



Lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz w swoim wpisie na X zamieścił zdjęcia wpisów jego przeciwników będących przykładem mowy nienawiści.
W swoim wpisie Robert Bąkiewicz napisał: „Codziennie to samo – »mowa miłości« kierowana wobec mnie i mojej córki. Od lat: groźby, wulgarne wyzwiska, dehumanizacja. A wszystko to wspierane przez polityczny aparat władzy oraz lewicowo-liberalne media. I co z tym?- I nic”.
By być komentatorem pod artykułami „Gazety Wyborczej” na portalu „Wyborcza” trzeba wykupić dostęp do artykułów. Komentatorami więc są czytelnicy tak bardzo związani z pismem, tak bardzo zaangażowani politycznie, że aż gotowi płacić za czytanie, choć w internecie jest dużo treści za darmo.
Na portalu „Wyborcza” ukazał się artykuł „Po nielegalnej, antymigranckiej pikiecie w Wałbrzychu, policja szykuje wniosek do sądu o ukaranie Roberta Bąkiewicza”. Niezwykle interesujące są przepełnione nienawiścią komentarze czytelników Wyborczej kierowane pod adresem Bąkiewicza. Wiele z tych komentarzy przepełnionych mową nienawiści budzi skojarzenia z narracją nazistów i komunistów.
Jedną z cech nazistowskiej propagandy było to, że naziści w swojej propagandzie dehumanizowali i odmawiali człowieczeństwa tym których nienawidzili (np. Żydom). Czytelnicy Wyborczej komentujący tekst o Bąkiewiczu, podobnie jak naziści, dehumanizują Bąkiewicza i odmawiają mu człowieczeństwa.
Przez komentujących artykuł czytelników Wyborczej Bąkiewicz nazywany jest troglodytą, jaskiniowcem, neandertalczykiem (czyli przedstawicielem gatunku gorszego od ludzi), posiadaczem facjaty jak z horroru, którego powinny się bać kobiety, twarzy będącej wyrazem tępoty, prostackiej fizjonomii, twarzy świadczącej o niskim ilorazie inteligencji, niezmąconej myśleniem gęby bandyty (czyli upośledzonym intelektualnie kryminalistą – to wyraz eugeniki, która była podstawą nazizmu), przygłupem, posiadaczem wyglądu bohatera z horroru.
Zdaniem czytelników Wyborczej komentujących artykuł Bąkiewicz „ostro ćpał i ćpa, może dochodził też alkohol w dużych ilościach i mózg ma teraz dziurawy” – czyli zapewne według czytelników Wyborczej powinien być izolowany.
W komunistycznej Rosji zwanej ZSRR opozycjoniści zwani dysydentami na podstawie orzeczenia psychiatrów radzieckich o (realnie nieistniejącej) schizofrenii bezobjawowej trafiali do szpitali psychiatrycznych. Do tej tradycji zdają się nawiązywać czytelnicy Wyborczej komentujący artykuł, którzy chcieliby chętnie Bąkiewicza zamknąć w szpitalu psychiatrycznym – „przygłupa zaopatrzyć w kaftan i odwieźć do Tworek”.
Zdaniem czytelników Wyborczej komentujących artykuł „Bąkiewicz potrzebuje wsparcia farmaceutycznego, które poskromi jego nieustanne emocjonalne wzburzenia. To widać gołym okiem. Mam poważne obawy o jego mózg, który dzisiaj paruje, ale jutro, pojutrze może się zagotować. Zdalne porady mu nie wystarczą, bo ich nie przyjmie”.
Wyrazem dehumanizacji Bąkiewicza są sformułowania czytelników Wyborczej komentujących artykuł o tym, że „Bąkiewicz ma totalny brak przodomózgowia odpowiedzialnego za czynności „wyższe”. Objawia się to taką płaską czaszką. tam, gdzie powinien być mózg, jest powietrze. To nie troglodyta. To ślepa ścieżka ewolucji. On nie wie, co czyni. Może chodzić, jeść, wydawać dźwięki oraz robić kupę i siku. Ale nie myśleć i analizować”.
Dehumanizacja Bąkiewicza uprawiana przez czytelników Wyborczej artykuł może doprowadzić do przyjęcia przez środowisko zwolenników KO i spółki przeświadczenia, że zamordowanie lidera Ruchu Obrony Granic jest dopuszczalne, bo nie jest on człowiekiem.
Komentujący artykuł czytelnicy Wyborczej krytykują Bąkiewicza, w podobny sposób jak komunistyczna propaganda szkalowała robotników protestujących przeciwko władzy komunistycznej. Według komentatorów pod tekstem Wyborczej Bąkiewicz wraz ze swoimi pomagierami ma na celu robienie zadym, „im dłużej [Bąkiewicz] będzie na wolności, tym bardziej rozhula ulice” (podobnie pacyfikacje Solidarności uzasadniała ekipa Jaruzelskiego), „trzeba trzymać [Bąkiewicza] w ryzach, bo zdestabilizuje kraj”, „tego faszystę należy zamknąć jak najszybciej. On rozpala nastroje antyimigranckie, nacjonalistyczne i ksenofobiczne”, „ten banda zagraża naszemu bezpieczeństwu”.
W powieści Orwella „rok 1984” imperium Wielkiego Brata z dnia na dzień zmienia sojusze, nowa narracja głosi, że imperium zawsze było w takim nowym sojuszu. Podobnie jest, gdy czytelnicy Wyborczej, przedstawiciele środowiska, które przez lato bratało się z putinowską Rosją, głoszą w komentarzach, że Bąkiewicz i jego córka to rosyjscy agenci, Bąkiewicz dla czytelników Wyborczej to „rosyjska i brunatna agentura [którą należy] bezzwłocznie unieszkodliwić”, putinowski nierób.
Dodatkowo czytelnicy Wyborczej komentujący artykuł określają Bąkiewicza mianem: faszysty, osoby na miarę nazistów z SA, ścieku, nazistowskiego męskiego narządu płciowego, który nie zna tabliczki mnożenia, lenia, który „nie skalał się uczciwą pracą”, złodziejaszka i oszusta PiS-owskiego.
Czytelnicy Wyborczej komentujący artykuł postulują, by „jebać” Bąkiewicza, jego wizerunki wieszać w toaletach, lidera Ruchu Obrony Granic wysłać na wschód (czyli zesłać do łagru rosyjskiego), puścić go z gołym tyłkiem.
Zarzutem wobec Bąkiewicza dla czytelników Wyborczej komentujących artykuł jest to, że Bąkiewicz modli się do Jezusa, oraz ma rzekomo szczuć i pluć jadem. Czytelnicy komentujący artykuł postulują też, by Bąkiewicza represjonować w „w ramach odpowiedzialności zbiorowej”.
Lewica i pseudo liberałowie, by wprowadzić cenzurę i odebrać wolność słowa prawdziwym polskim patriotom mówią o rzekomej mowie nienawiści, za którą chcą karać. W rzeczywistości prawdziwą mowę nienawiści można znaleźć nie w prawicowej narracji, ale w wypowiedziach środowisk wrogich polskim patriotom. Przykładem takiej prawdziwej mowy nienawiści są komentarze czytelników Wyborczej pod artykułami dotyczącymi działalności lidera Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza.
Pod opublikowanym na stronie Wyborczej artykułem „Awantura z udziałem Bąkiewicza o niemiecki napis na moście Grunwaldzkim. „Do Berlina! Tu jest Polska””, który dotyczył sprzeciwu Roberta Bąkiewicza przeciwko przywróceniu napisów z czasów nazistowskich na moście we Wrocławiu, można przeczytać komentarze czytelników Wyborczej nawołujące do dokonania napadu i pobicia lidera ROG – „Czy w 37-milionowym kraju nie znajdzie się jedna osoba z jajami, żeby spuścić konkretny wp..ol temu patusowi ?????”, „W pierod Towariszcz Bo kiewicz. Wypier….j w Moskwu pachołku putinowski”.
Wbrew faktom Robert Bąkiewicz jest przez czytelników Wyborczej pomawiany o bycie faszystą (choć celem faszyzmu jest podporządkowanie wszystkich dziedzin życia biurokracji państwowej, tak jak to dziś robi Unia Europejska) i rusofilem (choć Bąkiewicz i jego środowisko od lat nagłaśnia zbrodnie rosyjskie na Polakach, zwalcza rosyjski imperializm i postawy prorosyjskie, gdy Tusk obściskiwał się z Putinem, zgadzał się na współpracę polskich służb z rosyjskimi na szkodę NATO).
Czytelnicy Wyborczej w swoich komentarzach bredzą, że: „prosowiecki palant znowu puścił Bąka”, „faszysta Bakiewiicz do pierdla”. Od reżimu KO czytelnicy Wyborczej domagają się pozbawieni wolności Bąkiewicza na podstawie spreparowanych zarzutów – „indywiduum […] powinno już dawno oglądać widoczków w stalową kratkę. […] wsadźcie go za przechodzenie na czerwonym świetle i zakłócanie ciszy na ulicach, a za recydywę dołóżcie ile trzeba i następnego pisiego ryja będzie mniej”.
Uczestnicy Marszu Niepodległości, tacy jak lider ROG, są przez czytelników Wyborczej określani jako – „polscy patopatrioci”, „bezmozgowe jelopy z warszawy”.
Po kolejnym artykułem „”Kobiety z mostu” osiem lat później. Czy dziś też stanęłyby na drodze Marszu Niepodległości?”, w którym Wyborcza wspomniała związki Roberta Bąkiewicza z Marszem Niepodległości, można znaleźć wiele wypowiedzi czytelników Wyborczej, którzy używając mowy nienawiści, szkalują polskich prawdziwych patriotów takich jak lider ROG i aktywiści ROG.
Marsz Niepodległości przez wiele lat organizowany przez obecnego lidera ROG czytelnicy Wyborczej określili jako „brunatny pochód alejami z zachodu na wschód, wprost na Białoruś. Wóda, race, bydlęcy wandalizm, kibolski ryk”, „tysiące faszyzujących kiboli, nazioli i innego chuligaństwa”. Inny czytelnik Wyborczej stwierdził, że „nie tylko nam nie mieści się w głowie, jak może […] Bąkiewicz robić takie rzeczy całkowicie bezkarnie”. Kolejny czytelnik Wyborczej użył sformułowania „przy całej pogardzie dla faszystów i bąkiewiczów…”,
Mowa nienawiści pod adresem uczestników Marszu Niepodległości znalazła się też pod artykułem „Walka o prawicowy elektorat. Konfederacja i PiS zarzucają sobie próbę zagarnięcia Marszu Niepodległości”.
Według jednego z czytelników Wyborczej 11 listopada „stał się niestety dniem zawłaszczonym i corocznie profanowanym przez faszystów i kibolską dzicz. Mimo biało-czerwonej otoczki, Polska w tym dniu brunatnieje”. Inny z czytelników porównał uczestników Marszu Niepodległości do bojówkarzy nazistowskich Hitlera – „dla mnie ważniejsze są rocznice 4 czerwca. Niech sobie polscy SA-mani maszerują w listopadzie”.
Kolejni czytelnicy Wyborczej używali podobnych przesiąkniętych mową nienawiści sformułowań: „Niech patoidioci pis dzielcy i patoidioci naziole wyruszą na spotkanie swoich hord z przeciwnych stron alei”, „od kilkunastu lat jedno z najważniejszych polskich świąt jest świętem nazistowskiego bydła”, „faszyści maszerujący przez Warszawę”, „żaden marsz niepodległości a marsz wielbicieli brunatnego koloru i ruskiego mira, maszerują kacapy z polskimi peselami”, „żałosna banda szowinistów”.
Swoimi komentarzami czytelnicy Wyborczej udowodnili, że nie jest im obca grafomańska poezja pełna mowy nienawiści:
„Tłum ma napięte mięśnie, twarze ma kaprawe
Na swoich stopach noszą tylko oba buty prawe
Maszerują ch…e w swej obłędnej defiladzie
Tak maszeruje hańba tak maszeruje badziew”
Pod artykułem można znaleźć też takie przepełnione mową nienawiści sformułowania przeciwników Marszu Niepodległości jak – „Faszystowsko-putinowski kato-ściek zagarnął już całą przestrzeń publiczną Święta Niepodległości, niestety każda kolejna ekipa rządząca na to pozwalała, a skutki dla Polski już są tragiczne, połowa Polaków głosuje na faszystów z kato-piso-konfederaSSijno-braunowo-batyrowych, pod egidą kruchty kościelnej i Kremla”.
W arsenale czytelników Wyborczej nie zabrakło też fantazji o kale i poniżaniu przeciwników politycznych – „a ja na trasie marszu niepodległości wylałbym kilka szambiarek by ci wszyscy pseudo patrioci pośliznęli się na własnym g..e i odechciało im się zawłaszczać skądinąd piękne święto do organizowania burd i podpalania Polski”. Inny z czytelników Wyborczej fantazjował o tym, jak swoim zbieranym przez wiele dni sikami oblał by przeciwników politycznych by ich poniżyć – „żałuję ze nie mieszkam gdzieś na 10 tym piętrze obok przemarszu tej 'uroczystości’. Zbierałbym cały tydzień mocz na patriotyczny śmigus dyngus. Taka nowa świecka tradycja”.
Pouczające są też komentarze czytelników Wyborczej, które znalazły się pod artykułem „Państwo, żeby zdobyć szacunek obywateli, musi działać zdecydowanie i szybko”.
Artykuł ten zainspirował czytelnika Wyborczej do apelu o odrzucenia demokracji w celu skutecznej walki z przeciwnikami politycznymi – „Aparat państwowy i inne władze czyścić od nielojalnych. Nasza demokracja nie może być idealna i absolutna w obliczu bezwzględnych faszyzujących ruchów i ich ciemnych zwolenników. Za PISu oni już ja zniszczyli na ile zdążyli. Faszysta buszujący w sejmie czy w szpitalu czy na granicy państwa to nie demokracja, a bezprawie. Nasze państwo jest zagrożone, barbarzyńcy wyłonili się z rynsztoków i są wśród nas”.
Do przemocy wobec oponentów politycznych rządu wezwał inny czytelnik, domagając się, by premier zdecydował „się użyć »pięści prawa« a nie tylko pieścić się z faszystami”.
I po tym artykułem nie zabrakło mowy nienawiści pod adresem lidera Ruchu Obrony Granic. Czytelnicy Wyborczej pod artykułem stwierdzali „Dla mnie obrazą i moralną traumą jest fakt, że faszyści w osobach […] Bąkiewicza są nadal bezkarni”. „Dlaczego więc (państwo) nie ściga i nie karze członków wszelkich bojówek i wszystkich obywatelskich patroli”? Bo Polacy w większości są endekami […] i Bąkiewicz to emanacja Polactwa”, „Zwróćcie uwagę na kolor marynarki Bąkiewicza”, „Bąk..[…] powinien siedzieć”.
Jeden z czytelników wyborczej stwierdził, że KO wsadzając lidera ROG do więzienia, zyskałoby dodatkowe głosy – „Bąkiewicz we więzieniu to ćwierć miliona głosów więcej w wyborach parlamentarnych. I każde jeden piździelec we więzieniu daje nowe ćwierć”. Jest to bardzo oryginalny pomysł. PiS ma 188 posłów. Więc idąc tokiem rozumowania czytelnika Wyborczego, gdyby Tusk wsadziłby do więzienia tylko wszystkich posłów PiS, to zyskałby dodatkowe 47.000.000 głosów na KO.
Można założyć, że środowisko czytelników Wyborczej to zwolennicy PO i widzowie TVN. Ludzie przekonani o przynależności do elity intelektualnej i kulturalnej. O tym, kim są, mogą świadczyć komentarze, jakie można znaleźć na stronie Wyborcza pod artykułem „Protest przed kaszubską podstawówką w obronie krzyża. Bąkiewicz: „Chcemy bronić żywego Chrystusa”” (autorstwa Ilony Godlewskiej), który opisywał protest w obronie krzyża przed szkołą w Kielnie.
Komentarze te insynuowały, że lider ROG jest pijakiem („Bąkiewicz już lepiej wróć do picia), pedałem (»Czy to prawda, że Robert lubi penisy?«), kiepskim biznesmenem, naciągaczem, oszukanym rozwodnikiem („plajciarz, naciągacz i taktyczny rozwodnik Bąkiewicz”), wariatem („Może by tak Bąkiewiczowi przyjrzeli się psychiatrzy?”), hipokrytą („Twoje życie wcale nie jest życiem katolika tylko hipokryty”), ruskim agentem, kryminalistą („Bąkiewicz jest ruskim pachołkiem i jego miejsce jest w pierdlu”, „Bąkiewicz, śmierdzielu, ty już dawno powinieneś siedzieć w pierdlu”), debilem („Bąkiewicz, debilu, jak chcesz bronić „prawdziwego, żywego Chrystusa”? Przecież on nie żyje”), złym człowiekiem, który gardzi innymi, bije kobiety, poganinem („Bąkiewicz reprezentuje same złe cechy człowieka — gardzi bliźnimi, bije kobiety, wszystko, co jest wbrew naukom Jezusa”), psem („Bąku, do budy!”).
W komentarzach czytelnicy Wyborczej negowali patriotyzm lidera ROG i posłów PIS („ciekawe, czy towarzysze z PiS i towarzysz Bąkiewicz tak samo broniliby polski przed Rosjanami), twierdzili, że lider ROG zabiłby Jezusa (»gdyby Chrystus zmartwychwstał, to tacy jak Bąkiewicz by go ponownie ukrzyżowali«).
Komentarze czytelników Wyborczej pod artykułem o Robercie Bąkiewiczu wyrażały nienawiść do Polski, Polaków i Kościoła katolickiego („po…bany kraj, poj…bane prawo, poje…bana religia …”, „Ale katotaliban, rzygać się chce”). Określały demonstrujących katolików „tłuszczą”, której poglądów nie ma sensu szanować. Domagały się prześladowania katolików („Wypierdalać, razem z krzyżami, Bąkiewiczami, Chrystusami i całą resztą tego szajsu”). Głosiły, że katolicy to: mordercy („Katolik zajebie każdego w obronie Chrystusa”), współpracownicy nazistów i faszystów („krzyż i swastyka, kk zawsze dogadywał się z dyktatorami i faszystami, stąd pojawił się bąki puszczający i szaleńcy pisi, szkoła jest świecka”), niebezpieczni wariaci chcący zadawać fizyczne cierpienie innym (»Prawo psychokatoli w Polsce – my możemy lżyć, obrażać, bić innych, inni nas – nie«, »Ale krzyżem czy różańcem można walić po głowie innego człowieka, to nie jest profanacja«), hołota (»Ta hołota jest dowodem na to, że Boga nie ma, bo gdyby istniał ,to jednym gestem starłby to szemrane towarzystwo z powierzchni ziemi«), pedofile („Pedofile w obronie, tfu ataku. Precz z pedofilią.”), wariaci („Okrzyki pełne nienawiści i nienawistne wymachiwanie symbolami religijnymi. To kraj wariatów, a nie Polska”).
Wyrazem laickich zabobonów negujących wbrew faktom istnie Jezusa lub jak naziści i komuniści postulujących zakaz symboliki religijnej w miejscach publicznych były takie komentarze pod artykułem o Robercie Bąkiewiczu: „Chrystusa nie żyje od ponad 2000 lat. W Polsce można jedynie obejrzeć jego figury i obrazy”. „Uznajmy za świętość także szubienicę, szafot, topór. Też tymi przedmiotami zadawano śmierć. A jeśli to był tylko przedmiot wydrukowany na drukarce, a nie poświęcony przez duchownego, to informuje tych protestujących „katolików”, że to nie był krzyż w rozumieniu religii”. „Tak się zastanawiam, gdyby historia potoczyła się inaczej i Jezusa nie ukrzyżowano, ale powieszono, to dzisiejsi chrześcijanie czciliby pętlę?”. „Baku, chcesz bronić żywego Chrystusa? To się spóźniłeś. o ponad 2000 lat. I to nie to miejsce jest”. „»Obrażanie uczuć religijnych« jest idiotyzmem tak jak np. »obrażanie uczuć bajkowych«. A miejscem dla symboli religijnych są miejsca kultu, a nie szkoły”. „Symbole religijne w miejscach publicznych są śmieciami. Ich miejsce jest wyłącznie w wyznaczonych przestrzeniach kultowych, nie w sferze publicznej”. Chrystus „nie żyje od 2000 lat”. „Znak krzyża stał się świętym totemem dla katolików od cesarza Konstantyna, który kazał go umieścić na tarczach żołnierzy, po czym wygrał bitwę z Maksencjuszem. Niedługo potem takie „chrześcijaństwo” stało się religią państwową. Religia państwowa prześladuje inaczej myślących. Aktualnie w Polsce katolicyzm jest religią quasi-państwową”. „Krzyż to może być w kościele, a nie w szkole”. „Chrystus jest od dawna martwy lub nawet nigdy nie istniał”. „Krzyż „łaciński” nie jest przedmiotem czci religijnej, jest tylko symbolem”. „Broniąc krzyża bronią właśnie Jezusa martwego, dogmatem jest bowiem, że umarł na krzyżu — tyle że zmartwychwstał”.
Komentarze czytelników Wyborczej przejawiały też uprzedzenia wobec starszych osób „Tam byli rodzice rodziców. Tak ze zdjęcia widać. Normalni ludzie pracują”. „Jeżeli polski KK potrzebuje takich „obrońców” to znaczy, że upadł już bardzo nisko”.
Czytelnikom Wyborczej komentującym tekst o udziale Roberta Bąkiewicza w proteście przeciwko profanowaniu krzyża nie obca była też spiskowa teoria dziejów. Głosili oni, że sprofanowanie krzyża było prowokacją kleru, PiS, a nawet Rosji, a uczestnikami spisku miała być nauczycielka lub uczniowie.
„Prowokacja PIS? Dla draki? Komu to jest na rękę? Przekupili nauczycielkę? Nie wierzę, że istnieją tak durni nauczyciele. Dla kogo to zrobiła? Dla kogo i dlaczego na oczach uczniów? Komuś te działania mają przynieść profity. Zjawisko znane od wieków. Kleru nie wykluczam jako inspiratorów”.
„Dzieciak PISOZARAZ wydrukował i powiesił jezusopodobny obrazek w klasie bez zgody szkoły i jego dyrektora. To prowokacja katoli i zdegenerowanego POLACTWA. Wyrzucić na oczach całej klasy ten kosz do kontenera na śmieci. Gratulacje dla Pani Nauczycielki, która ma świadomość, że żyje w świeckim państwie i nie daje się ośmieszać dzieciakom”.
„Jeżeli to prawda:”Dzieciaki wydrukowały gadżet w postaci krzyża i powiesiły go na ścianie pomimo protestów nauczycielki. Nauczycielka wrzuciła ten gadżet do kosza”. Czy to znaczy, że ktoś wykorzystał naiwność dzieci świadomie dla zadymy w Polsce? Czy to ruska, czy PIS działalność? Czy najzwyczajniej w świecie zagrywki uczniów, żeby nie uczyć się matematyki. A może miał być sprawdzian albo odpytywanie? A teraz z igły widły. Pewnie wielu ludzi wyrzuciłoby taką radosną twórczość młodych do kosza”.
Media lewicowe i pseudo liberalne od lat szczują swoich czytelników na lidera Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza. Lewicowe i pseudo liberalne kłamstwa o liderze ROG sprawiają, że odbiorcy tych mediów mają przeświadczenie, że moralnym jest poniżanie, atakowanie, krzywdzenie, dehumanizowanie i przypisywanie wszelkich patologii liderowi ROG. Można się obawiać, że gdyby czytelnicy lewicowych i pseudo liberalnych mediów mieli okazję, atakowali by fizycznie Roberta Bąkiewicza i jego rodzinę.
Przykładem mowy nienawiści są komentarze czytelników Wyborczej na temat lidera ROG pod artykułami dotyczącymi Roberta Bąkiewicza.
Komentarze dotyczące lider ROG pod artykułem „Zarzuty dla Bąkiewicza. Miał podżegać do zabójstwa Tuska Robert Bąkiewicz” z 9 lutego 2026.
- Polski system polityczny wykazuje się niezwykłą tolerancją, akceptując to obrzydliwe indywiduum oraz różnych Braunów czy (Sz)Mateckich.
- wsadźcie za kraty tego pisiego gangstera!
- Macierewicz ma zarzuty, Błaszczak ma zarzuty, Braun ma zarzuty, Matecki ma zarzuty, teraz Bąkiewicz dostał zarzuty – i co? i nic. Oni dawno wyroki mieć, a nie zarzuty, a w trakcie postępowania siedzieć w areszcie, bo cały czas robią to, za co te zarzuty dostali. Jeśli nie w realu, to w necie.
- Niech wreszcie ten gnój trafi do kicia. Nie ma wolności dla wrogów wolności!
- Rządzie, Prokuraturo, czy macie nas za idiotów, nie zadowolicie nas zarzutami dla bandytów, oni muszą dostać słuszne wyroki, […] czym wy chcecie osiągnąć sukces, pustymi obietnicami, nic nie robieniem w zakresie rozliczeń ?
- Ten bandzior powinien już dawno siedzieć za kratkami. Tymczasem zaczyna być coraz częściej głośny i widoczny.
- wyrwać chwasta w końcu! do więzienia z faszystą i bandytą!
- Tego chwasta trzeba wyrwać, za całokształt powinien zgnić w pierdlu.
- Bąkiewicz szerzy rasizm i faszyzm jednocześnie.
- Wyjątkowy nieudacznik, o wyglądzie neandertalczyka, który nie potrafił prowadzić działalności gospodarczej małej hurtowienki, czym naraził dostawców na stratę, śmie lżyć premiera RP?! Dawno powinien pierdzieć w pasiak!!
Na co czekają służby, prokuratury i sądy ? ! Czekacie na nieszczęście jak w przypadku prezydenta Adamowicza?! Tak, słowa potrafią zabić!!! - zarzut dla gnoja, a on nadal na wolności i śmieje się wszystkim w twarz… kartonowe państwo.
- Twarz kretyna!!
- Grozi mu do trzech lat więzienia. – Tylko? Żenada.
- A tu bawienie w jakieś pierdołki. Zamknąć „gada” na 15 lat.
- SZYBKI PROCES – 15 LAT PIERDLA.
- tak trudno go aresztować???????????? w Państwie prawa
- uberkibol da mu kartę „wychodzisz wolny z więzienia” w promocyjnej cenie, kawalerka starczy
- Ten śmieć powinien trafić za kratki.
- Twarz niepokalana rozumem cóś 'Bąka…’
- żyjemy w prawicowym państwie całkowicie pobłażającym tego rodzaju naziolom.
- wielu ma zarzuty ale do skazania przez sad daleka droga. powinni być szybko skazani w pierwszej instancji a apelacje trzeba odsuwać w czasie do zmiany prezydenta. Nawrocki ich wszystkich hurtowo ułaskawi tak jak już było z Bąkiewiczem
- Jeżeli nie pójdzie za kraty na te 3 lata, to moja wiara w system wymiaru sprawiedliwości upadnie.
- nie potrafi kilku zdań ułożyć w poprawnej polszczyźnie. Żenada, do tego podpadająca pod
- Warcholstwo z twarzy tego osobnika aż oślepia jak słońce w samo południe.
- Wsadzić gnoja na długo, może kiedyś…. zmądrzeje? albo chociaż przeprosi.
- Widać to jak na dłoni pisiory w swoich szeregach mają samych ohydnych osobników a tak naprawdę to Bąkiewicz mówiąc takie słowa miał nadzieję że ktoś zrobi dokładnie to co chciał Bąkiewicz i cały pis
- Żarliwy katolik…,żałosny człek…!Do pudła z nim!
- Troglodyta w garniturze nie staje się z automatu inteligentem.
- jakie plecy ma ten człowiek skoro jeszcze chodzi po wolności?
- Bandzior nie patriota !
- Bąkiewicz, chwost nr 1.
- Ta jaskiniowa morda za kraty!
- Zdecydowanie trzeba wyrwać tego troglodyckiego chwasta. Subito !
- Polska – Narodowo – socjalistyczna.
- Roboty się nie ima, ale przykleja się do prawaków, niczym g***no do sedesu. Bo nic innego nie potrafi. Albo kłamać, albo bić kobiety, albo grozić innym, czując siłę tłumu jemu podobnego.
- Czy nie można wsadzić tego poje…….
- Bandziora deportować na stronę ruskich – tam sobie powalczy
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS