
Demonstracja w rocznice rosyjskiej agresji na Polskę
17 września 2026
godz. 18:00
Przed Ambasadą Federacji Rosyjskiej, ul. Belwederska 49, Warszawa
Organizator: Ruch Obrony Granic
Miliony kobiet zostały sadystycznie zgwałconych przez rosyjskich żołnierzy w trakcie i po II wojnie światowej. Wiele z nich zostało zamordowanych przez rosyjskich oprawców. Większość był okaleczona i zarażona chorobami wenerycznymi, Wszystkie przez dekady cierpiały emocjonalnie. Ich cierpienie zmusza nas do nieustawania w walce z rosyjskim imperializmem, do jakiej pamięci wyrazem są coroczne demonstracje w rocznice 17 września organizowane przez środowisko Ruchu Obrony granic.
Informacje o zbrodniach żołnierzy rosyjskich na Polakach można znaleźć w wydanej przez wydawnictwo Replika pracy „Krwawe ślady. Gwałty, mordy i grabieże Armii Czerwonej na Polakach” autorstwa Krzysztofa Drozdowskiego.
Po zajęciu Gdańska rosyjscy żołnierze dokonali masowych gwałtów na mieszkankach miasta. Gwałcone przez Rosjan kobiety były masowo mordowane przez rosyjskich żołnierzy. Powszechne były gwałty zbiorowe dokonywane przez Rosjan. Według oficjalnych danych z maja 1945 roku w Gdańsku rosyjscy żołnierze zgwałcili 40% dziewczynek i kobiet do 50 roku życia. Rosjanie swoje ofiary nie dość, że gwałcili to i zarażali chorobami wenerycznymi. Innym przykładem rosyjskich zbrodni w Gdańsku było spalenie żywcem przez rosyjskich żołnierzy kilkudziesięciu osób w kościele świętego Józefa. W tym roku na Westerplatte w rocznice niemieckiej agresji na Polskę, zamiast o cierpieniach mieszkańców Gdańska, obecna prezydent miasta, mówiła o cierpieniach mieszkańców rosyjskiego Leningradu.
W ostatnim roku wojny i po jej zakończeniu na ziemiach polskich miały miejsce dwie fale gwałtów dokonywanych przez Rosjan, gdy armia rosyjska kierowała się w stronę Niemiec i gdy wracała do domu. Na ziemiach polskich rosyjscy żołnierze zatrzymywali pociągi pasażerskie, okradali pasażerów, gwałcili polskie pasażerki, a tych, którzy się sprzeciwiali, mordowali. Polki gwałcone przez Rosjan były przez nich torturowane i mordowane, gdy opierały się rosyjskim zboczeńcom. Żołnierze rosyjscy swoje polskie ofiary gwałcili publicznie na oczach ich rodzin. Powszechne były dokonywane przez Rosjan gwałty zbiorowe. Zgwałcone przez Rosjan Polski, gdy udawało im się przeżyć, były ciężko okaleczone i zarażone chorobami wenerycznymi. W czasach PRL komunistyczne władze zakazywały mówić o gwałtach dokonywanych przez Rosjan – po transformacji ustrojowej temat ten też był nieobecny w debacie publicznej.
Na ziemiach zachodnich wyjątkiem było, to gdy kobieta nie była zgwałcona przez Rosjan. Powszechne były zbiorowe gwałty dokonywane przez rosyjskich żołnierzy na wielu kobietach naraz. Jednym ze skutków gwałtów dokonywanych przez Rosjan była epidemia chorób wenerycznych. W całej Polsce 10% kobiet było zarażonych tymi chorobami, na Mazurach 50%.
Miejsca, gdzie Rosjanie gwałcili kobiety, były zalane ich krwią, pełne trupów zgwałconych i zamordowanych sadystycznie kobiet, ciał rannych i umierających ofiar gwałtów. Rosjanie gwałcili i mordowali wszystkie kobiety, od kilkuletnich dziewczynek do staruszek.
Z opublikowanego na portalu „Polityka pl.” artykułu Joanny Ostrowskiej i Marcina Zaremby „Czerwonoarmiści siali strach. Kobiety bały się gwałtów” można się dowiedzieć, że „na masową skalę gwałty na Polkach zaczęły się po rozpoczęciu ofensywy zimowej. Zdarzały się już w Krakowie w styczniu 1945 r. i podczas zdobywania twierdzy Poznań. W tym ostatnim mieście były wypadki, że żołnierze radzieccy prosili młode kobiety o rzekomą pomoc przy opatrywaniu rannych, w rzeczywistości gwałcili je. Jednak fala gwałtów, jaka przeszła wiosną i latem, była przede wszystkim falą odbitą, przeniesieniem brutalnego zachowania wobec niemieckich kobiet na Polki. Przyszła od morza, z Prus Wschodnich oraz ze Śląska”.
W cytowanym w artykule liście z 17 kwietnia 1945 Polka mieszkająca w Gdańsku stwierdziła, że została zgwałcona siedem razy przez Rosyjskich żołnierzy, którzy non stop i po wielokroć gwałcili i inne Polki. Z artykułu można się dowiedzieć, jak Rosjanie gwałcili Polki i Niemki na Warmii i Mazurach. W Olkuszu zostały przez Rosjan zgwałcone wszystkie kobiety, od kilkuletnich dziewczynek do 80-letnich staruszek – „zdarzało się, że ofiarą gwałtu padały równocześnie babka, matka i wnuczka. Bardzo często dochodziło do gwałtów zbiorowych, których sprawcami było kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu żołnierzy”.
Rosjanie masowo gwałcili „Polki wywiezione do Niemiec na roboty”, zabijali dzieci usiłujące nie dopuścić do zgwałcenia matki lub siostry, ojców chroniących swoje córki i żony. Raporty polskiego podziemia (Delegatury Rządu) stwierdzały, że „„zanotowano liczne wypadki śmierci na skutek masowych gwałtów. Pod tym względem szczególnie ciężkie chwile przeżyły północne powiaty Pomorza, gdzie bolszewicy urządzili formalne orgie”. Rosjanie gwałcili publicznie kobiety, broniące się brutalnie mordowali, dochodziło nawet do tego, że Polki były niewolnicami seksualnymi, którymi między sobą handlowali Rosjanie.
Autorzy artykułu w swoim tekście opisując dokonywane przez Rosjan gwałty, na Śląsku i Pomorzu, stwierdzili, że „tylko do końca czerwca 1945 r. w samej Dębskiej Kuźni w powiecie opolskim zanotowano 268 gwałtów. Tam także [rosyjscy] żołnierze organizowali obławy na kobiety. W marcu 1945 r. do przędzalni lnu położonej w jednej z miejscowości pod Raciborzem wtargnęło kilkunastu pijanych Rosjan. Napastnicy uprowadzili stamtąd około trzydziestu pracownic i zabrali je do pobliskiej wsi Makowo” gdzie zbiorowo Rosjanie zgwałcili Polki.
Czytelnicy artykułu dowiedzą się, że jedna z mieszkanek Katowic „powracająca do domu w czerwcu 1945 r. zeznała, że kiedy pociąg zatrzymał się na jakiejś stacji i zapadała noc, „żołnierze rosyjscy zaczęli uganiać się za kobietami. Zostałam pochwycona przez trzech żołnierzy, którzy wszyscy dopuścili się na mnie gwałtu”. „Na Śląsku mieszkające tam kobiety praktycznie nigdzie i o żadnej porze nie mogły czuć się bezpiecznie. Radzieccy żołnierze gwałcili w przydrożnych rowach, na polach i w lasach, okradając i bijąc, a czasem mordując. Porywali także kobiety w biały dzień z ulic Katowic, Zabrza czy Chorzowa”.
Jedna ze zgwałconych przez Rosjan Polek zeznawała, że „16 czerwca [19]45 r. wracałam w towarzystwie koleżanki tramwajem z Bytomia do Katowic. Za Chorzowem tramwaj popsuł się i wraz z koleżanką udałam się w dalszą drogę pieszo w kierunku Katowic. Koło stadionu chorzowskiego zatrzymało nas czterech żołnierzy radzieckich będących w stanie pijanym. Żołnierze ci zmusili nas do udania się z nimi na pobliskie pola. Gdy się broniłam, zostałam uderzona jakimś twardym narzędziem w szczękę. Żołnierze powalili mnie na ziemię i dopuścili się na mnie gwałtu”.
Polak z Pińczowa tak opisywał gwałt dokonany przez Rosjan na jego żonie i córkach – „Donoszę, że w nocy z dnia 26 na 27 bm. [19]45 r. wtargnęło dwóch żołnierzy rosyjskich do mego domu przy ulicy Bednarskiej Nr 47. Po wtargnięciu żołnierze ci sterroryzowali mnie, przykładając mi broń do głowy i grożąc wywozem do Rosji, zarzucając mi nieprzychylne ustosunkowanie się do nich, dlatego, że gdy oni żądali mych córek, ja się sprzeciwiłem. Żołnierze ci twierdzili, że walczą trzeci rok o Polskę, więc mają prawo do wszystkich Polek i że przyszli tu z polecenia komendanta. Córkę zaś młodszą, która na widok terroryzowania mnie poczęła płakać, uderzyli pasem, dlatego, że się ich bała. Natomiast starszą chcieli zmusić, by im się oddała, lecz w obronie jej stanął syn sześcioletni, który krzyczał i płakał oraz żona. Wówczas poczęli terroryzować żonę, przykładając jej rewolwer do ust, kopiąc, ciągnąc za włosy i żądając przy tym kategorycznie oddania córek. Kiedy żona oświadczyła, że absolutnie nie odda córek, wtedy ciągnąc ją za włosy, wyciągnęli na podwórko z mieszkania, gdzie w bestialski sposób, rzucając ją o ziemię, zgwałcili. Przy czym nadmieniam, że żona w owym czasie była chora, gdyż przechodziła grypę, liczy 52 lata, mimo tego tak postąpili”.
O zbrodniach dokonywanych przez Rosjan świadczą liczne raporty administracji i Milicji Obywatelskiej z 1945 roku. Liczba gwałtów na Polkach dokonywana przez Rosjan zaczęła spadać w 1946 i 1947 roku. Konsekwencją gwałtów dokonywanych przez Rosjan była epidemia chorób wenerycznych. „Na Pomorzu i Śląsku miały być powiaty, w których większość kobiet została zakażona wenerycznie. Cytowana wcześniej nauczycielka ubiegała się o urlop właśnie z powodu zakażenia. […] Na Mazurach liczba kobiet zarażonych miała sięgać 50 proc. Wedle milicji w Gnieźnie, w którym w 1945 r. stacjonowało wiele jednostek wojskowych, zarówno polskich, jak i radzieckich, procent kobiet zarażonych wenerycznie zbliżał się do 40”.
Rosjanie gwałcili też kobiety i w innych krajach. Ofiarami gwałtów padło 2 miliony Niemek Podczas zdobywania Budapesztu Rosjanie do 120 tys [Węgierek]. W Czechosłowacji Rosjanie zgwałcili 20.000 kobiet. Liczba zgwałconych tam kobiet szacowana jest na 10–20 tys. Wydaje się, że liczba polskich kobiet, które padły ofiarą gwałtu, musiała być większa”.
Jan Bodakowski


Strona Ruchu Obrony Granic
https://www.ruchobronygranic.pl/
Chętni do współpracy Ruchem Obrony Granic i z Rotami Niepodległości Roberta Bąkiewicz mogą skontaktować się za pośrednictwem maila i telefonicznie.
[email protected]
509 941 261
Walkę Rot w obronie Polski i Polaków można wesprzeć finansowo, korzystając z poniższych kont:
Darowizny w PLN: 36 1020 1055 0000 9302 0445 6612
Darowizny w USD: 26 1020 1055 0000 9102 0445 8733
Darowizny w Euro: 46 1020 1055 0000 9702 0445 8758
Wpłata tytułem: darowizna na cele stowarzyszenia
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
IBAN: PL26 1020 1055
0000 9102 0445 8733
Twoje wsparcie to inwestycja w przyszłość Polski.
Dzięki Tobie możemy organizować więcej działań, manifestacji i kampanii, które przybliżają nas do wolnej i niepodległej Polski. Dołącz do grona naszych wspierających i bądź częścią siły, która zmienia rzeczywistość. Razem osiągniemy więcej!
WSPIERAJ NAS