
Na lamach portalu „w Polityce” ukazał się artykuł „TYLKO U NAS. Bąkiewicz ujawnił u Ogórek kulisy ataku Niemców!”, z którego można się dowiedzieć, że lider Ruchu Obrony Granic Robert „Bąkiewicz w programie »Studio Magdaleny Ogórek« ujawnił, jak faktycznie wyglądała cała sytuacja”.
Według portalu „w Polityce” „16 czerwca niemiecka policja zaatakowała działaczy Ruchu Obrony Granic, niosących krzyż na miejsce głazu w Berlinie, który według Niemców ma upamiętniać polskie ofiary II wojny światowej. Niemieccy policjanci rzucili się na działaczy ROG, powalając ich na ziemię. Kilku z nich doznało obrażeń i trafiło do szpitala. Mimo to część polityków Koalicji Obywatelskiej w tej sprawie stanęło po stronie Niemców”.
Opisując co się stało w Berlinie, cytowany przez portal „w Polityce” lider ROG przypomniał, że „jeśli pani idzie pod pomnik, pani nie potrzebuje żadnego pozwolenia. To po pierwsze. My byliśmy w tamtym miejscu już dwukrotnie. Dwukrotnie odbywały się uroczystości, które my żeśmy sobie tam organizowali, dlatego że uważamy, że ten kamień jest kamieniem hańby, pogardy i pluciem w twarz polskiemu narodowi. Kolejnym razem chcieliśmy się wybrać w to miejsce, bo to była pierwsza rocznica postawienia tego czegoś”.
Zdaniem cytowanego przez portal „w Polityce” lidera ROG „argumentacja, że mogliśmy się spodziewać tam takiej akcji ze strony policji, po prostu no nie była w ogóle brana pod uwagę. Rozumieliśmy, że krzyż może wywoływać pewne emocje, że te tabliczki, na których mieliśmy napisane o tym, że Niemcy tam wymordowali tyle osób, porwali 200 000 dzieci, wykazywaliśmy te ich zbrodnie i te firmy wszystkie, które zarabiały gigantyczne pieniądze na przemyśle ludobójstwa — to jest prawda, ale one nie były fałszywe”.
Odpowiadając na kłamstwa o niezarejestrowaniu demonstracji, cytowany przez portal „w Polityce” Robert Bąkiewicz wskazał, że „jeśli wzięliśmy ten krzyż, nie mieliśmy zarejestrowanego zgromadzenia, bo nie ma takiego obowiązku, bo my nie manifestowaliśmy, idąc od samochodów do miejsca pamięci, tylko nieśliśmy krzyż, tabliczki nieśliśmy w rękach, po prostu przemieszczaliśmy”.
W rozmowie z Magdaleną Ogórek Robert „Bąkiewicz przypomniał, iż działacze ROG podobną akcję przeprowadzili rok temu i wówczas Niemcy nie mieli z tym problemu”.
Zdaniem cytowanego przez portal „w Polityce” Roberta Bąkiewicza „w 2025 roku byliśmy tam dwukrotnie w tych samych okolicznościach, w kamizelkach, w takich samych okolicznościach z krzyżem, z tymi samymi tabliczkami. […] Tak więc Niemcy bardzo zdenerwowani naszą obecnością, obecnością w mojej ocenie krzyża, […] podlecieli i zaczęli szarpać ten krzyż, po czym zażądali od nas, że powinniśmy zgłosić zgromadzenie. […] No to my mówimy, że możemy te zgromadzenie zgłosić. Oni powiedzieli, że na 99,99 proc. będziemy mieli zgromadzenie, żebyśmy tam mogli dojść. No to powiedzieliśmy, dobrze, no to zgłosimy to zgromadzenie. To zgromadzenie tam konsultowano z jakimś ministrem i byśmy przekonani, że zostaniemy wolno puszczeni. Tak więc tam nie było żadnej z naszej strony agresji, żadnego tam zaczepiania, próby podnoszenia emocji. Chcieliśmy to pokojowo załatwić”.
Na łamach portalu „w Polityce” ukazał się też artykuł „TYLKO U NAS. Jak wygląda polsko-niemieckie „dobre sąsiedztwo”? Bąkiewicz mocno”, w którym zacytowano wypowiedzi lidera ROG o wydarzeniach w Bernie z wypowiedzi dla telewizji „w Polsce 24”.
Cytowany przez portal „w Polityce” Robert Bąkiewicz stwierdził, że „przyjechaliśmy na rocznicę postawienia tego »głazu pogardy«, którym my nazywamy to miejsce pamięci, którym Niemcy chcieli uczcić 6 milionów ofiar, tę straszliwą zbrodnię, której dokonali na terenie Polski. W naszej ocenie, w ocenie chyba większości Polaków było to niewspółmierne do winy, którą oni ponieśli i rok temu już postanowiliśmy, że przyjdziemy w rocznicę tego wydarzenia i w rocznicę podpisania tak naprawdę paktu tutaj pomiędzy Polską a Republiką Federalną Niemiec odnośnie „dobrego sąsiedztwa”. I przyjechaliśmy i chcieliśmy postawić tam krzyż, symbol dla Polaków łączący”.
Portal „w Polityce” zwrócił też uwagę, że „Niemcy chcą wrobić Bąkiewicza?! Nagrało się, co zrobił policjant w Berlinie”. Według portalu „w sieci pojawiło się niepokojące nagranie, z którego szereg internautów wywnioskowało, że niemiecki policjant mógł coś podrzucić liderowi Ruchu Robertowi Bąkiewiczowi do kieszeni przed wrzuceniem go do policyjnego samochodu! Na jednym z nagrań widać, jak policjant podchodzi do prowadzonego przez dwóch innych funkcjonariuszy Roberta Bąkiewicza i nagle zbliża rękę do jego kieszeni, gest wygląda tak, jakby policjant coś podrzucał liderowi Ruchu Obrony Granic do tylnej kieszeni spodni. Tak też sytuację tę zinterpretowało szereg użytkowników X. Czyżby niemiecka policja już szukała pretekstu, jak uzasadnić to, że w tak brutalny sposób potraktowali Bąkiewicza? Na nagraniach, które trafiły do sieci widać, że w pewnym momencie lidera ROG do ziemi przybijało aż pięciu policjantów”.
Sadyzm niemieckich policjantów wobec aktywistów ROG opisał też portal Niezależna związany z telewizją Republika w artykule „”Tata ma połamane żebra”. Apel Blanki Bąkiewicz sprzed ambasady Niemiec w Warszawie”.
Atak niemieckich policjantów na aktywistów ROG opisał też „Tygodnik Solidarność” w artykule „Atak na działaczy ROG w Berlinie. Robert Bąkiewicz wydał oświadczenie”. W artykule Tygodnik Solidarność opisał napad niemieckich policjantów na seniorów z Polski oraz oświadczenie lidera ROG.
Według Tygodnika Solidarność „w oświadczeniu Bąkiewicz twierdzi, że funkcjonariusze szarpali uczestników, próbowali odebrać im krzyż, a następnie ograniczyli zgromadzenie do terenu parku. Choć policja miała formalnie zarejestrować zgromadzenie spontaniczne, nie pozwoliła grupie podejść pod głaz upamiętniający polskie ofiary. Według Bąkiewicza uczestnikom zabroniono także opuszczenia policyjnego okrążenia pojedynczo lub w mniejszych grupach. Po odśpiewaniu „Roty” i próbie wspólnego odejścia miało dojść do kolejnej interwencji, podczas której członkowie ROG mieli być bici, duszeni, obezwładniani i zakuwani w kajdanki”.
Według cytowanego przez Tygodnik Solidarność oświadczenia „doszło do brutalnego bicia przez funkcjonariuszy. Byliśmy szarpani, obezwładniani, duszeni i zakuwani w kajdanki. Zastosowano wobec nas środki całkowicie nieproporcjonalne do sytuacji. Nie byliśmy zagrożeniem. Nie prowokowaliśmy przemocy. Chcieliśmy się modlić i upamiętnić ofiary”.
Cytowany przez Tygodnik Solidarność ROG w swoim oświadczeniu stwierdził, że „dwóch z nas – Robert Bąkiewicz i Paweł Kryszczak – zostało umieszczonych w bardzo małych, zamkniętych pomieszczeniach w policyjnych transporterach. Były to przestrzenie o wymiarach kilkudziesięciu centymetrów na kilkadziesiąt centymetrów, w których celowo ograniczano dostęp do powietrza. Obaj byli podduszani. Odbieramy to jako element represji i psychicznego złamania zatrzymanych. To metody, które Polacy znają z najczarniejszych kart historii, a nie z państwa, które poucza innych o praworządności i prawach człowieka”.
ROG w swoim oświadczeniu cytowany przez Tygodnik Solidarność stwierdził, że „na wszystkie przytaczane w tym oświadczeniu sytuacje posiadamy niepodważalne dowody w postaci nagrań wideo. Dokumentują one jednoznacznie nasze pokojowe intencje, brak jakiejkolwiek agresji z naszej strony, obecność krzyża, próby rozmowy z niemiecką policją, jak i sposób, w jaki niemieccy funkcjonariusze ograniczali nasze prawa, uniemożliwiali nam dojście do miejsca pamięci, blokowali opuszczenie miejsca oraz stosowali wobec nas bezprawną siłę”.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS