
Dla lewicy i pseudo liberałów nazistami są polscy patrioci. Dowodem na ich rzekomy nazizm ma być w oczach środowisk KO i spółki troska o Polskę i Polaków. Co ciekawe zachowaniem godnym potępienia dla środowisk władzy nie jest gloryfikowanie przez środowiska związane z KO autentycznych niemieckich nazistów. Co może oznaczać, że dla lewicy i pseudo liberałów nazistami nie są prawdziwi niemieccy naziści właśnie dlatego, że są niemieccy, tylko polscy patrioci, właśnie dlatego, że są polscy.
Na przykłady gloryfikacji przez środowiska władzy niemieckich nazistów zwrócił w swoim wpisie na X, kłamliwie oskarżany przez lewicę i pseudo liberałów o faszyzm i nazizm lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz, pisząc, że „w Gdańsk systematycznie wymazuje polskość, budując tożsamość na fundamentach niemieckiego przyczółka. Imiona członków NSDAP – jak Drost, Volmar czy Kulling – trafiają prosto na gdańskie tramwaje, a na piedestały wracają esesman Grass i skrajny polakożerca Stauffenberg. To świadoma budowa kultu brunatnej przeszłości miasta. Za tymi symbolami idą metody z mrocznych lat 30., które rozlewają się na całe Trójmiasto”.
Skandal z nazwaniem imionami i nazwiskami niemieckich nazistów gdańskich tramwajów opisał portal Niezależna w artykule „Imieniem tych Niemców oznaczono tramwaje w Gdańsku. Ich nazwiska są w archiwach NSDAP”.
Według Niezależnej „nazwiskami Willy’ego Drosta i Ericha Volmara oznakowane są gdańskie tramwaje”. Taką pro niemiecką politykę prowadzą władze Gdańska od lat. Z artykułu Niezależnej można się dowiedzieć, że „przed Muzeum Narodowym [w Gdańsku] stoi pomnik ku czci Willego Drosta, członka NSDAP. Jego imieniem nazwano również tramwaj. Okazuje się, że do dziś jeździmy jeszcze kilkoma innymi tramwajami, których patroni byli w partii Hitlera od początku lat 30.””.
Lider ROG na swoim X powiela też wpis dziennikarza telewizji w Polsce 24 Szymona Szeredy, który napisał, że:
„Kolejną postacią z uniwersum europosła Łukasza Kohuta z KO jest Marian Kulik – publicysta »Jaskółki Śląskiej«, czasopisma wydawanego przez Ruch Autonomii Śląska (liderem RAŚ jest z kolei inny znajomy Kohuta – już wcześniej przywoływany Jerzy Gorzelik). Jak widać, „siatka towarzyska” tej ekipy jest wyjątkowo gęsta i splata się na wielu poziomach.
Kluczowe jest jednak co innego. Marian Kulik jest autorem książki pt. „Gott mit uns – ostatni żołnierze. Wspomnienia Ślązaków z armii III Rzeszy”. Sądząc po wpisach Kohuta, ta publikacja musiała na niego bardzo mocno wpłynąć – europoseł wielokrotnie i w różnych mediach społecznościowych gorąco zachęcał do jej lektury (recenzję tego „dzieła” sobie darujemy). Wspólne zdjęcie panów również bez problemu można znaleźć w sieci. Najbardziej jednak zadziwiające jest to, że Kohut – teoretycznie polski poseł do Parlamentu Europejskiego – w żaden sposób nie wzdraga się przed swoją znajomością z Kulikiem ani przed polecaniem jego twórczości. A przecież Marian Kulik na swoim profilu na Facebooku zamieszcza mnóstwo fotografii członków Wehrmachtu, Waffen-SS i innych formacji III Rzeszy. Można by to jeszcze (z dużym naciąganiem) tłumaczyć jako ilustracje do wpisów o II wojnie światowej – problem w tym, w jaki sposób Kulik opisuje te „kreatury”.
W gąszczu postów roi się od symboli nazistowskich. Przykładowo: mapa Wrocławia z hitlerowską gapą trzymającą w szponach swastykę i żołnierzem Wehrmachtu w tle. Podpis pod grafiką brzmi: (6 maja 1945 roku – kapitulacja Wrocławia. Koniec Śląska jako „perły w koronie”). Fakt – tego dnia skapitulowały wojska III Rzeszy we Wrocławiu. Resztę – treść grafiki i komentarz Kulika – pozostawiam Państwa ocenie. Trudno też przejść obojętnie obok zdjęć grobów zbrodniarzy z Wehrmachtu i innych formacji III Rzeszy – Kulik zachęca, by w dniu Wszystkich Świętych zapalać na nich znicze. Absolutnym skandalem są jednak symbole Waffen-SS (tarcza 7 Ochotniczej Dywizji Górskiej SS „Prinz Eugen”) czy palma – emblemat Afrika Korps (różniący się od oryginału tym, że zamiast swastyki jest skrót AFK) – wrzucone na profil bez żadnego krytycznego kontekstu, a właściwie bez jakiegokolwiek kontekstu.
Wisienką na torcie pozostaje zdjęcie profilowe Mariana Kulika – symbol 1. Dywizji Pancernej SS „Leibstandarte SS Adolf Hitler”. Na pytanie „Czy logo Waffen-SS jest dobrym awatarem?” odpowiada on następująco: „…jest to znak rozpoznawczy dywizji pancernej jednej z armii biorącej udział w II wojnie św., która się wyróżniała walecznością, odwagą i profesjonalizmem wojskowym…”.
Na koniec warto zauważyć ironię: środowisko polityczne Łukasza Kohuta rwie się jako pierwsze do oskarżania innych o nazizm i faszyzm”.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS