
Na yotubowym kanale Super Expressu (Super Express – 1,27 mln subskrybentów}, po sadystycznym skatowaniu aktywistów Ruchu Obrony Granic przez niemieckich policjantów w Berlinie, ukazała się rozmowa z senatorem KO Markiem Borowskim „Borowski BEZLITOŚNIE o Nawrockim: W sprawach bezpieczeństwa zachowuje się jak ROZKAPRYSZONE DZIECKO!”. Tematem tej rozmowy od 10 minuty 50 sekundy nagrania, była akcja ROG w Berlinie.
Przeprowadzająca wywiad z Borowskim Kamila Biedrzycka zadeklarowała swoje obrzydzenie wobec akcji aktywistów Ruchu Obrony Granic w Berlinie i sarkastycznie stwierdziła, że owi aktywiści, nie wiadomo, czego chcieli bronić w środku Berlina. W opinii Biedrzyckiej akcja ROG w Berlinie była skrzętnie napisanym kiepskim scenariuszem filmowym. Biedrzycka wspomniała też, że aktywiści ROG, chcieli krzyż wetknąć w miejscu pamięci Polaków pomordowanych przez nazistów.
Komentując wypowiedź Biedrzyckiej, trzeba wspomnieć, że przemilczała ona powód przyjazdu aktywistów ROG do Berlina, pomijając to, że chcieli oni oddać hołd Polakom pomordowanym przez Niemców podczas drugiej wojny światowej. Co charakterystyczne Biedrzycka mówiła o miejscu pamięci ofiar nazistów, a nie Niemców, co doskonale wpisuje się w niemiecką narrację historyczną, w ramach której Niemcy kreują siebie na ofiary, a nie na sprawców (którymi mają być nieokreśleni etnicznie naziści).
Ciekawe jest też to, jak Biedrzycka opisała to, że aktywiści z Polski wysiedli z samochodów i chcieli chodnikiem w parku przejść pod głaz upamiętniający Polaków, by tam oddać im część. Jej zdaniem była to demonstracja (ciekawe czy Żydzi wysiadają z autokarów, by oddać część zabitym Żydom przed pomnikiem powstania w getcie, też są demonstracją).
Szokujące jest to, jak Biedrzycka przedstawiła to, że niemieccy policjanci, wymusili na Polakach zgłoszenie demonstracji, i napadli na legalną zgłoszoną demonstracje, skuwając bezbronnych ludzi, powalając ich na ziemię, kopiąc i bijąc pięściami po głowach. Biedrzycka mówiła o tym, że: niemiecka policja rzeczowo aktywistom ROG wszystko wyjaśniła, ROG podburzał emocje, wyzywał niemieckie służby od nazistów. Stwierdzenia Biedrzyckiej to szokujące fałszowanie chronologia wydarzeń. Sadystycznie katowani przez niemieckich policjantów aktywiści ROG krzyczeli „gestapo”, gdy byli bici, a nie przed biciem.
W swoim pytaniu do Borowskiego Biedrzycka sadystyczne skatowanie polskich patriotów przez niemieckich policjantów nazywa pewnymi fizycznymi działaniami i miała pretensje do Kaczyńskiego, że po tym, jak niemiecka policja sadystycznie skatowała Polaków, skrytykował Niemców. Naturalna reakcja Kaczyńskiego na bestialstwo niemieckich policjantów wobec Polaków w Berlinie dla Biedrzyckiej stała się pretekstem do snucia spiskowej teorii, insynuowania, że akcja ROG w Berlinie była realizacją wcześniej napisanego scenariusza. Tę spiskową teorię miała powierzać obecność na miejscu reportera telewizji Republika (stacji telewizyjnej, którą Biedrzycka nazywała telewizją Prawa i Sprawiedliwości).
Dopatrywanie się przez Biedrzycką PiS-owskich inspiracji w akcji ROG to przejaw popularnej wśród przedstawicieli lewicy i pseudo liberałów spiskowej teorii o tym, że wszystkim steruje Kaczyński (a najpewniej kot Kaczyńskiego). Przejawem myślenia w kategoriach spiskowej teorii jest dopatrywanie się czegoś dziwnego w obecności reporterów telewizji Republika, gdy widzowie telewizji Republika są zainteresowani działalnością organizacji patriotycznych, telewizja Sakiewicza jest finansowo zależna od swoich widzów i by mieć środki na swoją działalność musi im dostarczać treści, które ich interesują, więc stara się mieć swoich reporterów w miejscach, gdzie są jakieś patriotyczne akcje – na tej samej zasadzie jak kanały sportowe starają się mieć swoich reporterów na zawodach sportowych. Dla przedstawicieli mediów, które prowadzą politykę przemilczania aktywności środowisk patriotycznych, taka działalność Republiki może być oczywiście niezwykła.
Odpowiadając na pytania Biedrzyckiej, Marek Borowski stwierdził, że Pan Bąkiewicz to jest polityczny chuligan, który korzysta z nadzwyczajnej łaskawości, jeżeli chodzi o polskie służby. W swej wypowiedzi Borowski kłamał, że aktywiści ROG na granicy polsko niemieckiej zatrzymywali pojazdy i legitymowali ludzi. W rzeczywistości, wbrew kłamstwom Borowskiego nic takiego aktywiści ROG nie robili. Borowski kłamliwie insynuował też, że ROG odpowiedzialne jest za bezczelne chuligaństwo i łamanie prawa, zastraszanie ludzi – w rzeczywistości aktywiści ROG obserwowali działania służb na granicy i informowali służby, gdy byli świadkami łamania prawa (co jest kwintesencją społeczeństwa obywatelskiego).
W swojej wypowiedzi Borowski nie mógł też pogodzić się z tym, że polska policja nie reagowała na działania ROG, jakby się ROG bała. Ta spiskowa teoria albo jest wyrazem niewiedzy Borowskiego na temat ROG (tego, że ROG nie łamie prawa, i nie ma powodu, by ścigać aktywistów ROG) albo swoistej rodzinnej tradycji, tego, że ojciec Borowskiego był komunistą i zapewne jako komunista opowiadał się za pacyfikacją wszelkiej opozycji wobec komunistów.
W rozmowie z Borowskim Kamila Biedrzycka uznała akcje ROG za podburzanie antyniemieckiej histerii – przypomnijmy, że celem akcji ROG w Berlinie było przypomnienie zbrodni Niemców na Polakach podczas II wojny światowej. Można się więc obawiać, że dla środowisk lewicowych i pseudo liberalnych przypominanie o historii i cierpieniach Polaków to zbrodnia.
W kolejnej swoje wypowiedzi Marek Borowski kłamał, że Bąkiewicz, gdy pojechał do innego kraju [co ciekawe znowu nie pada nazwa Niemcy], nie miał zezwolenia na demonstracje, i zorganizował nielegalną demonstrację. W rzeczywistości, wbrew kłamstwom Borowskiego, ROG nie organizował, żadnej demonstracji, tylko chciał oddać cześć pomordowanym politykom, i gdy aktywiści ROG usiłowali przejść z samochodów, chodnikiem w parku, przed miejsce pamięci, to policjanci niemieccy wymusili na nich zgłoszenie zgromadzenia spontanicznego i napadli na to legalne zgromadzenie. Opisując napad i sadystyczne skatowanie Polaków Borowski stwierdził, że policja niemiecka zachowała się wyjątkowo łagodnie. Dla Borowskiego kopanie skutych leżących ludzi i bicie ich pięściami po głowie to zachowanie wyjątkowo łagodne.
W dalszej części rozmowy Biedrzycka i Borowski domagali się tego, by polskie służby działały zdecydowanie wobec osób, które działają w sposób prowokacyjny, nawoływali do natychmiastowych i zdecydowanych działań wobec watażków, którzy jak nie zostaną spacyfikowani, to będą się mnożyć, opowiadali o tym, jak posłowie z opozycji nawołują do mordowania ludzi, domagali się zmian prawa, by ścigać wszystkich tych, którzy głoszą poglądy, który uznają za niedopuszczalne, i oskarżają PiS o szczucie na Niemców, Ukraińców i LGBT.
Prowadząca wywiad Kamila Biedrzycka karierę zrobiła w Tok FM, RMF, TVN24, do czasów PiS w TVP, Superstacji, Super Expressie, i TVP[O] Info.
Marek Borowski to według Wikipedii syn żydowskiego komunisty Wiktora Borowskiego (przed zmianą nazwiska nazywającego się Aron Berman]. Stary Borowski w II RP rozpoczął swoją działalność w organizacjach komunistycznych. Od 1926 był działaczem Komunistycznej Partii Polski, szkolonym w Moskwie w 1932 i 1933. Po 1939 pracował w rosyjskiej administracji okupacyjnej na Kresach. Według Wikipedii od 1944 roku był „oficerem politycznym – zastępcą dowódcy 6 pułku artylerii lekkiej 4 Dywizji Piechoty 1 Armii Wojska Polskiego ds. politycznych, a od lipca 1944 lektorem dywizji. Na jesieni 1944 został odkomenderowany do działań na warszawskiej Pradze, gdzie redagował „Biuletyn Praski”. W sierpniu 1944 przyjęty do Polskiej Partii Robotniczej. Był inicjatorem powołania „Życia Warszawy”. Od 1944 do 1951 pełnił funkcję redaktora naczelnego gazety. […]. Od 1951 do 1967 pracował jako zastępca redaktora naczelnego w „Trybunie Ludu”. W latach 1945–1964 należał do władz Związku Zawodowego Dziennikarzy, a następnie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Był delegatem na II (1954) i III (1959) zjazd Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej”.
Według Wikipedii syn żydowskiego działacza komunistycznego Marek Borowski w „1967 wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Z powodu zaangażowania w protesty w ramach wydarzeń marcowych w 1968 został z niej usunięty. […] Nadal pozostawał członkiem Związku Młodzieży Socjalistycznej. […] W 1975 ponownie został przyjęty do PZPR, pozostając w tej partii aż do jej rozwiązania. […] W 1982 został zastępcą, a później dyrektorem departamentu ekonomicznego w Ministerstwie Rynku Wewnętrznego. […] W 1989 został mianowany na stanowisko wiceministra rynku wewnętrznego w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, a w 1990 w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. Do jego zadań należała prywatyzacja handlu i turystyki. […] W styczniu 1990 był jednym z założycieli Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej, w której objął funkcję wiceprzewodniczącego. W październiku 1991 został po raz pierwszy wybrany posłem. […] W 1999, po rozwiązaniu się SdRP, został członkiem i wiceprzewodniczącym Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którym pozostał do 2004”.
Z Wikipedii można się dowiedzieć, że „od 26 października 1993 do 8 lutego 1994 sprawował funkcję wiceprezesa Rady Ministrów oraz ministra finansów w rządzie Waldemara Pawlaka. […] Do pracy w rządzie powrócił w 1995, obejmując na okres roku stanowisko ministra-szefa Urzędu Rady Ministrów w rządzie premiera Józefa Oleksego”.
Borowski był też wicemarszałkiem i marszałkiem sejmu z ramienia SLD. W 2004 odszedł z SLD i założył Socjaldemokrację Polską. W 2005 z ramienia różnych lewicowych partii kandydował na prezydenta Polski. W drugiej turze poparł Donalda Tuska. W 2006 nie udało mu się zostać prezydentem Warszawy – w drugiej turze poparł Hannę Gronkiewicz- Walz. W 2007 został posłem Nowej Lewicy. W 2011 popierany przez SLD i PO został senatorem. Ponownie senatorem został w 2016. Wstąpił do PO. Został dwukrotnie w 2019 i 2023 senatorem PO. Obecnie jest w KO.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS