
Na stronie internetowej legnickiego wydania tygodnika „Gość Niedzielny” ukazała się artykuł„IPN kontra antyfaszyści”. Według tygodnika „podczas wizyty Roberta Bąkiewicza w Legnicy przed lokalem, w którym odbywało się spotkanie, protestowali przeciwnicy faszyzmu. Tak bowiem określali się m.in. radni z Koalicji Obywatelskiej i środowisk pokrewnych. W ramach protestu zebrali się przed salą, w której gościł R. Bąkiewicz i głośno protestowali. Mieli w rękach różne transparenty, a jeden z nich przykuł uwagę urzędników Instytutu Pamięci Narodowej”.
Legnicki „Gość Niedzielny informuje”, że IPN szokowały plakaty trzymane przez przeciwników lidera ROK – „chodzi o grafikę znaną z początków rządów Bolesława Bieruta, a więc tuż po II wojnie światowej. Widzimy tam miotłę wymiatającą Polskę z faszyzmu, a jego symbolami są: godło III Rzeszy, flaga ze swastyką, runiczny znak SS, plakietka NSDAP oraz symboliczne litery AK (Armia Krajowa), OZON (sanacyjny Obóz Zjednoczenia Narodowego), NSZ (Narodowe Siły Zbrojne), ND (Narodowa Demokracja), Miecz Chrobrego, postać kułaka. Taki plakat trzymali w ręce liczni protestujący, w tym radna KO Bogumiła Wszelaka”.
Cytowany przez legnickiego „Gościa Niedzielnego” rzecznik IPN Rafał Kościański stwierdził, że „[…] zestawienie polskich ugrupowań politycznych z okresu międzywojennego oraz polskich formacji zbrojnych walczących z okupantem niemieckim i sowieckim podczas II wojny światowej ze zbrodniczymi formacjami niemieckiego państwa totalitarnego musi budzić stanowczy sprzeciw. W opinii Instytutu Pamięci Narodowej nie jest to tylko zaprzeczenie oczywistym faktom historycznym, ale również złamanie obowiązującego w Polsce prawa. W związku z powyższym Instytut Pamięci Narodowej skieruje, na podstawie art. 133 Kk, który stanowi, że »Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3«, do Prokuratury Okręgowej w Legnicy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa znieważenia Narodu lub Rzeczpospolitej Polskiej”.
Na łamach legnickiego „Gościa Niedzielnego” szerzenie antypolskiej komunistycznej propagandy skomentował Jędrzej Rams w felietonie „IPN kontra brak honoru”. Z felietonu czytelnicy mogą się dowiedzieć, że „Instytut Pamięci Narodowej ogłosił, że złoży zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na znieważeniu narodu polskiego przez uczestników demonstracji [przeciwników] wizyty polityka Roberta Bąkiewicza w Legnicy. Przed lokalem, w którym R. Bąkiewicz miał się spotkać z Legniczanami, zebrało się kilkadziesiąt osób, których jednoczyło hasło: „Precz z faszyzmem”. Niektórzy z demonstrantów trzymali w rękach grafikę stworzoną zaraz po II wojnie światowej przez komunistów, na której miotła wymiata z Polski faszystów: są tam skróty i symbole niemieckich organizacji z czasów II wojny światowej, ale także Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Ot, legendarny wręcz plakat propagandowy z początków komuny w Polsce”.
Autor w swoim felietonie stwierdził, że dorosłym potrzebna jest edukacja, co widać na „przykładzie bohaterki zamieszania, czyli radnej KO Katarzyny Odorowskiej. Otóż tak oto „tłumaczy się” na swoim profilu FB: „Ktoś wyciągnął i opublikował plakat, który ktoś inny przyniósł na demonstrację. Jak się okazało plakat był jakąś archiwalną grafiką plakatu z lat 40tych, pojawiły się na nim literki/skrót AK i NSZ. Bardzo małymi literkami. Dla mnie widoczny był przekaz – duże hasło – Z FASZYZMU POLSKĘ OCZYŚCIMY. Nikt w trakcie demonstracji tych małych literek po prostu nie zauważył. Nikt też nie zgłosił. Uważam, że to po prostu kolejna próba odwracania kota ogonem. Próba zaciemniania obrazu i odwrócenia uwagi od realnego problemu, którym są faszystowskie poglądy ludzi pokroju bąkiewicza i środowiska tej części skrajnej prawicy”.
W dalszej części facebookowego wpisu przeciwniczki Bąkiewicza można przeczytać deklaracje radnej KO, że „NIKT Z ORGANIZATORÓW TEGO PLAKATU NIE PRZYNIÓSŁ. To nie był nasz plakat, ktoś go po prostu przyniósł. Być może ktoś miał w tym interes. Podejrzewamy prowokację ze strony środowisk skrajnej prawicy, która przez całą demonstrację nas prowokowała, albo po prostu był to zwyczajny brak wiedzy. Może osoba, która ten plakat przyniosła zrobiła to z niewiedzy. Nie w złej wierze. Znajmy też proporcje, czy po przyjrzeniu się przez lupę można dojrzeć jakieś inne treści poza podstawowym – Z FASZYZMU POLSKĘ OCZYŚCIMY. Z mediów, które ten temat podgrzewają, nie patrząc na hejt pojawiający się w komentarzach, dowiedziałyśmy się, że IPN planuje zgłosić sprawę do prokuratury. Nie obawiamy się sprawy czy postępowania, prawo powinno chronić przecież tych dobrych i tych, co postępują uczciwie i moralnie. To pokazuje też przypisywanie sobie prawa do jedynej i słusznej interpretacji czegoś, co nawet nas bezpośrednio nie dotyczy, w czym nie braliśmy udziału, żeby dowalić, żeby przez chwilę zaistnieć. Żeby można było komuś wylać hejt i frustracje i być może przez chwilę poczuć się samemu lepiej. Jaki jest cel? Zastraszenie, żeby już nikt nie demonstrował, bo przecież może mieć kłopoty. To ma nawet swoją nazwę i definicję”.
Reklama
Komentując wpis przeciwniczki Bąkiewicza, legnicki felietonista stwierdził, że zabrakło mu ze strony radnej „publicznego przeproszenia za publiczne znieważenie bohaterów Polski. Ale do tego potrzeba odwagi. I honoru”.
Komentując facebookowy wpis radnej KO, zawarty w artykule, należy stwierdzić, że kłamie ona na temat Bąkiewicza i plakatu, jaki prezentowali uczestnicy demonstracji przeciwko liderowi ROG. Benito Mussolini twórca faszyzmu w swoim manifeście ideowym „Doktryna faszyzmu” stwierdził, że celem faszyzmu jest podporządkowanie wszystkich dziedzin życia biurokracji państwowej. Dziś taki program realizuje Unia Europejska. Robert Bąkiewicz takich faszystowskich zabobonów nie popiera. Nie popierając zabobonów faszystowskich, Bąkiewicz faszystą nie jest.
Wbrew kłamstwom radnej na prezentowanym antypolskim komunistycznym plakacie litery AK, NSZ, OZON, ND nie były mikroskopijne. Zaś tłumaczenie się przez polityka tym, że nie miał pojęcia, co trzymał w ręku, świadczy o jednym – osoba nie kontrolująca co trzyma w rękach, trzymająca bezmyślnie tablice z hasłami politycznymi, nie powinna zajmować się polityką ani żadną inną odpowiedzialną działalnością np. gotowaniem zupy – bo zamiast przypraw do zupy może do garnka wrzucić trutkę na szczury (bo nie była zdolna do przeczytania napisów na opakowaniu i zrozumienia ich treści).
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS