
Mail eksperta Ruchu Obrony Granic Oskara Kidy do sympatyków ROG:
„Na co dzień zajmuję się przepisami prawa, analizą ustaw i oceną działania państwa. Doskonale wiem, że prawniczy żargon bywa zawiły, a sejmowe procedury często wydają się zupełnie oderwane od codziennego życia.
Są jednak tematy, których nie wolno rozpatrywać wyłącznie przez pryzmat paragrafów.
Są sprawy, które wymagają od nas po prostu czystej ludzkiej przyzwoitości, uczciwości względem prawdy historycznej i elementarnego poczucia sprawiedliwości. Niczego więcej.
I dokładnie z taką sytuacją mamy do czynienia dzisiaj.
Mówię o prezydenckim projekcie ustawy, która ma raz na zawsze zakazać w Polsce propagowania banderyzmu – zbrodniczej ideologii, przez którą w bestialski sposób wymordowano ponad 100 tysięcy naszych rodaków.
Stop kultowi Bandery!
PODPISZ PETYCJĘ
https://podpiszapel.org/stopbanderyzmowi/
Państwo polskie słusznie i bezwzględnie ściga propagowanie nazizmu, faszyzmu czy komunizmu. I dokładnie tak samo, bez żadnej taryfy ulgowej, musi traktować banderyzm.
Nie może być w naszym kraju miejsca na podwójne standardy.
Niedopuszczalna jest sytuacja, w której ideologia usprawiedliwiająca rzeź polskich obywateli na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, traktowana jest jak coś nieszkodliwego.
To nie jest kwestia chwilowych emocji. To jest fundamentalne pytanie o to, czy państwo polskie potrafi być sprawiedliwe wobec własnych obywateli – również tych, którzy zostali bestialsko zamordowani i od dekad czekają na upamiętnienie, prawdę i godny pochówek.
Nie może być tak, że ktoś przyjeżdża do naszego kraju, korzysta z polskiej gościnności, otwartych serc i instytucji państwa, a jednocześnie bezczelnie obnosi się z ideologią, która doprowadziła do rzezi naszych rodaków.
To jest nieprzekraczalna granica, którą państwo polskie musi postawić jasno i bez jakichkolwiek kompleksów. Każdy, kto decyduje się na życie w Polsce, ma obowiązek szanować nasze prawo, naszą pamięć historyczną i elementarną wrażliwość narodu, który wciąż nosi w sobie niezagojoną ranę Wołynia.
Tu nie chodzi o nienawiść czy chęć zemsty. Chodzi o podstawowy porządek moralny i prawny. Jeżeli ktoś chce korzystać z wolności, bezpieczeństwa i pomocy, jaką daje Rzeczpospolita, nie może jednocześnie wynosić na sztandary katów odpowiedzialnych za ludobójstwo na Polakach.
Ostatnia decyzja prezydenta Ukrainy, który nadał tamtejszej jednostce wojskowej imię „Bohaterów UPA”, dobitnie pokazuje, że ten problem to nie jest czysta teoria.
Skoro dziś w oficjalnej polityce Kijowa formacja odpowiedzialna za ludobójstwo na Polakach jest bezczelnie nazywana „bohaterami”, to Polska musi wreszcie zareagować – nie dyplomatycznymi fochami i słowami „ubolewania”, ale konkretnym, twardym prawem.
Prawdziwego pojednania nigdy nie zbuduje się na kłamstwie, przemilczaniu potwornych zbrodni czy na zmuszaniu Polaków do upokarzającego milczenia. Nie ma na to zgody, by polskie ofiary wciąż leżały w bezimiennych dołach śmierci, podczas gdy ich oprawcom nadaje się w tym samym czasie honorowe tytuły.
Rozwiązanie tego problemu leży gotowe na stole. To prezydencki projekt ustawy (druk sejmowy nr 1760), który przewiduje pełną penalizację publicznego propagowania ideologii OUN-B oraz UPA. Mówiąc najprościej: chodzi o to, aby w Polsce nie można było bezkarnie chwalić banderyzmu.
To absolutnie logiczna konsekwencja obowiązku państwa, które musi chronić własnych obywateli, swoją pamięć historyczną i elementarną prawdę o zbrodniach popełnionych na naszym narodzie.
Prezydent wykonał kluczowy krok, składając ten projekt w Sejmie. Teraz ruch należy do parlamentarzystów. Nie możemy pozwolić, aby tak fundamentalna sprawa została schowana w głębokich szufladach, zamrożona w komisjach albo po prostu przeczekana przez polityków w nadziei, że społeczne oburzenie w końcu opadnie.
Dlatego zwracam się do Państwa z gorącym apelem o podpisanie petycji „STOP banderyzmowi! Żądamy ustawy!”.
To jasne i stanowcze wezwanie do Marszałka Sejmu, aby parlament bezzwłocznie wyciągnął prezydencki projekt z zamrażarki i poddał go pod pilne głosowanie.
Jeśli chcemy, aby Rzeczpospolita wreszcie postawiła twardą tamę tej zbrodniczej ideologii, musimy udowodnić, że jako naród nie odpuścimy tej sprawy. Pokażmy, że pamięć o ofiarach Wołynia jest dla nas świętością, a Polacy mają pełne prawo czuć się gospodarzami we własnym kraju i żądać szacunku dla krwi swoich przodków!
Dziękuję Państwu za zaangażowanie!
Oskar Kida Ekspert Prawny Ruch Obrony Granic
PS. Pamiętajmy, że tuskowcy w Warszawie liczą na to, że w okresie wakacyjnym Polacy zapomną o rocznicy 11 lipca i odpuszczą temat. Pokażmy im, jak bardzo się mylą. Państwa podpis to jasny sygnał, że w kwestii pamięci o naszych rodakach nie ma wakacji ani kompromisów”.
Link do wsparcia finansowego inicjatywy:
https://podpiszapel.org/wesprzyj-2/
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS