyrok opisał też Fakt w artykule „Robert Bąkiewicz skazany. Usłyszał wyrok”.
W relacji Faktu zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny. Faktu nie opisał czytelnikom też okoliczności i przebiegu wydarzeń widocznych na filmie.
Radio Zet opublikowało artykuł „Robert Bąkiewicz nieprawomocnie skazany. Jest decyzja sądu”.
W relacji Radia Zet zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny. Radio Zet nie opisało czytelnikom też okoliczności i przebiegu wydarzeń widocznych na filmie.
TVN opublikował artykuł „Jest decyzja sądu w sprawie Bąkiewicza”.
W relacji TVN zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny. TVN nie opisał czytelnikom też okoliczności i przebiegu wydarzeń widocznych na filmie.
Do Rzeczy opublikowało artykuł „Bąkiewicz skazany na prace społeczne. „Ale wiecie co? Jestem dumny””.
Do Rzeczy odmiennie od innych mediów poinformowało, że „do zdarzenia doszło przed kościołem św. Krzyża w Warszawie. Strajk Kobiet prowadził tam agresywny i wulgarny protest po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Straż Narodowa, na której czele stał Bąkiewicz, chroniła świątynię przed wtargnięciem demonstrantów. Sprawą najpierw zajęła się policja, a potem została przekazana do prokuratury, która zdecydowała się umorzyć postępowanie. Jednak „aktywistka” wniosła do sądu prywatny akt oskarżenia”.
W relacji Do Rzeczy zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny.
Niezależna opublikowała artykuł „Obrona kościoła zakończona wyrokiem. Robert Bąkiewicz nieprawomocnie skazany”.
Z artykułu Niezależnej można się dowiedzieć, że „Bąkiewicza w sądzie wspierała córka, jak również wielu patriotów z Klubów Gazety Polskiej czy Ruchu Obrony Granic. Robert Bąkiewicz w trakcie uzasadniania wyroku został wyprowadzony z sali. Policja wyprowadziła również córkę Bąkiewicza, która publicznie zarzucała sądowi kłamstwo”.
W relacji Niezależnej zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny. Niezależna nie opisała czytelnikom też okoliczności i przebiegu wydarzeń widocznych na filmie.
Wprost opublikował artykuł „Robert Bąkiewicz skazany. Sąd nie miał wątpliwości”.
Wprost w swojej relacji zaznaczył, że „Strona broniąca się przekonywała zaś, że na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego nie da się stwierdzić, że jest on winny zarzucanego mu czynu (naruszenia nietykalności cielesnej). Wobec Domańskiej pojawił się ponadto zarzut, że pojawiła się ona pod kościołem, by prowokować przedstawicieli Straży Narodowe (którzy ponoć mieli zgodę, więc mogli przebywać pod bazyliką)”.
W relacji Wprost zabrakło informacji wskazującej na to, że podczas procesu odebrano liderowi ROG prawo do obrony i nie uwzględniono jako dowodu nagrania wideo pokazującego, że Bąkiewicz jest niewinny. Wprost nie opisał czytelnikom też okoliczności i przebiegu wydarzeń widocznych na filmie.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS