
Neonazistami są współcześni sympatycy znanego weganina, geja oraz socjalisty Adolfa Hitlera, i stworzonej przez niego niemieckiej ideologii nazizmu (czyli narodowego socjalizmu), która zgodnie z globalistycznymi zabobonami (o bombie demograficznej i niedoborze żywności) głosiła potrzebę eksterminacji Polaków.
Redaktor Naczelny Dziennika Bałtyckiego (pisma należącego do Grupy Polska Press, należącej do państwowego koncernu Orlen) Maciej Sandecki (przez wiele lat publicysta Gazety Wyborczej i Oko Press) w swoim artykule „VIP-y z KO w szpitalu, Bąkiewicz i Ukraina. A wszystko łączy jedna piosenka Kazika o bólu” opublikowanym na łamach Dziennika Bałtyckiego określił lidera Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza mianem „znanego, neonazistowskiego hejtera”.
Redaktor naczelny dziennika należącego do państwa, podporządkowanego rządowi Tuska, mający wieloletnie doświadczenie w jednej z największych ogólnopolskich gazet, określił lidera Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza – który od lat nagłaśnia zbrodnie niemieckich nazistów na Polakach, organizuje manifestacji ku czci ofiar zbrodni nazistowskich (marsz pamięci w Auschwitz, Marsz Powstania Warszawskiego, demonstracje w rocznice niemieckiej agresji na Polskę), nieustannie wypomina Niemcom ich zbrodnie na Polakach, domaga się reparacji od Niemiec – mianem miłośnika Adolfa Hitlera i Narodowo Socjalistycznej Niemieckiej Robotniczej Partii NSDAP.
Z jednej strony naczelny Dziennika Bałtyckiego może po prostu nic nie wiedzieć o otaczającym go świecie. O tym, kim jest Robert Bąkiewicz, jakie ma poglądy, kim są neonaziści i jakie mają poglądy, kim był Adolf Hitler i jakie poglądy mieli naziści. Z drugiej można podejrzewać, że fakty dla redaktora Dziennika Bałtyckiego nie mają żadnego znaczenia, i rzuca on pomówieniami na lewo i prawo, niezależnie jak byłyby owe pomówienia głupie, krzywdzące, pozbawione logiki i kłamliwe.
W swoim artykule redaktor Dziennika Bałtyckiego stwierdził, że „znany nacjonalista i prowokator Robert Bąkiewicz, wraz z grupą swoich zwolenników udał się do Berlina, gdzie chcieli ustawić krzyż przy pomniku ofiar II wojny. Nie mieli zgody na tę manifestację i mimo próśb niemieckiej policji, aby nie łamali prawa, zignorowali ich. Wówczas policja zareagowała siłą, a uczestnicząca w całej awanturze Telewizja Republika relacjonowała wszystko i wypisywała na swoich paskach, że “Niemcy zaatakowali niosących krzyż””.
Wbrew temu, co pisze redaktor Dziennika Bałtyckiego, nawet w Niemczech nie trzeba mieć zezwolenia na przejście z samochodu, chodnikiem w parku, pod pomnik Polaków pomordowanych przez Niemców, by oddać tam hołd pomordowanym Polakom. Po drugie aktywiści ROG na żądanie niemieckiej policji zgłosili zgromadzenie spontaniczne, przez co ich wymuszona demonstracja była legalna. Nie łamali więc prawa. Prawo złamali niemieccy policjanci, napadając na seniorów z Polski i sadystycznie ich katując.
Redaktor naczelny Dziennika Bałtyckiego w swoim artykule stwierdził też, że akcja ROG w Berlinie – „nie mam cienia wątpliwości, że była to wymyślona polityczna prowokacja, której celem było utrudnienie podpisania tego samego dnia polsko-niemieckiej umowy wojskowej, zakładającej ściślejszą współpracę w obliczu rosyjskiego zagrożenia. Nie kryli zresztą tego potem politycy PiS, którzy sprowokowaną przez Bąkiewicza awanturę, wykorzystywali do atakowania wicepremiera Kosiniaka-Kamysza za podpisanie tej umowy. Biadolili nad bólem Bąkiewicza skutego przez niemiecką policję, zapominając zupełnie, że tenże Bąkiewicz został kiedyś skazany za poturbowanie aktywistki znanej jako Babcia Kasia, nawoływał do traktowania inaczej myślących napalmem i generalnie jest znanym, neonazistowskim hejterem”.
Niedorzeczną teorią spiskową redaktora naczelnego Dziennika Bałtyckiego jest twierdzenie, że przejście z samochodu pod pomnik przez kilku seniorów z Polski, by oddać cześć pomordowanym Polakom, miałoby uniemożliwić zawarcie (nielegalnego) porozumienia wojskowego Polski z Niemcami – państwa te i tak są w NATO. Takie surrealistyczne twierdzenia redaktora naczelnego Dziennika Bałtyckiego zakładają, że Niemcy są tak głupi, że mieliby wziąć kilku seniorów z Polski krytycznych wobec rządu Tuska za oficjalną delegację rządu. Nie wiadomo też, czemu oddanie hołdu Polakom pomordowanym przez Niemców w czasie II wojny światowej miałoby być tak bolesne dla współczesnych niemieckich władz, że nie chciałyby one zawrzeć sojuszu z Polskę.
O braku elementarnej wiedzy o świecie redaktora naczelnego dziennika Bałtyckiego świadczy też jego nabożny stosunek do umowy z Niemcami, w sytuacji, gdy niemiecka armia od dekad nie ma żadnej wartości bojowej, wszystkie niemieckie partie są pro rosyjskie, społeczeństwo niemieckie jest pacyficzne, i niedorzeczne jest oczekiwanie, że Niemcy pomogą Polakom, gdy Polskę zaatakuje Rosja, którą Niemcy lubią (od kilkuset lat) o wiele bardziej niż Polskę.
Redaktor naczelny kłamie też, że Bąkiewicz został skazany za poturbowanie Babci Kasi. W rzeczywistości Bąkiewicz został skazany za to, że rzekomo miał kierować dwoma osobami (których tożsamości nie ustalono), które na polecenie policji wyprowadziły, znaną z bicia kobiety drzewcem od flagi, wyzwania policjantki od kurwy, bluzgania na Katyński Marsz Cieni, określania Strażników Granicznych mianem morderców, Babci Kasi, która na terenie kościoła w ramach popierania aborcji wrzeszczała „wypierdalać”, z terenu kościoła do kordonu policji, gdzie po przejściu za kordon policji miała upaść, gdy owi ludzie o nieznanej tożsamości byli po drugiej stronie kordonu policji (czyli nie tam, gdzie była Babcia Kasia). Co dokładnie widać na filmie z wydarzeń (nagranym i wyemitowanym zresztą przez portal, którego publicystą był obecny redaktor naczelny Dziennika Bałtyckiego).
Warto dodać, że lewicowa i pseudo liberalna praktyka, oczerniania ludzi nie podzielających lewicowych zabobonów mianem „nazistów” jest banalizacją zbrodni nazistowskich, bardzo wygodną dla nazistów. Ktoś, kto nie zna historii, po tym, jak takich jak Bąkiewicz określa się mianem nazistów, może dość do wniosku, że naziści to ludzie, którzy są w opozycji do rządu, organizują antyrządowe demonstracje, występują w mediach, i chcą uchronić Polskę przed problemami, w które wpakował się zachód, oraz wypominają Niemcom ich zbrodnie. Taki nieprawdziwy pozytywny wizerunek nazistów (wynikający z tego, że lewica każdego, kto nie jest lewicowcem, określa mianem nazisty) jest całkowicie sprzeczny z tym jacy w rzeczywistości byli naziści.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS