
Na portalu Wyborcza ukazał się artykuł „Co robić, gdy świat przestaje się tobą interesować? Bąkiewicz znalazł Niemca do bicia” autorstwa Michała Kokota. Już sam tytuł artykułu jest sprzeczny z faktami, bo głosi, że dotychczasowe działania Bąkiewicza i Ruchu Obrony Granic nie wzbudzały zainteresowania mediów, więc by zyskać takie zainteresowanie, Bąkiewicz udał się do Berlina. W rzeczywistości, wbrew kłamliwym insynuacjom Wyborczej, ostatnie działania ROG, w tym i miasteczko namiotowe przed siedzibą reżimu, wzbudziły ogromne zainteresowanie mediów.
Wyborcza w swoim artykule wbrew faktom twierdzi, że „Robert Bąkiewicz wraz z kompanami w Berlinie sprowokował interwencję policji, by znowu zwrócić na siebie uwagę”. W rzeczywistości próba przejścia z samochodów pod pomnik pomordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej Polaków niebędąca żadną demonstracją absolutnie nie zakazana przez niemieckie przepisy (co swoją drogą byłoby szokujące) nie mogła sprowokować niemieckich policjantów do napadu na Polaków – niemieckie przepisy nie dają niemieckiej policji prawa do napadania na ludzi, którzy chcieli przejść chodnikiem i dróżką w parku z samochodów pod pomnik.
Według spiskowej teorii dziejów Wyborczej przejście polskich patriotów z samochodów pod pomnik „najpewniej było zwykłą ustawką. Bąkiewiczowi […] towarzyszyli przecież ludzie z telewizji Republika”. Spiskowa teoria dziejów głoszona przez Wyborczą jest niedorzeczna, bo Republika zawsze towarzyszy działaniom ROG, bo widzowie Republiki są zainteresowani działaniami organizacji Bąkiewicza, z którym mają wspólne poglądy. Obecność reportera Republiki w Berlinie nie była niczym wyjątkowym, tylko standardem.
Wyborcza, pamięć o tym, że Niemcy mordowali Polaków podczas II wojny światowej, oceniła jako to, że „Republika ponownie rozpętała anty niemiecką histerię”. Stanowisko Wyborczej nie dziwi, środowiska patriotyczne od dawna są przekonane, że Wyborcza promuje żydowsko rosyjską niemiecką narrację historyczną, która przedstawia Żydów jako jedyne ofiary holocaustu a Polaków nie jako ofiary, ale jako sprawców nazistowskich zbrodni, przerzucając winę z Niemców na Polaków.
Przypominanie zbrodni niemieckich na Polakach i krytykowanie napadu niemieckich policjantów na polskich patriotów Wyborcza określa mianem „nagonki”. Zdaniem Wyborczej „do tej nagonki nie mógł nie przyłączyć się Jarosław Kaczyński”.
Wyborcza w swoim artykule stwierdza, że „Bąkiewicz i piętnastu jego kompanów ruszyło pod pomnik z krzyżem, nie zgłaszając wcześniej żadnej demonstracji. Nie jest to procedura trudna ani pracochłonna. […] niemieckie prawo pozwala również na zwołanie tzw. spontanicznej demonstracji”. Po pierwsze Wyborcza wbrew faktom twierdzi, że przejście z samochodów pod pomnik było demonstracją, choć trudno przejście kilku osób z samochodów pod pomnik uznać za demonstracje. Po drugie, gdy niemieccy policjanci wbrew stanowi faktycznemu grupę osób idących pod pomnik uznali za demonstracje, to aktywiści ROG zgłosili zgodnie z niemieckimi przepisami demonstrację spontaniczną. Ten fakt jest wbrew rzeczywistości negowany przez Wyborczą.
Według Wyborczej „Bąkiewicz nie zamierzał się temu podporządkować i ruszył z ekipą w obranym przez siebie kierunku. Został więc zatrzymany wraz z pięcioma innymi osobami, a po wyjaśnieniach zwolniony”. Wyborcza sprzeczny z niemieckimi przepisami napad niemieckich policjantów na polskich pokojowo nastawionych seniorów, którzy chcieli oddać część Polakom pomordowanym przez Niemców, skucie ich, powalenie na ziemię, duszenie, kopanie bezbronnych i okładanie ich pięściami po głowie – co doskonale widoczne jest na filmie z wydarzenia, określa jednym słowem „zatrzymani”. To pokazuje, jak wartości demokracji liberalnej są obce Wyborczej.
Zdaniem Wyborczej, tego zamieszania udałoby się uniknąć, gdyby ekipa Bąkiewicza stosowała się do niemieckiego prawa. Gdyby naprawdę zależałoby im na upamiętnieniu polskich ofiar, zgłosiliby demonstrację wcześniej. Wtedy nie byłoby jednak obrazków, policji niemieckiej, bijącej „polskiego patriotę””. Warto zwrócić uwagę, że Wyborcza sadystyczne katowanie polskich seniorów przez niemieckich policjantów określa mianem „zamieszania” i twierdzi, że owego „zamieszania udałoby się uniknąć, gdyby ekipa Bąkiewicza stosowała się do niemieckiego prawa”. Twierdzenia Wyborczej są sprzeczne z prawdą. Po pierwsze wbrew insynuacjom Wyborczej Bąkiewicz stosował się do niemieckiego prawa, a po drugie sadystycznego napadu niemieckich policjantów na polskich seniorów nie dałoby się uniknąć, bo na filmie doskonale widać, że atak policjantów niemieckich był niesprowokowany, nagły i skoordynowany – niemieccy policjanci przyjechali na miejsce z ewidentnym nakazem ataku i skatowania polskich patriotów, niezależnie jak oni się zachowywali.
Według Wyborczej „Bąkiewicza […] jest użytecznym narzędziem dla polityków, którzy cynicznie grają anty niemiecką kartą. Rozgrywali ją jeszcze komuniści w PRL, przez dekady odwracając uwagę społeczeństwa od realnych problemów w kraju i podsycając nacjonalizm”. Wbrew twierdzeniom Wyborczej Bąkiewicz i jego organizacja nie są marionetkami, jak może się spodziewać w rękach Kaczyńskiego (a może nawet samego kota Kaczyńskiego). Wyborcza i jej środowisko od dekad żyją urojeniami, że Kaczyński (a najpewniej kot Kaczyńskiego) odpowiadają za wszelki przejaw życia politycznego w Polsce na prawo od lewicy, kierują każdą osobą na scenie politycznej, i piszą wszystkim teksty do wygłoszenia. Wyborcza nie ogarnia, że większość Polaków niezależnie od siebie, nieskoordynowanie, bez sterowania z mitycznego centrum, ma poglądy sprzeczne z zabobonami wyznawanymi przez Wyborczą. Może jest tak na lewo od polskich patriotów, może na lewicy wszystkim kieruje jakaś loża, i dlatego lewica swoje problemy przenosi na patriotów, którzy takich problemów nie mają?
Sprzeczna z faktami jest też teoria Wyborczej, że „komuniści w PRL, przez dekady odwracając uwagę społeczeństwa od realnych problemów w kraju i podsycając nacjonalizm”. W rzeczywistości komuniści w PRL przez dekady zwalczali polski nacjonalizm (a nie go podsycali). Wielu z prominentnych publicystów Wyborczej powinno wiedzieć, że komuniści i postkomuniści, zwalczali wrogi sobie polski nacjonalizm. Prominentni publicyści Wyborczej powinni o tym wiedzieć, głównie z racji na swoich rodziców, a potem politycznych kumpli, którzy tworzyli system komunistyczny w Polsce, oraz z racji na swoje odmienne od Polaków pochodzenie etniczne, które decyzją Rosjan po II wojnie światowej zapewniało uprzywilejowanie zniewolonej przez komunistów Polsce.
Wyborcza swoje niedorzeczne rozważania kończy stwierdzeniem, że działania ROG w Berlinie „nie mają nic wspólnego z patriotyzmem, są jedynie cyniczną rozgrywką, obliczoną na zbicie kapitału politycznego”. Twierdzenie to jest optymistyczne, bo wbrew staraniom Wyborczej, która od dekad chciała wykorzenić z Polaków nacjonalizm, Polacy nie dali się Wyborczej wykorzenić z polskości, i doceniają ROG za reprezentowanie polskiego interesu. Co pokazuje, że Wyborczej jej misja się nie powiodła.
To, że Wyborcza, postrzegana przez polskich patriotów jako wróg patriotyzmu, kreuje się na arbitra, oceniającego co jest patriotyczne, a co nie jest patriotyczne, jest równie zasadne, jak ocenienie przez wegan, która kiełbasa jest smaczniejsza, albo dywagacje religijnych judaistów o wyższości schabowego nad karkówką.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS