
Przeciwko organizacji spotkania z liderem Ruchu Obrony Granic w Prudnickim Domu Kultury zorganizowano przed budynkiem protest. Jednym z najbardziej znanych uczestników tego protestu był Adam Mazguła, działacz wspierający KO i spółkę, znany z zachwalania stanu wojennego i zabicia kolegi na polowaniu.
Awantura w Prudniku. Bąkiewicz kontra Mazgułą
Swoją obecność na proteście przeciwko Bąkiewiczowi Adam Mazguła udokumentował, przeprowadzając transmisje na żywo w internecie. Transmisja polegała na tym, że głównie pokazywał albo swoją twarz w maksymalnym zbliżeniu, albo ciemność. W trakcie transmisji Mazguła publicznie znieważył uczestników spotkania, nazywając ich faszystami i anty Polakami, i Roberta Bąkiewicza określając go jako wroga demokracji, żyjącego z negacji demokracji, bandytę, drania, katolika, który porzucił żonę, faszystę.
Mazguła kłamał, nazywając Bąkiewicza i jego sympatyków faszystami. Twórca faszyzmu Benito Mussolini w swoim manifeście ideowym „Doktryna faszyzmu” głosił, że celem faszyzmu jest podporządkowanie wszystkich dziedzin życia biurokracji państwowej. Dziś wszelkie dziedziny życia biurokracji podporządkowuje Unia Europejska. Faszyści likwidowali partie polityczne sprzeczne z ich poglądami i odebrali wolność słowa swoim przeciwnikom. W podobnym kierunku zdąża dziś Unia Europejska. Tym wszystkim faszystowskim patologiom Bąkiewicz i jego zwolennicy są przeciwni.
Kłamstwem jest twierdzenie Mazguły, że Bąkiewicz jest wrogiem demokracji. Lider ROG nie głosi takich poglądów i domaga się respektowania zasad demokracji.
Internetowa definicja bandyty głosi, że „bandyta to osoba łamiąca prawo, często działająca brutalnie, zajmująca się rozbojem, kradzieżą lub morderstwami, zazwyczaj w ramach zorganizowanej grupy przestępczej”. Lider ROG nic wykazuje cech, które pozwalały by go nazywać bandytą, tak jak to kłamliwie robi Mazguła. Bąkiewicz w przeciwności do Mazguły nikogo nie zabił.
Mazguła kłamie też o tym, że Bąkiewicz porzucił żonę. Bąkiewicz od 26 lat jest w kościelnym małżeństwie ze swoją żoną. Nawet gdy wziął z nią rozwód cywilny na parę lat (do ponownego cywilnego małżeństwa), to razem mieszkali i dorobili się piątki dzieci. Nigdy więc lider ROG nie porzucił swojej żony.
Mazguła zasłynął tym, jak na jednej z demonstracji przeciwko PiS zachwalał Stan Wojenny.
Stan wojenny według płk. Adama Mazguły to było zdarzenie z kulturą!
Adam Mazguła według Wikipedii od 1977 do 1981 PZPR, w III RP w SLD do 2014, KOD, od 2020 w partii Nowa Demokracja. Z Wikipedii można się dowiedzieć, że „w czerwcu 2009 Sąd Rejonowy w Opolu skazał go na karę 1,5 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat próby oraz grzywnę w wysokości 2 tys. zł za nieumyślne spowodowanie śmierci kolegi podczas jazdy na polowanie w 2006’.
Według portalu „w Polityce” (artykuł „Mazguła domaga się certyfikatów MSWiA dla SB-ków?! „Państwo polskie dziękuje za służbę”. Mocna reakcja prezydenckiej minister”) „emerytowany pułkownik Adam Mazguła, który większość swojej służby odbył w czasach PRL-u, należał też do PZPR, na konferencji w Katowicach, zorganizowanej przez kilka organizacji zrzeszających emerytów służb mundurowych, zaproponował… by MSWiA wydało specjalny certyfikat osobom odbywającym służbę w formacjach mundurowych w okresie PRL-u, czyli także tym, którzy wysługując się komunistom zwalczali polskich patriotów”.
W czasie tej konferencji cytowany przez „w Polityce” Mazguła stwierdził: „Zostaliśmy postawieni w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy i walczymy. Chciałem Państwu jeszcze powiedzieć taką rzecz, że gdzieś na wiosnę rozmawiałem z panem Siemoniakiem, […] Chciałem namówić pana Siemoniaka namówić na to, żeby Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, albo ktokolwiek inny z tej sfery rządowej, wydał coś w rodzaju certyfikatu, pisma, podziękowania za służbę dla tych, którzy zostali skrzywdzeni przez ustawę represyjną. Po to, żeby żeby to pismo można było pokazać wnukowi, czy córce, czy komukolwiek, żeby więcej na was nie mówił, że jesteście ubekami i zdrajcami ojczyzny”
Z portalu „w Polityce” można się dowiedzieć, że w 2016 roku, „na proteście przedstawicieli służb mundurowych z okresu PRL-u [Mazguła] bagatelizował poziom represji w stanie wojennym głosząc, że „Były jakieś bijatyki, ścieżki zdrowia… ale generalnie rzecz biorąc najczęściej jednak dochowano jakiejś kultury w tym całym zdarzeniu””.
Okoliczności zabicia kolegi na polowaniu przez Mazgułę można poznać z artykułu opublikowanego na portalu „w Polityce” (Co kombinuje?! Mazguła lży i pomawia Nawrockiego, wzywa do wstrzymania zaprzysiężenia! „Tu jest demokratyczna Polska”). W artykule tym zacytowany został artykuł Piotr Nisztor w Gazecie Polskiej, w której reporter śledczy w 2017 napisał, że:
„To miało być dodatkowe polowanie zorganizowane w związku ze słabym wykonaniem planu odstrzału w 2006 r. zwierzyny płowej. O godz. 8, 30 grudnia 2006 r., na zbiórce w jednym lasów pojawiło się 20 myśliwych. Wśród nich był Adam Mazguła wraz z kolegą O. Znali się 15 lat. Spóźnili się jednak na zbiórkę. Wszystko dlatego, że polowali indywidualnie już dzień wcześniej. Emerytowany wojskowy myśliwym był od 1982 r. Posiadał wiele jednostek broni myśliwskiej, w tym m.in. sztucer produkcji czechosłowackiej. Był on wyposażony — jak podkreślał sędzia — w „bezpiecznik zabezpieczający przed oddawaniem strzałów w wyniku przypadkowego naciśnięcia języka spustowego oraz przyspiesznik — umożliwiający oddawanie strzałów przy zmniejszonej sile nacisku na język spustowy, co poprawiło celność broni”. Nikt z przesłuchiwanych osób oraz ekspertów nie słyszał nigdy, aby ta broń „kiedykolwiek samoczynnie wypaliła”. […] Kiedy mężczyźni ujechali kilkadziesiąt metrów, broń wypaliła i trafiła kolegę Mazguły w głowę, zabijając O. natychmiast. Emerytowany wojskowy miał zacząć krzyczeć: „Boże, zabiłem człowieka!”. Myśliwi powiadomili pogotowie, a w oczy rzucało się zachowanie Adama Mazguły tuż po tragedii. […] Pomimo wydanego polecenia, aby niczego nie ruszać, podszedł do samochodu, sięgnął po swą leżącą na podłodze auta broń, rozładował ją, powodując upadek łuski wystrzelonego pocisku na podłogę samochodu, a następnie wyciągnął z komory nabojowej pozostałe trzy naboje, chowając je do kieszeni, po czym odrzucił broń na ziemię, w pobliżu samochodu, co widzieli myśliwi, którzy jechali z nim samochodem, po czym wykonał szereg połączeń telefonicznych — stwierdził sędzia Frankowski, który zachowanie Mazguły nazwał „karygodnym, mającym wręcz formę matactwa procesowego”. Z cytowanej przez „w Polityce” Gazecie Polskiej można się dowiedzieć, że „Mazguła nigdy nie przyznał się do winy, odmówił także składania wyjaśnień, a co więcej, jak miał zwrócić uwagę sędzia Frankowski, dotychczas nie skontaktował się z rodziną zmarłego, nie przeprosił najbliższych mężczyzny, który ponoć był jego bliskim znajomym czy wręcz przyjacielem. Nie zadośćuczynił także rodzinie O”.
Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Jan Bodakowski
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS