
Na stronie Wyborczej można przeczytać artykuł „Dlaczego prawica z taką furią atakuje kardynała Rysia? Jego otwartość jest dla niej realnym zagrożeniem” autorstwa Wojciech Maziarski.
Tak chwalona przez Wyborczą pseudo posoborowa otwartość hierarchów polega na otwartości wobec wszystkiego, co wrogie katolicyzmowi, przy równoczesnym braku otwartości na tych katolików, którzy chcą trwać w wierze katolickiej wyznawanej w Kościele katolickim od 2000 lat. Pseudo posoborowa pseudo otwartość polega na akceptacji wszystkiego, prócz katolicyzmu i katolików. Dla pseudo posoborowców w Kościele jest miejsce dla wszystkich, o ile nie są katolikami.
Oficjalnie pseudo posoborowi hierarchowie odrzucają katolicyzm, by Kościół był popularny wśród ludzi. Wbrew ich oczekiwaniom im bardziej odrzucają katolicyzm — tym Kościół staje się mniej popularny. Taka polityka pseudo posoborowa doprowadziła do realnej likwidacji katolicyzmu w Europie Zachodniej. Pseudo posoborowi hierarchowie wbrew rzeczywistości, która ukazuje destruktywność ich działań, dalej brną w samobójcze usuwanie katolicyzmu z Kościoła. Dodatkowo przykład innych wyznań (np. protestantyzmu, islamu, hinduizmu, buddyzmu) pokazuje, że te nurty, które zachowują swoją tożsamość i się radykalizują, są popularne wśród młodych a te, które podążają drogą laicyzacji i odrzucają swoją tożsamość, zanikają.
Destruktywna dla Kościoła pseudo posoborowa droga hierarchów spotka się z entuzjastycznym przyjęciem środowisk lewicowych i pseudo liberalnych, nienawidzących katolicyzmu z pobudek marksistowskich lub masońskich. Dla środowisk wrogich katolicyzmowi Kościół, który sam się niszczy od wewnątrz, jest najlepszym modelem Kościoła.
Według Wyborczej problem polega na tym, że „pasterze uciekają z prawicowej zagrody! Rozjuszone owieczki próbują więc zapędzić ich tam z powrotem”, czyli na tym, że pseudo posoborowi hierarchowie chcą odrzucić katolicyzm, a (zbyt katolickim) wiernym to się nie podoba.
Wyborcza do grona hołubionego przez siebie arcybiskupa Grzegorza Rysia, będącego w Polsce personifikacją pseudo posoboru, zaliczyła „Szefowa krakowskiego PiS Barbara Nowak” i środowiska skupione „w klubach »Gazety Polskiej” i krakowskiej „Solidarności”«.
Według Wyborczej „w kręgach prawicowych radykałów kard. Grzegorz Ryś jest uznawany za wroga. Jego zeszłoroczna nominacja na metropolitę krakowskiego […] została przez nich przyjęta z nieskrywaną niechęcią, której powody łatwo pojąć. Abp Ryś cieszy się opinią hierarchy otwartego na wyzwania współczesności i płynącego pod prąd konserwatywnego nurtu w polskim Kościele”.
Zdaniem Wyborczej nominacja kardynała Rysia sprawiła, że „prawica smoleńsko-nacjonalistyczna, pasożytująca na Kościele i czerpiąca z tego znaczną część swej politycznej siły, poczuła się bezpośrednio zagrożona. Właściwie słusznie”.
Wyborcza przypomina, że „10 kwietnia kard. Ryś czytelnie dał do zrozumienia, że pod jego przywództwem krakowski Kościół będzie głosić chrześcijańską ewangelię, a nie religię smoleńską”.
W opinii Wyborczej „w ostatnich dniach kard. Ryś wyraźnie zademonstrował też, jak bardzo różni się jego podejście do spraw przyrody i ekologii od stanowiska abp. Jędraszewskiego, który ekologię nazywał „dziwną ideologią, nie do pogodzenia ze zdrowym rozsądkiem”. Ryś w homilii podczas mszy na Kasprowym Wierchu 25 kwietnia mówił o „nawróceniu ekologicznym” i o Dobrej Nowinie, która adresowana jest nie tylko do człowieka, ale i do »wszelkiego stworzenia”«.
W artykule Wyborczej oczywiście nie mogło zabraknąć informacji, że „największą jednak furię w kręgach nacjonalistycznej prawicy wywołał marcowy List Konferencji Episkopatu Polski, przeciwstawiający się antysemityzmowi i wzywający wiernych, by 13 kwietnia, w 40. rocznicę wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze, także udali się do synagog na znak braterstwa”. Ów dokument w ocenie Wyborczej „sygnowany przez Episkopat, a przygotowany przez Komitet ds. Dialogu z Judaizmem, na którego czele stoi właśnie Grzegorz Ryś, nie zawierał niczego bulwersującego. Niemniej na autorów spadła lawina hejtu. Nagle okazało się, że biskupi na teologii i nauce Kościoła w ogóle się nie znają, a największymi ekspertami w tej dziedzinie są tacy fachowcy, […] Robert Bąkiewicz czy Paweł Lisicki”.
Przywiązanie lidera Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza do katolicyzmu jest znane od lat. Lider ROG jest wiernym tradycji katolickiej oraz regularnie uczestniczy w mszach trydenckich.
Co ciekawe Wyborcza, która od lat popiera środowiska pseudo posoborowych lewicowych aktywistów, którzy uważają, że ich wola odrzucenia w kościele katolicyzmu jest ważniejsza od nauczania Kościoła, nie może zaakceptować tego, że są w Kościele środowiska, które chcą, by Kościół powrócił do katolicyzmu i odrzucił pseudo posoborowe herezje. Wyrazem tej mentalności Kalego w religii jest zgorszenie przywiązaniem wiernych do katolicyzmu wyrażające się w stwierdzeniu Wyborczej – „cóż za nieoczekiwana zamiana ról: owieczka przywołuje do porządku pasterzy, którzy uciekli z prawicowej zagrody”. Wyborczej garstkę wrogich katolicyzmowi owieczek w Kościele, która krytykuje pasterzy za katolicyzm, uznaje za koszerną, a ogromne stada owieczek, które domagają się katolicyzmu, dla wyborczej już koszerne nie są.
W artykule Wyborczej czytelnicy znajdą surrealistyczne, pozbawione związku z rzeczywistością, opinie lewicy i pseudo liberałów, że „nacjonalistyczna prawica, która podporządkowała sobie polski Kościół i traktuje go dziś jako poręczne narzędzie do zdobywania i utrzymywania władzy, z przerażeniem myśli o powrocie do sytuacji, w której nie miała tak komfortowej sytuacji”. W rzeczywistości, wbrew niedorzecznym stwierdzeniom Wyborczej, od dekad pseudo posoborowa hierarchia nie wspiera katolików w Polsce w ich staraniach by rzeczywistość naszego kraju przestała być sprzeczna z katolicyzmem (wystarczy wskazać wrogi stosunek pseudo posoborowców do walki z aborcją, czy tęczową demoralizacją).
Wyborcza zazwyczaj krytykująca katolicką aktywność nielicznych duchownych w sferze publicznej, z sentymentem wspomina, jak w stanie wojennym Kościół hołubił różnych publicystów, którzy w III RP zwalczali katolicyzm, jak hierarchowie wsparli okrągły stół i inkorporacje Polski do Unii Europejskiej. Bo koszer jest w Kościele to, co zgodne z linią polityczną Wyborczej, a nie koszer to, co do te linii politycznej nie pasuje.
W opinii Wyborczej w prawicowej krytyce kardynała Rysia nie chodzi tylko o niego samego. Według Wyborczej na kardynale Rysiu „skupiła się wściekłość prawicowców, bo ten hierarcha najlepiej ucieleśnia zmianę, jaka zdaje się powoli dojrzewać w łonie Kościoła. Znaków jest jednak więcej i nacjonalistyczna prawica ma podstawy, by się niepokoić o przyszłość swojego pasożytniczego monopolu. Oto nowy papież Leon XIV nie tylko powołał Grzegorza Rysia na funkcję szefa metropolii krakowskiej, ale także powierzył diecezję koszalińsko-kołobrzeską bp. Krzysztofowi Zadarce, który jako przewodniczący Rady ds. Imigrantów i Uchodźców od lat przypomina o chrześcijańskich powinnościach wobec bliźnich, konsekwentnie i jednoznacznie przeciwstawiając się polityce ksenofobicznego szczucia na obcych. A jest jeszcze abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, od 2024 r. pełniący funkcję wiceprzewodniczącego Episkopatu, który rok temu ostro odpowiedział bp. Wiesławowi Meringowi, publicznie głoszącemu na Jasnej Górze słowa nienawiści: „Jak świat światem, nie będzie Niemiec Polakowi bratem”. „We Wrocławiu wolimy zdecydowanie: »Przebaczamy i prosimy o przebaczenie«” – replikował Kupny. Także publicznie”.
Wyborcza w swoim artykule nie kryje radości, że „dziś głos hierarchów sprzeciwiających się zamknięciu polskiego Kościoła w prawicowo-nacjonalistycznym getcie rozbrzmiewa coraz donośniej. Można odnieść wrażenie, że w ostatnich miesiącach biskupi nabrali śmiałości i postanowili wyjść z cienia”.
Według niedorzecznych opinii Wyborczej „autorytarna i nacjonalistyczna prawica niczym pasożytniczy bluszcz wrosła w tkankę polskiego Kościoła i owinęła go duszącymi pędami. Uwolnienie go od tego balastu przez długi czas wydawało się marzeniem ściętej głowy – ostatnio jednak za sprawą kilku zdeterminowanych hierarchów pojawiła się iskierka nadziei. Furia, z jaką prawica rzuciła się na abp. Grzegorz Rysia, pośrednio wskazuje, że te wysiłki mogą przynieść owoce”.
Artykuł w Wyborczej kończy się stwierdzeniem, że lewica i pseudo liberałowie nie docenią starań pseudo posoborówców, „całe lata dominacji radiomaryjnego, przesiąkniętego nacjonalizmem i ksenofobią modelu katolicyzmu, zaowocowały nasileniem się na przeciwległym biegunie nastrojów antyklerykalnych, niejednokrotnie w dość agresywnym wydaniu. Trudno się temu dziwić i nawet trudno mieć o to pretensje. Ci, którzy podejmują niemal nadludzki wysiłek, by w polskim Kościele posprzątać, będą więc kroczyć wąską dróżką, odprowadzani wrogimi okrzykami z prawej i z lewej”.
Gloryfikujący pseudo posoborowych hierarchów artykuł w Wyborczej dla czytelników (którzy wykupili dostęp do tekstów) stał się okazją do antyklerykalnej mowy nienawiści czy szczerych antyreligijnych deklaracji w komentarzach:
- Mnie tam nie po drodze z żadnym Kościołem, ale już wolę mieć nie po drodze z Rysiem, niż z Jędraszewskim.
- [Kościół] pasożytuje na Rzeczpospolitej, wyciągając z różnych kies centralnych i samorządowych masę pieniędzy. Więc ja bym się tak nie martwił o Kościół, bo ten sobie mocno zapracował na opinię radiomaryjnego i ogólnie wstecznego.
- część hierarchów czuje się zagrożona i wykorzystuje prawicę w obawie, że będzie w kościele przejrzystość i nie będzie można wykorzystywać państwa
- [kibole] świetnie się z Kościołem dogadywali.
- [prawica to] sowiecka agentura, normalna swołocz.
- stu Rysiów nie naprawi tej amoralnej, przegniłej do cna i totalnie skompromitowanej organizacji
- Prawicą to nie katolicy to katolicy na pokaz. Po przyjęciu komuni i zakończeniu mszy świętej idą kraśc i kłamać….
- Polacy katolicy to nie chrześcijanie, a sekta. Matka Boska jest Polką, jedyny słuszny papież to JP2, jedyny hieracha to Jędraszewski. Są antysemitami i przeciwnikami pomocy Ukraińcom, bo najpierw tr,eba myśleć o Polsce i moja chata z kraja. Jedyne partie to pis i konfa. Bastion – Jasna Góra. Polska flaga jest ich.
- Bo prawicowcy chcą ćpać alko i nikotynę, wykorzystywać dziewczyny sutenera, bić dzieci, wlać od czasu do czasu żonie, z której robią darmową służbę, zabijać bezkarnie zwierzaki itd…. a potem wyspowiadać się pedofilowi z watykanu i od poniedziałku to samo…
- [Biskupi] To jedna mafia…wpływy i kasa. Wiara że są zdolni do oczyszczenia swojego środowiska
- Dobrze, dobrze, niech się nawzajem powygryzaja, byle tylko normalnym ludziom nie prali mózgów na siłę.
- [Kościół to] śiatowa korporacja przez 16 stuleci wytworzyła swoje polityczną know-how pasożytując na ludzkich lękach.
- [Pseudo podoborowa] „iskierka nadziei”, która w kościołach na prowincji nie ma szans zapłonąć . Tu paterz i owieczki będą się bronić do ostatniej kropli i żaden postępowy hierarcha nie będzie im wmawiał, że się mylą w swej interpretacji prawd wiary. Ten atak na Rysia jest tego dowodem. Takie parafie poza centrami dużych miast są ostoją prawicy, tu można w kółko powtarzać, że: „pan miłuje prawo i sprawiedliwość”, „czyńcie sobie ziemię poddaną”, zbierać podpisy poparcia np dla kandydatów politycznych. Tu jest zaplecze skrajnej prawicy i na długo pozostanie.
- Polska prawica jest niewierząca. Przyjęła maskę świętości aby mieszać ludziom w głowach i zwyczajnie ich wykorzystywać. Podobnie jest z większością biskupów i księży. Od lat jest tak, że księża żyjący zgodnie z Ewangelią i bliscy ludziom są obśmiewani, zwalczani, odsuwani od mediów, dostają zakaz wypowiedzi, nie awansują, są spychani na wiejskie małe parafie i żyją często w biedzie. Przykłady? Ksiądz Tischner, ks. Boniecki, ks. Isakowicz i wielu wielu innych. W zakonach jest dokładnie to samo. PIS,Konfa wykorzystują Kościół do swoich celów, a Kościół do bogacenia się i zwyczajnie złodziejstwa wspólnie z PIS
- Szmaciarz Majdzik i nawiedzona Nowakowa
- Mało kto dzisiaj pamięta jak JPII był obrzucany błotem w radiu o.Rydzyka. Dopiero po śmierci papieża wszyscy przeciwnicy, ale też różnej maści indywidua zapały miłością do imienia JPII i zaczęli bronić portretów i wieszać neony.
- Papież Franciszek też podobnie próbował zmienić KK, żeby był bardziej chrystusowy […] KK polubił swój status świętej krowy, polubił kasę jaka wiąże się ze wskazywaniem palcem z ambony miernot, które bez tego nie miałyby szans […] KK lubi wazeliniarstwo i „prawo kościelne”, któe oznacza ni mniej ni więcej tylko techniki zamiatania pod dywan oraz pozory celibatu.
- Uwolnić kościół – od naszych podatków. Czas na wypowidzenie Konkordatu. Przestańmy finansować instytyucję, która była i jest, w RP – elementem, utrzymywania władzy, ,, rządem dusz ” i ,, handlem zbawieniem „.
- Właśnie 2 maja obchodziliśmy święto Mari Królowej Polski. Co ma Maria do krolowania w Polsce? jesli juz to moze w Izrealu.. ale czy ktos z koalicji zaproponowal zniesienie tego święta w kraju podobno świeckim? Cala scena polityczna wylizuje tylki tym degeneratom z episkopatu a Tusk juz nie pamieta o rodziale kosciola od panstwa.
- [w] ewangelii. Takie tam można znaleźć kwiatki, że lepiej, żeby nikt nigdy do nich nie wracał.
- [Ewangelie] Spalić, posypać wapnem i zakopać. Jeden egzemplarz zostawić w archiwum do badań historykom osobliwości.
- Ryś to tylko przykrywka zgnilizny moralnej całego hipokryckiego kościoła katolickiego, on udając dobrego policjanta nobilituje tę zgniliznę i pełnoskalową demoralizację tej zmurszałej i do cna przeżartej wszelaką patologią instytucji, żerującej na państwie i społeczeństwie polskim.
- „W łonie kościoła”, wszystko jedno jakiego, dojrzewa tylko jedno, panie Redaktorze – zgniły owoc.
- typ naprawdę wierzy w dobrą wolę i intencje jakiegokolwiek funkcjonariusza Kościoła Katolickiego? Jak bardzo odklejonym trzeba być?
- Trwa ofensywa czarnych, a w ostatnich latach wyraźnie się nasila. Jest to skutek tego, że państwo odpuściło sobie wszelkie oddziaływania wychowawcze na społeczeństwo, skarlały i prawie poznikały domy kultury, oddziaływanie kulturotwórcze kształcenia w szkołach. Pozostał co najwyżej sport, coraz bardziej się profesjonalizujący, oraz schamienie kibolskie coraz głośniej i skuteczniej lansujące swoich, także we władzach różnego szczebla. W tę próżnię wchodzi czarny z coraz liczniejszymi imprezami rozrywkowo-religijnymi, także w szkole (np. konkurs religijno-matematyczny: ile lat dłużej żył Adam niż Noe, itp. głupoty – autentyczne!). Kiedyś to był tylko sylwester u proboszcza w domu parafialnym, a teraz co tydzień imprezy taneczne dla młodych i starych, kawiarnie przy plebanii, szkoły językowe (mają przecież tyle pomieszczeń), kiermasze, poświęcanie tego i owego itp. Z teologią to nie ma od dawna nic wspólnego. W Polsce zresztą teologii nigdy nie było, co najwyżej parę doktoratów z historii teologii (o nawiedzeniu jakiejś Hermenegildy z Faufen w średniowieczu itp.).
- Pan Ryś to jest taki sam przedstawiciel wyobcowanej z narodu kasty reprezentującej Watykan, jak wszyscy inni sutannowi. Zadaniem KK – jak każdej pasożytniczej instytucji – jest przede wszystkim trwać i poszerzać wpływy i majątek. To cel strategiczny. A taktyka – jak przedstawiono powyżej.
- Kościół u nas zawsze był rozpolitykowany i nastawiony na wartości materialne bynajmniej nie duchowe i nie jest ważne kto stoi na jego czele bo to jest klan, który nastawiony jest wyłącznie na swoje korzyści.
- Religia – Opium dla ciemnego luda .
- Lisickie, Bąkiewicze i ich prawicowi wyznawcy do pięt nie dorastają biskupowi Rysiowi. [który] jest solą w oku wyżej wymienionych oszołomów z prawicy.
- Barbara Nowak – eks kuratorka ośwaty sktualnie prezeska krakowskiego PIS wciela się w rolę krakowskiego biskupa i objawia swój antysymityzm zapominając, że Jezus był ŻYDEM. A P.Lisiecki z DoRzeczy, to aktualnie najświatlejszy teolog i biblista prawicy, nawołuje do składania podpisów pod listem protestacyjnym do kard. RYSIA, który jego zdaniem szykuje rozłam w polskim kościele. Dla nich zachęta do odwiedzenia synagogi wzorem Jana Pawła II, jest oburzające, bo zapominają, że Jezus za ziemskiego życia nauczał w synagogach. Tak objawia się ich znajomość Ewangelii w obronie której rzekomo występują.
- Zakłamany prawicowy katolicyzm z potańcówką na Jasnej Górze i bezmyślnym ciemnogrodem.
- [w Kościele] potrzebny jest heros Herkules, który wysprzątałby tę stajnie Augiasza raz a porządnie do fundamentów!
- wolę Rysia niż pedała Paetza. Albo nazistę jedraszewskiego
- typowo kościelna zabawa w dobrego i złego policjanta. GW – nie wstyd wam?
- Panie redaktorze, przecież to zawodowe samobójstwo i ostracyzm towarzyski , jak można wspominać z sympatią tak odrażającą postać gorszą niż Hitler Stalin mao i pol pot razem wzięci….
- wole madrego Zyda, niz debilnego katola
- Polski KK to mafijny bastion QREWSTWA i sprawca nieszczesc Polski od stuleci
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS