
Seniorzy z Polski przyjechali do Berlina by, przed pomnikiem Polaków ofiar II wojny światowej, oddać hołd Polakom pomordowanym przez Niemców. Na pokojowo nastawionych polskich patriotów napadli niemieccy policjanci. Seniorzy z Polski zostali sadystycznie skatowani. Na filmie z wydarzeń widać jak niemieccy policjanci nagle bez ostrzeżenia rzucają się na Polaków, skuwają ich, powalają na ziemię, leżących i skutych kopią oraz pięściami okładają po głowie. Dla znanej z Gazety Wyborczej Dominiki Wielowieyskiej to świetny temat do kpin i żartów – co można zobaczyć na kanale youtubowym „Dominika Wielowieyska – kanał oficjalny” w filmiku „BĄKIEWICZ AWANTURUJE SIĘ W BERLINIE”.
Wyjazd polskich patriotów do Berlina, by oddać hołd pomordowanym Polakom, Dominika Wielowieyska nazywa „wycieczka do Berlina, by zrobić tam zadymę”. Pobicie pokojowo nastawionych Polaków, dziennikarka Wyborczej popisuje jak „starcie się Polaków z niemieckimi policjantami”. Wydarzenia w Berlinie są dla dziennikarki pretekstem do żartu, kpin i śmiech.
Według spiskowej teorii dziejów Dominiki Wielowieyskiej Republika transmitowała wydarzenia, by zarobić na antyniemieckich emocjach – bo jej zdaniem dobrze się sprzedaje fajna zadyma, awantura, emocje. Ze spiskowej teorii dziejów dziennikarki Wyborczej wynika, czego Wielowieyska nie dostrzega, że Bąkiewicz miałby skłonić niemiecką policję, by ta skatowała go i działaczy jego ruchu – z czego wynika, że niemiecka policja to marionetki w rękach Bąkiewicza, Republiki i kota Kaczyńskiego. W opinii dziennikarki z Wyborczej Bąkiewicz zorganizował demonstrację, by Republika miała co pokazywać, i na czym zarabiać.
Dominika Wielowieyska w ramach rzetelności dziennikarskiej opisała wydarzenie, cytując niemiecką policję. Relacja skatowanych seniorów z Polski jej nie zainteresowała. Pokazała też urywki relacji z Republiki.
Zdaniem dziennikarki z Wyborczej Bąkiewicz i jego kompani nie zgłosili żadnej demonstracji,
niezgłoszona demonstracja była nielegalna, i miała na celu nielegalne postawienie obiektu (krzyża) bez zgody zarządzającego terenu. Według Wielowieyskiej Bąkiewicz nie zgłosił demonstracji, bo chciał awantury oraz nie zgłosił spontanicznej manifestacji, i nie podporządkował się poleceniom policji. Dziennikarka twierdzi, że nic by się nie stało, gdyby Bąkiewicz słuchać się policji. Według dziennikarki z Wyborczej Bąkiewicz, zamiast się słuchać, zaczęli się szarpać.
Widać dziennikarce umknęło, że po pierwsze nie była to demonstracja, tylko przejście z samochodów pod pomnik (na podobnej zasadzie Żydzi wysiadają z autokarów i idą pod pomnik powstania w Getcie czy do muzeum w Auschwitz), po drugie na żądanie niemieckiej policji zostało to przejście zgłoszone przez ROG jako demonstracja spontaniczna, a po trzecie zgodnie z niemieckimi przepisami niemiecka policja nie ma prawa sadystycznie katować ludzi, kiedy ma taką fantazję.
W spiskowej teorii dziejów Wielowiejskiej, która nie dostrzega tego, że aktywiści ROG chcieli oddać hołd pomordowanym Polakom, aktywistom ROG chodziło o to by storpedowania porozumienia wojskowego z Niemcami. W rozważaniach Wielowieyskiej nie pojawia się refleksja nad celem torpedowania takiego porozumienia, zawartego sprzecznie z polskimi normami ustrojowymi (bo porozumienia zawiera się za zgodą prezydenta i sejmu), w sytuacji, gdy armia niemiecka nie przedstawia żadnej wartości militarnej, i jako sojusznik nie ma żadnego znaczenia. Równie ważne dla bezpieczeństwa Polski byłby sojusz militarny z jakimś wyspiarskim kraikiem na Pacyfiku.
Z wypowiedzi Wielowieyskiej wynika, że darzy ona odrazą telewizje Republika i szefa tej stacji Sakiewicza. Republice Wielowieyska zarzuca kłamstwa antyniemieckie i szczucie na Niemcy. Według Wielowieyskiej kompromituje się nie tylko Republika, ale i politycy występujący w tej stacji. Ciekawe czy Wielowieyska wie, że dla pewnie ponad połowy Polaków kompromitujące to jest pisanie w Wyborczej?
W swoim filmiku Wielowieyska stwierdziła, że ludzie kpili z Bąkiewicza, z tego, że niemieckie funkcjonariuszki bardzo sprawnie uruchomiły jednego z awanturujących się. Zdaniem Wielowieyskiej Bąkiewicz i jego leśne dziadki narobiły awantury i dziewczyny ich sprawnie skuły. Lider ROG okazał się słabeuszem, który został skuty przez dwie dziewczyny.
Komentując te kpiny dziennikarki z Wyborczej, trzeba stwierdzić, że na filmie z wydarzeń widać, że Bąkiewicza skuwało pięciu policjantów. Z wypowiedzi Wielowieyskiej można odnieść wrażenie, że jej zdaniem Bąkiewicz powinien się bić z policjantami. Dziennikarka z Wyborczej w swoim filmiku nie wspomniała, że seniorzy z ROG byli sadystycznie skatowani przez policjantów. Jest to tym bardziej szokująca, że na początku swojego filmiku Wielowieyska stwierdziła, że przypatruje się czy policja nie nadużywa siły.
„Leśne dziadki”, określenie na seniorów z ROG, użyte przez Wielowieyską, to według Google „potoczne i często lekceważące określenie osób starszych, które są nieprzystosowane do współczesnych realiów, mają przestarzałe poglądy lub nie potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości”. Jest to typowy język pogardy wobec osób starszych wiekiem.
W swoim filmiku Wielowieyska kpiła również z posłów Mariusza Goska i Dariusza Mateckiego, którzy interweniowali w sprawie skatowanych Polaków. Dziennikarka kpiła, że posłowie wieczorem nie zostali wpuszczeni do MSZ, bo nikogo tam nie było. W rzeczywistości w MSZ był pracownik dyżurujący. Wielowieyska nie wspomina w swoim filmiku, że interwencja poselska była spowodowana tym, że polskie służby konsularne nie udzieliły pomocy skatowanym w Berlinie Polakom.
Według Wielowieyskiej nie tylko „Gosek i Matecki ośmieszają tę całą zabawę”, ale ośmieszała ją też córka Bąkiewicza — Blanka Bąkiewicz, która przemawiała na demonstracji w obronie skatowanych aktywistów ROG. Dominika Wielowieyska kpiła też z tego, że skatowany Bąkiewicz został zamknięty w malutkiej wnęce niemieckiego radiowozu bez dostępu powietrza, kpiła ze stwierdzenia skatowanego lidera ROG, że w malutkiej wnęce nie było klimatyzacji. Dla dziennikarki z Wyborczej był to dobry temat dla memów, tak jak sam „Bąkiewicz jest memem”.
Niechęć Wielowieyskiej do Bąkiewicza bierze się z tego, że dziennikarka z Wyborczej uważa, że Niemcy są naszym sojusznikiem, i mamy z Niemcami dobre relacje — szczucie na Niemców niedopuszczalne, bo prawdziwy wróg to Rosja, i szczucie na Niemców jest działaniem na szkodę państwa polskiego, działaniem na rzecz Kremla. W opinii dziennikarki z Wyborczej należy reagować na obrzydliwą anty niemiecką kampanię, na szczucie podprogowe kompletnie bez sensu, które nam szkodzi.
Ze stanowiska dziennikarki Wyborczej widać, że Wielowieyska i zapewne całe jej środowisko nie ogarnia, że Polska ma wrogów nie tylko na wschodzie, ale i na zachodzie, tego, że Niemcy od kilkuset lat (z krótkimi przerwami) są sojusznikiem Rosji, i razem z Rosją niszczą Polskę i Polaków, że wszystkie niemieckie partie polityczne (od prawa do lewa) są prorosyjskie i antypolskie, że to Zachodnie Niemcy stworzyły Rosjanom w czasach ZSRR przemysł petrochemiczny, przedłużając istnienie ZSRR o dekadę (co umożliwiło Rosjanom wymordowanie 2 milionów mieszkańców Afganistanu) i dziś umożliwia Rosji mordowanie Ukraińców. Smutne jest też to, że kolonialną politykę wyzysku i niszczenia polskiej konkurencji, która prowadzą wobec Polski Niemcy, dziennikarka ogólnopolskiego medium nazywa dobrymi stosunkami.
Co jest znaczące, Dominika Wielowieyska, kończąc swoje rozważania, powołała się na wpis Roberta Winnickiego, który zachęcał PiS do zajmowania się sprawą szpitala południowego, a nie sprawą zadymiarza Bąkiewicza. Zapewne Robert Winnicki jest dla Wyborczej autorytetem, który powinien wyznaczać kurs polskiej prawicy.
W ostatnich zdaniach swojego filmiku Wielowieyska stwierdziła, że wydarzenia z Berlina, to groteska na wielu poziomach, która miała miejsce, tylko po to by zarobiła Republika, a Bąkiewicz zachowuje się jak pracownik Republiki.
BĄKIEWICZ AWANTURUJE SIĘ W BERLINIE | Dominika Wielowieyska, 17.06.2026
Dominika Wielowieyska – kanał oficjalny 61,7 tys. subskrybentów
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS