
Robert Bąkiewicz non stop jest przez organa władzy non stop ścigany czy skazywany za urojone zbrodnie. Ostatnio lider Ruchu Obrony Granic został oskarżony o to, że rzekomo nawoływał do zabicia Tuska, oraz wzbudzanie nienawiści rasowej i etnicznej. Bąkiewicza oskarżono o nawoływanie do zamordowania Tuska, choć w swoim przemówieniu z metaforami (chwasty, napalm) mówił o patologiach w sądownictwie, a nie o Tusku. Rzekome nawoływanie do nienawiści rasowej i etnicznej polegało na tym, że przypominał zbrodnie Niemców na Polakach podczas II wojny światowej i informował o wzroście przestępczości wywołanej w Europie Zachodniej pojawieniem się imigrantów.
Można się zastanawiać, po co władza marnuje czas organów i pieniądze podatników na ściganie Bąkiewicza? Czy chodzi tylko o prześladowanie opozycji? Czy może o to by wymiar sprawiedliwości po zmarnowaniu kasy i czasu na Bąkiewicza nie miał sił i środków na ściganie prawdziwych afer?
Na portalu Polsat News ukazał się artykuł „Afera z milionami dla powodzian. Polityk KO zawieszona” z którego wynika, że „4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego trafiło do trzech firm z jednej wsi. Właśnie tam mieszka wiceprezes instytucji i zawieszona już polityk KO, Anna Konieczyńska. Jedno z przedsiębiorstw należy do jej męża, drugie do sąsiada, a kolejne – do właściciela lokalnej telewizji”.
Z artykułu można się dowiedzieć, że w ramach wspierania przedsiębiorstw, które miały paść ofiarą powodzi w 2024 roku, „4,5 mln złotych przyznano trzem podmiotom, których właściciele to mieszkańcy Dziwiszowa w gminie Jeżów Sudecki”. Firmy te w rzeczywistości nie miały być poszkodowane w trakcie powodzi.
Pomoc w postaci „pożyczek” które w dużej części były umarzane przyznawała firma należąca do samorządu województwa dolnośląskiego nosząca nazwę Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, której wiceszefową była działaczka Koalicji Obywatelskiej Anna Konieczyńska.
Z artykułu na portalu Polsat można się dowiedzieć, że firma „Amarcord, prowadząca pensjonat w Dziwiszowie i należąca do męża Konieczyńskiej, dostała z KARR maksymalną pożyczkę z funduszu ministerialnego, opiewającą na 200 tysięcy złotych. Z ustaleń WP wynika, że wniosek o zaświadczenie o szkodzie złożono dopiero dziewięć miesięcy po powodzi i pięć miesięcy po objęciu przez Konieczyńską zarządczej funkcji w KARR”. Oględziny popękanych kafli na schodach i tynków na ścianach zostały przeprowadzone wiele miesięcy po powodzi. Z dokumentacji fotograficznej oględzin wynika, że nie ma śladów zalania. Co więcej „Państwowa Straż Pożarna nie odnotowała pod tym adresem interwencji związanej z powodzią, a Wody Polskie oraz dane satelitarne nie potwierdziły zalania nieruchomości”.
Według Polsatu kolejnym beneficjentem był sąsiad działaczki KO – „200 tys. zł z programu ministerialnego i trzy mln zł z funduszu BGK miała otrzymać również spółka Kadalore, należąca do sąsiadów Konieczyńskich”. Problemem jest jednak to, że firma zajmująca się „usługami leśnymi” dostała środki „na usuwanie skutków powodzi w lokalu przy ul. Ogińskiego w Jeleniej Górze, gdzie miała powstać sala zabaw dla dzieci”. Portal „WP twierdzi, że wspomniana sala zabaw nie przyjmowała dzieci ani przed powodzią, ani po powodzi. „Nie znaleźliśmy śladów, że kiedykolwiek została otwarta”. Sąsiad działaczki KO pożyczki nie musi spłacać bo „do tej pory agencja umorzyła tę pożyczkę w 75 proc”.
Na hojności Agencji zyskała też Agencja „Reklamy i Promocji „Dami” Sp. z o.o., która otrzymała łącznie 1,123 mln zł – 123 tys. zł z programu ministerialnego i 1 mln zł z funduszu BGK. Prezes firmy – jak pisze WP – mieszka w Dziwiszowie kilkaset metrów od polityczki KO. Jego firma od lat współpracuje z samorządami, realizując produkcję i emisję audycji telewizyjnych. Pożyczki dla „Dami” nie miały dotyczyć obecnej siedziby firmy. Szkoda – jak twierdzi spółka – powstała w dawnej siedzibie przy ul. Kilińskiego 4 w Jeleniej Górze. Jak ustaliła WP, Państwowa Straż Pożarna nie odnotowała pod tym adresem żadnego zgłoszenia powodziowego. To samo wynika ze zdjęć satelitarnych firmy”.
Sprawę kontrolować ma CBA. Warto przypomnieć, że KO chciało zlikwidować CBA, na co nie zgodził się prezydent Nawrocki.
Sama agencja związku ze sprawą poinformowała „iż przyjęto około 1000 wniosków, podpisanych zostało blisko 800 umów, a działalność Spółki była kontrolowana przez Bank Gospodarstwa Krajowego, Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Radę Nadzorczą. Jak twierdzi KARR, proces przyznawania pożyczek „odbywał się w oparciu o złożone wnioski obowiązkowo zawierające zaświadczenia wydane przez właściwego wójta gminy, burmistrza lub prezydenta miasta potwierdzające poniesioną szkodę oraz szacunki szkód dokonane przez biegłych sądowych lub rzeczoznawców majątkowych”.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS