
W Wielki Piątek gościem programu Przyjaciele Republiki był samozwańczy kronikarz Ruchu Obrony Granic Jan Bodakowski – rozmowa zaczęła się w 26 minucie programu.
Omawiając kwestie tegorocznych kosztów świąt Wielkiejnocy, Jan Bodakowski zwrócił uwagę, że wysokie ceny wynikają ze zmonopolizowania polskiego rynku detalicznego przez zagraniczne globalne korporacje. Uzyskanie takiego monopolu przez globalne korporacje, kosztem Polaków, którzy zostali wypchnięci z sektora gospodarki dającego zyski przy mniejszych inwestycjach, było możliwe w wyniku świadomej polityką Unii Europejskiej, która finansowo wspierała kreacje monopolu na polskim rynku przez globalne korporacje.
Zdaniem Jana Bodakowskiego globalne korporacje, by osiągać niezasłużone zyski kosztem Polaków , otumaniają konsumentów, promując poprzez kasy samoobsługowe płacenie kartami, by konsumenci nie mieli realnej kontroli nad tym, jak wydają pieniądze (z kartą wydaje się więcej i nierozsądnie, bo nie widać znikania środków, a z gotówką mniej i rozsądnie, bo widać ile środków się wydało).
Według Jana Bodakowskiego kolejnym sposobem na otumanianie konsumentów są karty lojalnościowe, przy których sklepy globalnych korporacji wydają paragony, na których nie ma informacji, ile się wydało i na co. Oczywiście można to sprawdzić w aplikacji, ale wiadomo, że ludzie już tego nie robią. Dzięki czemu nie mają kontroli nad swoimi wydatkami, co bardzo cieszy globalne korporacje.
W opinii Jana Bodakowskiego jeszcze jednym pomysłem na otumanianie konsumentów są ceny kończące się na nie równą sumę groszy, by utrudnić przeliczenie tego, jakie są realne kosztu zakupów.
W programie telewizji Republika Jan Bodakowski stwierdził, że wszystkie te triki globalnych korporacji monopolizujących rynek w Polsce sprawiają, że ludzie mają utrudnione sprawdzenie jakie koszty ponoszą, tego, jak te ponoszone kosztu wzrastają. Brak rozeznania się w rzeczywistości sprawia, że odbiorcy mediów lewicowych i pseudo liberalnych łatwo przejmują kłamliwą narrację o niskich cenach pod rządami reżimu KO i spółki.
W opinii Jana Bodakowskiego globalne korporacje monopolizujące rynek w Polsce mogą też wpływać na politykę poprzez kreowanie cen, by wywoływać lub tłumić niezadowolenie społeczne w Polsce. Za rządów PiS globalne korporacje sztucznie zawyżały ceny, by ludzie byli źli na PiS, a obecnie mogą ceny obniżać, do realnego poziomu by ludzie byli zadowoleni z reżimu KO, które realizuje realizację interesu globalnych korporacji – np. poprzez nie wprowadzanie podatku obrotowego, czyli zapewnianie globalnym korporacjom nieopodatkowane zyski w sytuacji, gdy podatki płaci polska konkurencja.
Jan Bodakowski uważa, że stosunek globalnych korporacji do polskich konsumentów najlepiej pokazuje to, że te same globalne korporacje Polakom sprzedają ten sam towar drożej i gorszej jakości, niż konsumentom na zachodzie, którzy płacą mniej i mają lepszy towar.
Oceniając taką patologiczną sytuację, Jan Bodakowski stwierdził, że problemem jest to, że zbyt duża część ludzi chce być traktowana jak głupcy i wykorzystywana, bo media lewicowe i pseudo liberalne zaoferowały im za cenę bycia bezpodstawne posłusznym poczucie, że są lepsi. Zjawisko to nazywa się dystrybucją prestiżu. Przez dekady ten prestiż dystrybuowała Gazeta Wyborcza, a dziś robi to TVN. Odbiorcy tych mediów, nawet jeżeli tracą na rządach KO, to są gotowi popierać reżim, bo dzięki temu popieraniu czują się lepsi od innych, mają bezpodstawne poczucie przynależenia do urojonej elity.
Zdaniem Jana Bodakowskiego ten mechanizm dystrybucji prestiżu został dużej części mieszkańców naszego kraju tak skutecznie wdrukowani, że nawet afera pedofilsk-zoofilska w PO ich nie bulwersuje, nawet na nią się zgodzą, by mieć dalej przeświadczenie, że są lepszymi.
Według Jana Bodakowskiego kwestia prestiżu jest najważniejsza. Wyborcy KO dalej na KO głosują, choć są ekonomicznie poszkodowani przez rządy Tuska. Urojone przynależenie do rzekomej elity, jest dla wyborców KO ważniejsze, niż to, że są realnie poszkodowani rządami unijczyków.
Jan Bodakowski uważa, że zaniedbaniem intelektualnym PiS i naszych środowisk, nie było przeanalizowanie motywów, jakimi kierują się wyborcy KO. Zrozumienie tego, dlaczego urojony prestiż jest dla nich ważniejszy od realnych problemów – za rządów PiS wyborcy PO nie byli poszkodowani ekonomicznie, dalej ich elity dostawały kasę z kieszeni podatników. Bolesne dla wyborców PO było zaś to, że większości Polaków zaczęło żyć lepiej, to, że klasom do tej pory skazanymi na sztucznie wykreowaną biedę umożliwiono partycypacje w korzyściach. Wyborców PO bolała nie własna strata (bo jej nie było), ale to, że innym, do tej pory gorszym (zmarginalizowanym, dyskryminowanym, biednym) zaczęło być lepiej.
W Republice Jan Bodakowski wyraził obawę, że dla wyborców KO nie ma znaczenia pogorszenie się warunków życia. Znaczenie ma przywrócenie pożądanej przez nich hierarchii, ustroju kastowego. Dla wyborców KO idealnym systemem zdaje się system kastowy, w których do uprzywilejowanej klasy braminów należy lewica i pseudo liberałowie, a polscy patrioci są pariasami pozbawionymi praw.
W opinii Jana Bodakowskiego to, że dla wyborców PO wartością jest przynależność do urojonej elity, a nie realne działania na rzecz dobra wspólnego, jest manifestacją demonicznej natury tej patologii, tego, że pycha, potrzeba dominowania kosztem innych, przysłania zdrowy rozsądek i skłania do destrukcyjnych działań.
Zdaniem Jana Bodakowskiego to, że ludzie dają się lewicy i pseudo liberałom wkręcać w tę patologię, świadczy o tym, że niestety ludzie mają piętno grzechu pierworodnego, są skłonni, ze szkodą dla siebie i innych, wchodzić w grzech, zło i demoniczność. Ta teologiczna prawda manifestuje się nam również i w polityce.
Jan Bodakowski przypomniał też, że te polityczne wybory zła eskalują. Nie dziwi obojętność środowisk lewicowych i pseudo liberalnych wobec afery pedofilsko-zoofilskiej, jeżeli te środowiska wcześniej popierały bezsensowne okaleczanie i trucie niemogących podejmować odpowiedzialnych decyzji dzieci, by były fizycznie i psychologicznie upośledzone, by przez całe życie chorowały, w ramach tak zwanej tranzycji (czy rzekomej zmiany płci). Innym przykładem jest jawne zwalczanie przez lewicę i pseudo liberałów społecznego projektu Stop Pedofilii, który miał zablokować szkodliwą dla zdrowia fizycznego i psychicznego demoralizację seksualną w szkołach.
Pytany o to, co może powstrzymać te patologiczne zjawiska, Jan Bodakowski stwierdził, że każdy, zgodnie z nauczaniem społecznym Kościoła katolickiego i ideologią narodowo demokratyczną, musi być aktywny na scenie politycznej, od rad rodziców, przez samorząd, organizacje pozarządowe, do polityki krajowej. Nie wolno być biernym obserwatorem. Jako przykład takiej pozytywnej aktywności Jan Bodakowski wskazał działalność Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza i apelował o wspieranie społecznego projektu ustawy Stop Pakt.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS